Kancelaria Inter Partes spółka z o.o.

Kancelaria Inter Partes spółka z o.o. DORADZTWO PRAWNE / POMOC POSZKODOWANYM W WYPADKACH / REJESTRACJA SPÓŁEK / WINDYKACJA / OBSŁUGA PRAWNA PODMIOTÓW GOSPODARCZYCH / PISMA PROCESOWE

27/07/2023
24/02/2021

Wygrana z Santander Consumer Bank S.A.

W dniu 3 grudnia 2020 r. Sąd Rejonowy w Środzie Śląskiej oddalił w całości powództwo wobec naszej Klientki o zapłatę należności wynikającej z umowy o kartę kredytową.

W toku sprawy podniesiony został min. zarzut naruszenia przez bank art. 75c ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe.

Zgodnie z powyższym przepisem, przed dokonaniem wypowiedzenia umowy kredytu bank powinien wezwać Klientkę do uregulowania powstałego zadłużenia zakreślając termin nie krótszy niż 14 dni. Ponadto, bank powinien poinformować Klientkę o możliwości złożenia wniosku o restrukturyzację zadłużenia.

W toku postępowania bank nie udowodnił, że takie pismo zostało do Klientki wysłane.

Jak wskazał Sąd w uzasadnieniu, wykładnia językowa i systemowa prowadzi do wniosku, że przepis art. 75c ustawy Prawo bankowe znajduje zastosowanie do każdej umowy kredytu. Nie jest istotny ani cel, ani rodzaj udzielonego kredytu, czy jest to kredyt terminowy, rewolwingowy, czy jest to kredyt w rachunku bieżącym,
czy wreszcie jest to karta kredytowa. Wszystkie, absolutnie wszystkie, rodzaje kredytów bez względu na ich techniczne parametry są objęte hipotezą art. 75c. Należy w tym miejscu zwrócić uwagę na dosyć już bogate w tym zakresie orzecznictwo m.in. orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, który to w wyroku z 14 stycznia 2019 r. w sprawie V ACa 93/18 przyjął, że przepis art. 75c ustawy prawo bankowe ma charakter bezwzględnie obowiązujący. Skutkiem niewdrożenia przez powoda wskazanych działań upominawczych zgodnych z treścią art. 75c ustawy prawo bankowe jest nieskuteczność złożonego oświadczenia o wypowiedzeniu umowy kredytu. W wyroku z 8 września 2016 r. w sprawie II CSK 750/15 Sąd Najwyższy podkreślił, że wypowiedzenie umowy o kredyt będący uprawnieniem kształtującym banku prowadzącym do zakończenia nawiązanego stosunku prawnego i bez dochowania wymaganych warunków może prowadzić do uznania tej czynności za bezskuteczną.

Wyrok nie jest prawomocny. Bank wniósł apelację.

Sąd Rejonowy w Środzie Śląskiej
Wyrok z dnia 3 grudnia 2020 r.
Sygn. akt. I C upr 1005/19

17/12/2020

WYGRANA Z EFL!!!

W dniu 9.12.2020 r. przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu zapadł wyrok, który może się okazać przełomowy dla wielu Klientów Europejskiego Funduszu Leasingowego, pokrzywdzonych wątpliwymi etycznie praktykami wskazanego leasingodawcy.
Naszego Klienta reprezentował radca prawny Łukasz Łazuch.

Sąd w całości oddalił w całości powództwo EFL Service (spółka - córka EFL, która nabyła wierzytelność od EFL) o zapłatę ponad 171 tyś. PLN wobec naszego Klienta, któremu EFL wypowiedział umowę leasingu samochodu ciężarowego. Co istotne, EFL dochodził zapłaty na podstawie weksla, co stanowiło dodatkowe utrudnienie (ciężar dowodu w sprawie przerzucony był na naszego Klienta).

Sąd Okręgowy wykazał się wyjątkową skrupulatnością, uwzględnił niemal wszystkie zgłoszone w imieniu Klienta zarzuty i uznał, że wypowiedzenie umowy leasingu było nieważne - i to z kilku powodów.

W szczególności Sąd uznał, że termin 5 dni na zapłatę zaległej raty leasingowej wyznaczony Klientowi w wezwaniu poprzedzającym wypowiedzenie nie jest odpowiedni (zbyt krótki) w świetle przepisów kodeksu cywilnego dotyczących leasingu (naruszenie art. 709(13)§2 k.c.). Ponadto, EFL liczył termin od dnia pierwszego awizowania pisma, jednak nie udowodnił, kiedy pierwsze awizowanie miało miejsce (potwierdzenie nadania wezwania nie jest dowodem jego awizowania).

