10/10/2026
AMERICAN DREAM — DZIŚ CORAZ CZĘŚCIEJ DECYZJA O POWROCIE
Przez dziesięciolecia Ameryka była dla milionów ludzi obietnicą lepszego życia. Przyjeżdżali tutaj z jedną walizką, niewielkimi oszczędnościami i przekonaniem, że ciężką pracą można osiągnąć więcej niż w kraju, który pozostawili za sobą.
Polacy osiedlali się w Chicago i Nowym Jorku. Meksykanie podejmowali pracę w rolnictwie, budownictwie i przemyśle. Powstawały całe społeczności, których kolejne pokolenia budowały swoje życie w Stanach Zjednoczonych.
Dzisiaj jednak obserwujemy zjawisko, które jeszcze trzydzieści lat temu trudno byłoby sobie wyobrazić.
Dla części emigrantów Ameryka przestaje być jedynym miejscem, w którym można zrealizować marzenie o lepszym życiu. Niektórzy rezygnują z wyjazdu, inni decydują się na powrót do ojczyzny.
I nie jest to wyłącznie rezultat obecnej polityki imigracyjnej. Początków tej zmiany należy szukać znacznie wcześniej.
MEKSYK. KIEDY DROGA NA PÓŁNOC PRZESTAŁA BYĆ JEDYNĄ MOŻLIWOŚCIĄ
W kwietniu 2012 roku Pew Research Center opublikował badanie, które podważyło utrwalony obraz nieustannie rosnącej emigracji z Meksyku do Stanów Zjednoczonych.
Okazało się, że w latach 2005–2010 około 1,4 miliona Meksykanów i członków ich rodzin, w tym dzieci urodzonych w USA, przeniosło się ze Stanów Zjednoczonych do Meksyku.
W tym samym okresie do Stanów Zjednoczonych przybyła z Meksyku zbliżona liczba osób.
Po dziesięcioleciach intensywnej migracji saldo przepływów między obydwoma krajami praktycznie się wyrównało.
Amerykański kryzys gospodarczy z lat 2007–2009 ograniczył możliwości zatrudnienia, szczególnie w budownictwie. Jednocześnie zmieniała się sytuacja gospodarcza i demograficzna Meksyku. Większość osób wracała dobrowolnie, ale część powrotów była następstwem deportacji.
Dla niektórych rodzin powrót oznaczał możliwość rozpoczęcia kolejnego etapu życia. Dla innych był koniecznością.
Nie był to jednak trwały koniec emigracji meksykańskiej. W następnych latach skala i kierunki migracji ponownie się zmieniały.
POLSKA. OD MARZENIA O CHICAGO DO POWROTU NAD WISŁĘ
W latach 80. i 90. wyjazd do Ameryki był dla wielu Polaków symbolem sukcesu.
Różnice zarobków były ogromne. Pieniądze zarobione w Chicago pozwalały kupić mieszkanie w Polsce, wybudować dom lub zapewnić rodzinie finansowe bezpieczeństwo.
Wiele osób planowało wyjazd na dwa lub trzy lata, a pozostawało w Stanach Zjednoczonych przez kolejne dwadzieścia.
Tymczasem Polska zaczęła się zmieniać.
Po transformacji gospodarczej i przystąpieniu do Unii Europejskiej rosły wynagrodzenia, rozwijał się rynek pracy, a Polacy zyskali możliwość podejmowania zatrudnienia w innych państwach europejskich.
Dzisiaj liczby pokazują skalę tej przemiany.
Według Polskiego Instytutu Ekonomicznego w 1995 roku przeciętne wynagrodzenia w Polsce, po uwzględnieniu różnic w poziomie cen, odpowiadały zaledwie 37,6% poziomu wynagrodzeń w USA.
W 2024 roku wskaźnik ten wzrósł do 53,3%.
Jeszcze bardziej wymowna jest zmiana dotycząca skorygowanego dochodu rozporządzalnego gospodarstw domowych, uwzględniającego między innymi świadczenia publiczne oraz różnice w poziomie cen.
W 1995 roku Polska osiągała 28,5% poziomu amerykańskiego.
W 2024 roku było to już 55%.
Ameryka nadal pozostaje znacznie zamożniejszym krajem, ale ekonomiczna przepaść, która kiedyś skłaniała Polaków do emigracji, wyraźnie się zmniejszyła.
A szczególnie interesujące są dane dotyczące powrotów.
Polski Instytut Ekonomiczny ustalił, że już w 2016 roku saldo migracji na pobyt stały między Polską a Stanami Zjednoczonymi po raz pierwszy stało się dodatnie dla Polski.
Oznacza to, że w statystykach zarejestrowanych migracji na pobyt stały więcej osób przeprowadziło się z USA do Polski niż w przeciwnym kierunku.
Zmiana rozpoczęła się zatem na długo przed wydarzeniami politycznymi ostatnich lat.
AMERYKA. CORAZ MNIEJSZA PRZEWAGA PRZYJAZDÓW NAD WYJAZDAMI
W styczniu 2026 roku amerykański Census Bureau opublikował dane pokazujące historyczny spadek salda migracji międzynarodowej.
W okresie zakończonym w połowie 2024 roku wynosiło ono około 2,7 miliona osób.
