03/08/2026
Presja czy prawo – czy aby na pewno żyjemy w demokratycznym państwie prawa?
Czy w obszarze decyzji migracyjnych mają znaczenie nie tylko przepisy, ale również „tabelki do zapełnienia”? W kuluarach często pojawiają się sugestie o presji na określone wyniki Straży Granicznej, zaś działania organów wielokrotnie zamiast przeczyć, to potwierdzają tę tezę. To z kolei skłania do refleksji nad tym, jak w praktyce kształtowane są decyzje administracyjne.
Placówka Straży Granicznej w Sosnowcu, bo o niej mowa, już od dłuższego czasu jest szczególnie znana z wydawania dużej ilości decyzji zobowiązujących do powrotu w stosunku do obyw. Kolumbii. Aż do niedawna jednak nie zwracałam większej uwagi na statystyki, skupiając się przede wszystkim na tym, aby maksymalnie pomóc klientom. Ostatnio jednak trafiły do mnie dwie decyzje w odstępie ok. miesiąca, a kiedy spojrzałam na ich numerację, zauważyłam, że mówimy o skali sięgającej około 100 nowych decyzji w ciągu miesiąca. Daje to do myślenia i skłania do głębszej refleksji nad praktyką stosowania prawa w obszarze migracyjnym, szczególnie że ta konkretna placówka tak bardzo „upodobała sobie” Kolumbijczyków.
Z perspektywy praktyki oraz aktualnych kierunków legislacyjnych – w tym projektów rozporządzeń, o których pisałam w poprzednich wpisach – zasadność wielu z tych decyzji już nawet nie tyle, co budzi poważne wątpliwości, ale wiadomym jest że nie są one oparte na prawie. Co więcej, problem ten nie jest nowy. Kwestia wydawania decyzji w stosunku do Kolumbijczyków z racji ich narodowości oraz przyjazdu w dacie od 15.08.2024 r. była przeze mnie wielokrotnie poruszana, zarówno w publikacjach, jak i podczas konferencji branżowej w marcu b.r.
Nie chodzi jednak wyłącznie o ocenę konkretnych rozstrzygnięć. Znacznie istotniejsze jest pytanie o systemowe uwarunkowania tej praktyki. Jeżeli bowiem rzeczywiście mamy do czynienia z sytuacją, w której liczba wydawanych decyzji staje się celem samym w sobie, to pojawia się zasadnicze pytanie: gdzie przebiega granica między realizacją zadań organu a presją organizacyjną?
Dodatkowe wątpliwości budzi skala wydawanych decyzji w zestawieniu z zasobami kadrowymi. Przy tak dużej liczbie rozstrzygnięć oraz relatywnie niewielkiej liczbie funkcjonariuszy (w porównaniu z innymi organami administracji publicznej wydającymi decyzje) trudno nie zadać pytania, czy w praktyce możliwe jest zapewnienie rzeczywiście indywidualnego podejścia do każdej sprawy oraz zagwarantowanie stronie choćby podstawowych standardów proceduralnych.
Warto się zastanowić, kto kształtuje takie priorytety i jaki jest ich rzeczywisty cel. Bo konsekwencje tych działań ponoszą konkretne osoby, w dodatku często działające w zaufaniu do obowiązujących przepisów i ich dotychczasowej interpretacji.
Temat ten wymaga spokojnej, merytorycznej dyskusji – opartej nie tylko na przepisach, ale również na praktyce ich stosowania.