Sąd podzielił także nasze wątpliwości dotyczące niektórych postanowień umowy leasingu. Art. 709(13)§2 kodeksu cywilnego daje podstawę do wypowiedzenia umowy leasingu jeżeli „korzystający dopuszcza się zwłoki z zapłatą co najmniej jednej raty” natomiast pkt. 47 umowy leasingu dawał leasingodawcy takie uprawnienie w przypadku „opóźnienia w zapłacie którejkolwiek z opłat leasingowych”. Zapis umowy leasingu był w tym zakresie ukształtowany mniej korzystnie niż przepis art. 709(13)§2 k.c. W umowie leasingu jest także mowa o wyznaczeniu przez leasingobiorcę „dodatkowego terminu” a nie „odpowiedniego terminu dodatkowego” - jak w k.c. W związku z tym skuteczność wypowiedzenia umowy powinna być rozpatrywana wyłącznie przez pryzmat spełnienia wymogów wynikających z art. 709(13)§2 k.c. a nie umowy leasingowej, jako sprzecznej z tym przepisem.

Obecnie czekamy na pisemne uzasadnienie wyroku, którego obszerne tezy opublikujemy.

Wyrok jest nieprawomocny - od wyroku przysługuje EFL apelacja.

SO we Wrocławiu
Wyrok z dnia 9.12.2020 r.
Sygn. akt. X GC 425/19

13/07/2020

Więcej czasu na zgłoszenie do CRBR

13.07.2020

Resort finansów wydłuża czas przyjmowania zgłoszeń do rejestru do 14 lipca br.

Ma to związek z wydłużonym czasem akceptacji zgłoszeń oraz czasowym brakiem dostępu do strony www rejestru.

Na podstawie art. 60 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu stwierdzono zakłócenie w funkcjonowaniu systemu teleinformatycznego obsługującego Centralny Rejestr Beneficjentów Rzeczywistych. Część użytkowników, którzy dziś dokonują zgłoszeń do CRBR, ma trudności w trakcie wypełniania formularza.

W związku z tym do biegu terminów, o których mowa w art. 60 ust. 1 ustawy nie wlicza się 13 lipca. Zgłoszenia przyjmujemy do 14 lipca br., bez konsekwencji dla rejestrujących się.

Ministerstwo Finansów pracuje nad rozwiązaniem trudności.

29/06/2020

Klauzule niedozwolone w umowie pożyczki Profi Credit

W sprawie z powództwa Profi Credit Polska S.A. w Bielsku-Białej (firma pożyczkowa) przeciwko naszej Klientce Sąd Rejonowy w Środzie Śląskiej w wyroku z dnia 17 marca 2020 r. sygn. akt. I C 652/19 uwzględnił podniesione przez nas zarzuty, iż część postanowień zawartych we wzorcu umowy ma charakter postanowień niedozwolonych (abuzywnych).

Poniżej wybrane tezy z uzasadnienia wyroku.

Sąd uznał, że stronie pozwanej nie należy się kwota 600 zł z tytułu ceny „Twojego Pakietu” przewidującego możliwość odroczenia płatności czy obniżenia raty albo otrzymywania powiadomień w drodze smsów (pkt. 1.4. c umowy). Należy zauważyć, że „Twój pakiet” w zasadzie został odgórnie narzucony pozwanej, która w zasadnie nie mogławy powiedzieć się co do tego czy chce ze wskazanej usługi skorzystać czy też nie. Umowa pożyczki niewątpliwie została zawarta na przygotowanym formularzu, wzorcu umownym,którego treść została zredagowana przez stronę powodową, a na której treść pozwana nie miała wpływu. Dla każdego rozsądnego odbiorcy „Twój pakiet” stanowi klauzulę abuzywną,albowiem przewiduje dla konsumenta jedynie teoretycznie udogodnienia, wskazując, że są one bezpłatne, podczas gdy faktycznie za te hipotetyczne możliwości klient ma z góry zapłacić 600zł i to bez względu, czy z tej opcji skorzysta, czy też nie.