W kolejnym rocznym okresie, zakończonym w połowie 2025 roku, spadło do 1,3 miliona.
To zmniejszenie o ponad połowę.
Urząd przewidywał, że jeżeli obserwowane tendencje się utrzymają, saldo migracji w okresie zakończonym w połowie 2026 roku może spaść do około 321 tysięcy osób.
Ta ostatnia liczba jest prognozą, a nie ostatecznym wynikiem.
Co szczególnie istotne, Census Bureau wskazuje na dwa równoczesne procesy: mniejszą liczbę przyjazdów i większą liczbę wyjazdów ze Stanów Zjednoczonych.
Zmiany widać również na południowej granicy.
Według danych amerykańskiej Straży Granicznej, przeanalizowanych przez Pew Research Center, w roku fiskalnym 2022 odnotowano ponad 2,2 miliona spotkań funkcjonariuszy z migrantami przekraczającymi granicę z Meksykiem.
W roku fiskalnym 2025 liczba ta spadła do około 238 tysięcy — najniższego poziomu od 1970 roku.
Nie oznacza to, że tyle osób wyemigrowało z Meksyku. Statystyki obejmują migrantów różnych narodowości i liczą zdarzenia, a nie odrębne osoby.
Spadek nastąpił również w następstwie zmian polityki granicznej i egzekwowania przepisów imigracyjnych, wprowadzanych zarówno przez administrację Joe Bidena, jak i Donalda Trumpa. Nie można zatem tłumaczyć go wyłącznie zmianą zainteresowania emigracją.
ALE AMERYKA NADAL POTRZEBUJE IMIGRANTÓW
Tutaj pojawia się kolejny paradoks.
W 2025 roku Associated Press, powołując się na wstępne dane Census Bureau analizowane przez Pew Research Center, informowała, że między styczniem a lipcem liczba imigrantów uczestniczących w amerykańskim rynku pracy zmniejszyła się o ponad 1,2 miliona.
Nie oznacza to, że wszystkie te osoby opuściły Stany Zjednoczone. Na szacunki mogły wpłynąć zarówno rzeczywiste wyjazdy, jak i inne czynniki związane z pomiarem liczby imigrantów.
Jednocześnie rolnicy i przedsiębiorcy z branży budowlanej sygnalizowali trudności ze znalezieniem pracowników.
W Kalifornii dziennikarze Associated Press rozmawiali między innymi z Lidią, kobietą pracującą od wielu lat przy zbiorach pomidorów.
Przyjechała do Stanów Zjednoczonych jako nastolatka ponad dwadzieścia lat wcześniej. W 2025 roku opowiadała o obawie przed zatrzymaniem przez ICE i rozdzieleniem z trojgiem dzieci urodzonych w Ameryce.
Jej historia pokazuje drugą stronę współczesnych migracji.
Nie każdy, kto pozostaje w Stanach Zjednoczonych, uważa je za idealne miejsce do życia. Nie każdy, kto chciałby wyjechać, ma możliwość rozpoczęcia wszystkiego od nowa.
Dla wielu rodzin decyzja o pozostaniu lub powrocie nie jest wyłącznie rachunkiem ekonomicznym. To również kwestia dzieci, więzi rodzinnych, statusu imigracyjnego i lat spędzonych w jednym kraju.
CZY AMERICAN DREAM SIĘ SKOŃCZYŁ?
Stany Zjednoczone nadal przyciągają przedsiębiorców, naukowców, studentów i specjalistów z całego świata.
Pozostają jedną z największych gospodarek, z niezwykle rozwiniętym sektorem technologicznym, finansowym i naukowym.
Jednak dla przeciętnej rodziny decyzja o emigracji wygląda dziś inaczej niż trzydzieści lat temu.
Wysokie wynagrodzenie trzeba zestawić z kosztami mieszkania, ubezpieczenia zdrowotnego, opieki nad dziećmi i edukacji.
Z kolei powrót do Polski nie musi już oznaczać rezygnacji z możliwości zawodowych czy obniżenia jakości życia.
Współczesny emigrant częściej może porównywać kraje i wybierać między różnymi drogami rozwoju.
Przez pokolenia amerykańskie marzenie oznaczało wyjazd za ocean, ciężką pracę i nadzieję, że dzieci będą miały lepsze życie niż rodzice.
Dzisiaj dla niektórych rodzin to samo marzenie przybiera zupełnie inną postać: powrót do ojczyzny, bliskość rodziny, większą stabilność i życie bez konieczności nieustannego zaczynania od nowa.
Być może największą zmianą nie jest to, że Ameryka przestała być krajem możliwości.
Największą zmianą jest to, że możliwości, których kiedyś szukano wyłącznie w Ameryce, coraz częściej można znaleźć również we własnym kraju.
Źródła: Pew Research Center (2012, 2026), U.S. Census Bureau (2026), Polski Instytut Ekonomiczny (2026), Associated Press (2025), Wirtualna Polska.
Niniejszy post ma charakter wyłącznie informacyjny.
Potrzebujesz pomocy w sprawie imigracyjnej? Oferuję konsultacje oraz kompleksową pomoc w sprawach imigracyjnych – również online.
Peticiones de inmigración y consultas disponibles en línea.
Napisz na: [email protected] lub call (312) 217-6824