09/02/2015
Dziś publikujemy już ostatnią część wniosków 15-letnich badań przeprowadzonych przez zespół amerykńskiej psycholog Judith Wallerstein – zajmującej się wpływem rozwodu na życie dzieci i dorosłych.
5. Przeżycia z czasu okołorozwodowego (kłótnie, bójki, krzyki, wyprowadzka rodzica) zapisują się w doświadczeniu młodych ludzi jako uraz i wracają często w snach i przykrych wspomnieniach bardzo szczegółowo i dotkliwie.
6. Choć po 10 latach większość badanych zaakceptowała decyzję rodziców i potrafi ją zrozumieć, a nawet z perspektywy czasu uznać za właściwą, to wiele wchodzi w dorosłość z bagażem nieprzepracowanych uczuć. Dotyczy to szczególnie gniewu, a czasem wściekłości. Uczucia te niekoniecznie wiązały się z wrogością pomiędzy rodzicami. W większości przypadków wynikały z cierpienia i rozczarowania młodych ludzi oraz obserwacji sposobu postępowania rodziców względem siebie nawzajem (np. gniew z powodu zdrad, oszukiwania, nielojalności czy braku odpowiedzialności rodziców).
7. Mimo silnego gniewu większość badanych potrafiła okazywać dużą empatię i współczucie wobec rodziców. Okazywały troskę, były świadome ich cierpienia, czasem zagubienia. Rozumieją i starają się akceptować ich ludzkie ograniczenia. Jeśli tuż po rozwodzie opowiedzieli się po którejś ze stron, 10 lat później czują się tym zakłopotani.
8. Niemal połowa “dzieci rozwodu” wchodzi w dorosłość z obniżoną samooceną i realnie niższymi osiągnięciami (edukacja, praca) niż rówieśnicy bez doświadczenia rozwodu. Obiektywnie rzecz biorąc mieli zasadniczo mniej wsparcia, czasem wręcz wychowywali samych siebie i swoje rodzeństwo. Jednocześnie część z tych, którym się udało, uczyniło swój sukces spektakularnym – ujawniając wysokie ambicje, potrafili dojść do wysokiej pozycji mierzonej statusem społecznym i wysokością dochodów. Wielu okazało się na progu dorosłości niezwykle odpowiedzialnymi i kompetentnymi ludźmi. Tym, którym się powiodło pomagały własne zasoby oraz wspierająca relacja z co najmniej jednym rodzicem lub innym członkiem rodziny.
Badania Judith Wallerstein pokazały, że rozwód dla dziecka nie jest jedynie okresowym kryzysem, który minie, gdy sytuacja się uspokoi i nie pozostawi po sobie śladu. Ma swoje bezpośrednie i odroczone w czasie skutki dla rozwoju i funkcjonowania dzieci. Ale też nie musi oznaczać końca wszystkiego.Jakość dziecięcych doświadczeń zależy od tego, jak sami rodzice poradzą sobie po rozwodzie. Czy rozstaną się w sposób cywilizowany, czy przez kolejne lata będą pielęgnować wzajemne urazy i szkodzić partnerowi? Czy będą potrafili zaspokajać materialne i emocjonalne potrzeby dziecka, czy skupią się na własnych emocjach i wyzwaniach nowego życia? Wreszcie, czy staną na wysokości zadania, by współpracować ze sobą jako rodzice, stosując żelazną zasadę, że z dzieckiem nie można się rozwieść, bo rodzicielstwo to decyzja na całe życie?Jeśli tak, stwarzają szansę, by ich dzieci zasiliły grono tych, którzy w dorosłe życie wchodzą bez traumy.