Dodatkowo zauważyć należy, że kwota udzielonej pożyczki oraz całkowita kwota do zapłaty zostały wyeksponowane na pierwszej stronie umowy pożyczki, natomiast koszt opłaty za „Twój Pakiet” został zamieszczony już w dalszej części umowy, zapisany mniejszą czcionką wśród innych zapisów. W ocenie Sądu takie postępowanie miało na celu niejako zamaskowanie, zagubienie tego zapisu, tak aby konsument mógł go przeoczyć. Ogólnie wiadomym jest, że to co jest eksponowane zwraca uwagę konsumenta, który wśród natłoku innych postanowień umownych napisanych dużo mniejszą czcionką może takie postanowienie z łatwością przeoczyć. Nadto z całą pewnością mniejsze kwoty poniósłby klient, który wniósłby o odroczenie raty niż klient korzystający z „Twojego Pakietu”. Warto wskazać, że inne usługi objęte tym pakietem jak np. powiadomienia sms są usługą standardową w wielu innych organizacjach finansowych, bardzo często bezpłatną. Ewidentnie zatem „Twój Pakiet” wiążący się z ponoszeniem przez konsumenta opłaty 600 zł za szereg tzw. bezpłatnych i zazwyczaj niepotrzebnych mu możliwości jest sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając interesy konsumenta. Warto wskazać, że świadczenia oferowane w ramach „Twojego Pakietu” nie są ekwiwalentne do ceny, jaka musi zapłacić konsument. Ewidentnie zatem nie jest to usługa realnie oferowana klientom, lecz sposób na obejście przepisów o odsetkach maksymalnych.

26/05/2020

Kolejna umowa kredytu hipotecznego w CHF Raiffeisen Bank Polska S.A. (obecnie Raiffeisen International AG) uznana za nieważną!

W sprawie prowadzonej przed Sądem Okręgowym w Legnicy pod sygnaturą I C 297/17 udało nam się po raz kolejny przekonać sąd, że zawarta przez pozwanych umowa jest nieważna. Wyrok jest nieprawomocny. Bank wniósł apelację.

Poniżej kilka ciekawych tez z uzasadnienia wyroku:

Sąd uznał, że pozwani mają rację, zarzucając nieważność umowy właśnie ze względu na nieograniczoną jakimikolwiek ustaleniami stron swobodę kształtowania tabeli kursowej przez bank, według której miało nastąpić przeliczenie kwoty kredytu przeznaczonej do wypłaty, a następnie raty przypadające co miesiąc do spłaty.

Bank, decydując teoretycznie bez żadnych ograniczeń o wysokości zobowiązania, przyznawał sobie nazbyt silną pozycję, co niewątpliwie naruszało art.353(1) k.c., godziło w zasady współżycia społecznego i nie miało nic wspólnego z uczciwym konsensusem, jaki ma łączyć dwie strony stosunku zobowiązaniowego, zwłaszcza, że drugą stroną był konsument. Powodowało to nieważność umowy i w świetle art. 58 § 1 k.c. i art. 353(1) k.c.

Strona powodowa wprawdzie broniła się argumentem, że jej kursy nie różniły się wiele od kursów NBP, ale nie ma to istotnego znaczenia, ponieważ ważność umowy bada się według treści jej zapisów z chwili zawarcia i możliwości, jakie stwarza, a nie według tego, jak jest wykonywana i czy strona mająca nadmierne uprawnienia zapewnione w umowie rzeczywiście je wykorzystuje.

Kursy banku były niekorzystne dla klienta w relacji do kursu średniego NPB już w momencie wypłaty kredytu: bank przyjął kurs 2,4414 zł, czyli niższy niż średni kurs NBP, który wówczas wynosił 2,5234 zł. Przy przeliczeniu kwoty 116 314 CHF wg kursu banku pozwani otrzymali 283 969 zł, a przy kursie NBP za tę pulę franków otrzymaliby więcej złotówek, tj. 293 506,74 zł, czyli o prawie 10 000 zł więcej – oczywiście przy tej samej kwocie kredytu we frankach wskazanej w umowie. Kwota 10 000 zł może bankowi wydawać się niewielka, ale dla osoby fizycznej, młodej, będącej na dorobku, zarabiającej 7000 zł, jest to różnica.

Z doświadczenia zawodowego sądu należy stwierdzić,że powszechne było zjawisko masowego stwierdzania przez banki w latach 2005-2009 braku zdolności kredytowej Polaków do zaciągania kredytu w złotówkach na zakup zwykłych, nawet niedużych i skromnych mieszkań. Było to w wielu przypadkach (również i w tym) godne krytyki ograniczanie i śrubowanie zdolności kredytowej Polaków dla kredytów w złotówkach, a jedynym tego celem zdaje się być właśnie udzielanie kredytów w obcej walucie, w której nie uzyskiwali dochodów, ale w ten sposób banki mogły generować sobie dodatkowe zyski. Nie mogły tego robić przy kredytach złotówkowych, które były dużo bardziej transparentne. Tego negatywnego zjawiska ekonomicznego i w efekcie społecznego nie można pomijać przy ocenie ważności tzw. umów frankowiczów.

