21/07/2026
Faktem jest, że żeby sprzedać mieszkanie na ulicy Międzyborskiej 108 na warszawskiej Pradze Południe w świetnej cenie i w mniej niż w 2,5 miesiąca*🏠💰⚠️:
🛑 nie wystroiłem się jak na ślub, następnie nie nagrałem rolki i nie zacząłem jej promować w sieci by się lansować,
🛑 nie skorzystałem z AI przy oszacowaniu możliwie najbardziej odpowiedniej ceny wywoławczej, przygotowaniu oferty, czy monitorowania na bieżąco aktualnej podaży w okresie sprzedaży
🛑szybko odpuściłem minimum raz w tygodniu zamieszczenie posta z ofertą na grupach sprzedażowych i fesjbukowym marketplace, gdzie kolejny raz utwierdziłem się w przekonaniu, że 90% użytkowników tam się udzielających to nielicencjonowani rzeczoznawcy majątkowi i eksperci od nieruchomości i fliperskie hieny liczące, że upolują tam jelenia,
🛑nie postawiłem wszystkiego na reklamę na portalach z ogłoszeniami nieruchomości,
🛑 to też kolejne mieszkanie, gdzie niestety nie miałem przyjemności gościć żadnego przysłowiowego kolegi i koleżanki z branży z ich Klientem Kupującym (natomiast, gdyby właścicielka wystawiła bezpośrednio do sprzedaży swoje mieszkanie to odbierałaby po kilkadziesiąt telefonów dziennie i wysłuchała mnóstwo historii o rzekomych Klientach, którzy właśnie takiego mieszkania jak ona posiada szukają i są gotowi wręcz przyjechać już z zadatkiem by je zakupić)
Faktem jest, że to mieszkanie sprzedałem i zrealizowałem cele właścicielki bo:
🔷faktycznie działam, a nie błyszczę i odkrywam ciało w social mediach i potrafię nie tylko pięknie mówić i pisać,
🔷 czuję rynek tzn. wiem jaką kwotę jest jeszcze w stanie zaakceptować rynek, a jaka cena zabije już sprzedaż (uwierzcie granica wbrew pozorom jest cienka),
🔷skupiam się i koncentruje się na działaniach oraz kanałach sprzedaży, które faktycznie konwertuje i jestem tam, gdzie są Klienci (i to u mnie zdecydowanie nie są social media oraz otodom)
🔷 moją mocną stroną są umiejętności negocjacyjne, umiejętność wejścia w buty Klienta Kupującego, a nawet spojrzenie na daną sytuację jego oczami,
🔷 ale miałem też szczęście, że akurat miałem w ofercie nieruchomość, która miała cechy i potencjał by stać się inwestycyjnym wyborem numerem 1 ( i ogólnie Pan Piotr, to bardzo fajny facet z którym już na pierwszym spotkaniu czułem, że spotkamy się u notariusza wraz ze swoją zleceniodawczynią).
Zapamiętaj więc, że sprzedając mieszkanie, masz wybór tj. np.
🛑 możesz zatrudnić mnie,
🛑 możesz mieć farta i znaleźć kogoś kto jest w stanie doskoczyć do tej wysokiej poprzeczki, którą postawiłem w branży,
🛑jak i też możesz wybrać oczami i dać się zmanipulować tym najczęściej instagramowym okładkom i sukcesom wyłącznie w social mediach publikowanych przez prawdziwie pięknych w mojej branży lub działać na własną rękę
To Ty decydujesz🫵🧞👯♀️🕺🦸♂️
* licząc od pierwszego dnia kiedy oferta zakupu mieszkania była w pełni gotowa do wyjścia z nią do Klientów z wewnętrznej bazy i na rynek do dnia zawarcia umowy przeniesienia własności u notariusza.
P.S⚠️ Wiem, że mam sporo zaległości w publikowaniu historii skutecznych sprzedaży, nie obiecuję, że nadrobię, ale obiecuję, że postaram się o kolejnych pisać już na bieżąco.
Nadal nie jest łatwo na rynku, ale jak widzicie to nie tak, że nic się nie sprzedaje, jak się to robi z właściwym wsparciem😉