W ocenie sądu treść umowy i regulaminu naruszała przepis art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe. Należy wskazać, że z ust. 2 pkt 2 tego przepisu wynika, że umowa kredytowa musi określać "kwotę i walutę kredytu".W ocenie sądu warunek ten, co do zasady, może być prawidłowo spełniony w przypadku umowy o kredyt denominowany,również w przypadku wskazania do spłaty kwoty w walucie obcej. Aby jednak prawidłowo wypełnić warunek z art. 69 ust. 2 pkt 2 Prawa bankowego, czyli wystarczająco precyzyjnie określić kwotę kredytu, należało przy konstruowaniu mechanizmu jej obliczania (wynikającego z dopuszczalnego przecież zastosowania klauzuli denominacyjnej) wprowadzić do umowy kredytowej zapisy takiego przeliczania kredytu do spłaty (rat, przedterminowej spłaty, przewalutowania), aby oznaczenie kursu sprzedaży przy tych przeliczeniach nie było pozostawione jednostronnej i arbitralnej decyzji kredytodawcy, która podlega ujawnieniu w tabelach kursowych danego banku. Aby kwota kredytu była wystarczająco i obiektywnie sprecyzowana, jej obliczanie powinno być w umowie określone na zasadzie ustalenia tego kursu niezależnie od decyzji banku, czyli przez odwołanie się do średnich notowań, w szczególności do kursów ogłaszanych przez NBP, ewentualnie podwyższanych do określonego w umowie poziomu, który np. procentowo albo ułamkowo, musiałby zostać oznaczony, aby można było uznać, że kredytobiorca akceptuje warunki jego precyzyjnego ustalenia. Przy takich zapisach umowy bądź regulaminu kursy byłyby ustalane w okresie wykonywania umowy w sposób nieoparty na jednostronnej woli banku. W sytuacji, kiedy kwota kredytu do spłaty wyznaczana jest każdorazowo jedynie na podstawie decyzji banku określającego tabelę kursową nie można przyjąć, aby zostały spełnione wymogi z art. 69 ust. 1 w zw. z ust. 2 pkt 2 Prawa bankowego.

Należy na marginesie podkreślić, że orzecznictwo sądowe, po wyroku TSUE z 03.10.2019 r., zwłaszcza sądów warszawskich, zwraca uwagę na konieczność orzekania w sprawach frankowych niezależnie od skutków dla rynku kredytowego i obrotu prawnego, jakie mogą wynikać ze stanowiska unieważniającego umowy, czyli mimo świadomości ilości zawarcia i wykonywania umów tego rodzaju w okresie ostatnich kilkunastu lat w Polsce oraz konsekwencji, nie tylko prawnych, tego stanowiska dla całego systemu bankowego i obrotu prawnego w Polsce.

W ocenie sądu do danej umowy nie ma podstaw w przepisach prawa dyspozytywnego, aby zastosować inne przeliczniki w zamian za klauzule, które przy przyjęciu abuzywności powinny być wyeliminowane, w szczególności nie może być zastosowane przeliczenie wg średniego kursu NBP wg art. 358(1) § 2 k.c., który nie obowiązywał w dacie zawarcia umowy w obecnym brzmieniu, które otrzymał dopiero w dacie 24.01.2009 r. Kolejnym pomysłem na wypełnienie luki może być przyjęcie do obliczeń kursu wypłaty z denominowaniem do tego kursu, ale nie pozwala na to żaden przepis prawa dyspozytywnego, co jest niezgodne z wytycznymi TSUE. Można też rozważać rozliczenie kredytu bez indeksowania do żadnego kursu, czyli jak złotowy, ale tu pojawia się kwestia wg jakiej stawki referencyjnej LIBOR czy WIBOR kredyt ma być obliczany (oprocentowanie). Nie ma żadnych przepisów dyspozytywnych, które pozwoliłyby na wybór- jako jedynie słuszny- któregoś z tych rozwiązań. Pojawić też mogą się zarzuty zwłaszcza o braku podstaw przyjmowania stawki WIBOR, na którą strony się nie umawiały, zaś zastosowanie stawki LIBOR do kredytu złotowego nie było w ogóle przyjmowane przy kredytach złotowych i stawia w gorszej sytuacji osoby, które od początku miały kredyty w polskiej walucie.

Sąd na podstawie opinii biegłego zamierzał początkowo ewentualnie doprowadzić do rozstrzygnięcia mającego na celu utrzymanie umowy, godzącego interesy obu stron, dlatego dowody te były dopuszczane, ale po lekturze tych opinii i w szczególności po wydaniu uchwały przez Sąd Najwyższy dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17 i po ostatnim orzeczeniu TSUE z dnia 3 października 2019 r., które co znamienne również dotyczyło umowy z bankiem będącym i tu stroną postępowania,uznał, że nie jest to możliwe utrzymanie umowy i przyjęcie któregokolwiek z przeliczeń kredytu przyjętego przez biegłego.

Pozwani byli reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika i od początku procesu konsekwentnie utrzymywali, że godzą się na skutki uznania umowy za nieważną. Nie zachodzi więc w tej sprawie obawa o naruszenie podstawowych standardów ochrony pozwanych jako konsumentów, wyznaczonych art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG, na które wyraźnie wskazywał TSUE w powołanym wyroku.

13/12/2019

9 sierpnia b.r. przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu wygraliśmy sprawę z powództwa Raiffeisen p-ko naszym klientom o zapłatę (sygn. akt. XII C 1010/18). Sprawa dotyczyła kredytu frankowego. Bank liczył na to, że dostanie 287 696,94 zł + odsetki za dwa lata a tu taka niespodzianka.... sąd oddalił powództwo banku w całości. Klienci nie mogą jeszcze spać spokojnie bo bank rzecz jasna wniósł apelację.... Jednak, co istotne, sądy coraz rzetelniej przykładają się do spraw frankowych i są coraz mniej podatne na argumentację banków.

Uzasadnienie ma ok. 10 stron więc cytowanie wszystkiego nie ma sensu. Poniżej tylko kilka interesujących tez, które być może przydadzą się komuś, kto ma zamiar wytoczyć przeciwko bankowi swoje działa:

"Zdaniem Sądu niewątpliwie abuzywny charakter w świetle art. 385 (1) par. 1 k.c. mają postanowienia regulaminu kredytu hipotecznego wprowadzające mechanizm indeksacji kredytu oparty na nieczytelnych kryteriach, sposób dookreślenia których jest w całości zależny od banku kredytującego.Chodzi tu mianowicie o postanowienia par. 7 ust. 4, 9 ust. 2 pkt 1 -2, 13 ust. 7 oraz 21 ust 3 regulaminu w zw. z par. 2 pkt 12 regulaminu. Są to postanowienia, które kształtują pozycję konsumenta w sposób rażąco sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jego interesy,uzależniając określenie wysokości świadczenia należnego od konsumenta bankowi i wysokości świadczenia przypadającego konsumentowi od banku w całości od woli banku, niczym nielimitowanej."

"Abuzywność postanowień umowy może być oczywiście dokonywana wyłącznie z punktu widzenia momentu zawarcia umowy (por. art. 385 (2) k.c. i jego obszerną wykładnię dokonaną także w kontekście prawodawstwa europejskiego w uchwale 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca2018 roku III CZP 29/17). Nie ma zatem żadnego znaczenia, czy i w jaki sposób praktycznie wdrożył bank realizację postanowień regulaminu, w szczególności zaś, na ile dowolnie kształtowano kursy walut służące do dokonywania przeliczeń świadczenia w postaci wypłaconego kredytu na CHF oraz spłat dokonywanych przez kredytobiorców. Podobnie abuzywności tych postanowień nie uchyla zmiana prawa dokonana po zawarciu umowy i nie sanuje tych postanowień fakt zawarcia aneksu do umowy umożliwiającego spłatę kredytu bezpośrednio w CHF oraz usuwającego niepewność co do sposobu ustalenia kursu przeliczeniowego."

"Konsekwencją uznania postanowień umowy kredytu w zakresie indeksacji za abuzywne musi być ich eliminacja z umowy ex tunc. Dotyczy to zarówno par. 9 ust. 2 pkt 1 – 2 regulaminu, jak par. 7 ust. 4 regulaminu, jak również powiązanych z nimi par. 13 ust. 7 i par. 21 ust. 3 regulaminu, łącznie tworzących mechanizm indeksacji. Kategorycznie wskazać należy, iż eliminacja przedmiotowych klauzul nie prowadzi do unicestwienia umowy jako nieważnej, może ona bowiem być dalej realizowana bez mechanizmu indeksacji (wynika to z art. 385 (1) par. 2 k.c. stanowiącego implementację art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG). Nie ma podstaw prawnych do jakiejkolwiek ingerencji w treść umowy przez Sąd, w szczególności do uzupełnienia tej umowy postanowieniami wynikającymi z klauzul generalnych czy przepisów dyspozytywnych, bo takich nie ma."

24/12/2017

Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku!

Adres

Wroclaw
50-077

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kancelaria Inter Partes spółka z o.o. umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Kancelaria Inter Partes spółka z o.o.:

Udostępnij