17/04/2023
Możliwe zmiany w zakresie odpowiedzialności członków zarządu za zobowiązania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.
⚠ Trybunał Konstytucyjny orzekł, że część przepisów dot. subsydiarnej odpowiedzialności członków zarządu spółki z o.o. jest niezgodna z Konstytucją. W ocenie TK obecne regulacje dot. art. 365 § 1 KPC oraz art. 299 § 1 i 2 KSH przede wszystkim nie dają możliwości skutecznej obrony i naruszają konstytucyjne prawo do sądu (sygn. akt P 5/19).
❓ Pytanie prawne, które skierował do TK stołeczny sąd rejonowy, dotyczyło subsydiarnej odpowiedzialności członków zarządu spółki z o.o. w momencie, gdy egzekucja z majątku spółki okazała się bezskuteczna.
Taka sytuacja zaistniała w rozpatrywanej sprawie, co spowodowało, że za wierzytelność w następnej kolejności odpowiadał były prezes, który wówczas był członkiem zarządu spółki.
❎ Pierwszym problemem, który ujawnił się w toku postępowania, był fakt, że były członek zarządu spółki nie jest stroną postępowania. Nie ma więc w toku postępowania części przysługujących jej praw, a konsekwencje idą na tyle daleko, że nie musi być nawet powiadamiany o postępowaniu. W związku z czym może w ogóle nie wiedzieć, że jakakolwiek sprawa się toczy.
❎ Po drugie, w toku sprawy został podniesiony zarzut nieistnienia wierzytelności – problem jednak w tym, że sąd nie mógł formalnie zbadać tej kwestii, bo teoretycznie została ona rozstrzygnięta w trakcie postępowania w pierwszej instancji (w postępowaniu przeciwko spółce), a sąd jest związany tym orzeczeniem.
❎Po trzecie, katalog przesłanek egzoneracyjnych (czyli okoliczności zwalniających członka spółki z o.o. z odpowiedzialności) ujęty w art. 299 KSH w ogóle nie przewiduje uwolnienia się od odpowiedzialności z tytułu nieistnienia długu.
✅ W ocenie TK zamknięty katalog przesłanek egzoneracyjnych z art. 299 , w którym nie zawarto możliwości podniesienia zarzutu nieistnienia wierzytelności, to swego rodzaju przeoczenie legislatora, które nie powinno mieć miejsca. Zaznaczono też, że to na państwie ciąży odpowiedzialność takiego ukształtowania prawa, by zapewnić każdemu skuteczne prawo do obrony.
🔸 Stan faktyczny sprawy był o tyle skomplikowany, że pozwany członek zarządu spółki z o.o. zrezygnował ze stanowiska, a co za tym idzie – stracił prawo do bycia stroną procesu. W związku z czym może co najwyżej zgłosić interwencję uboczną. Zgodnie z orzeczeniem TK nie jest to jednak wystarczające, by zapewnić faktyczną realizację prawa do sądu.
🔸 W związku z powyższym były członek zarządu nie może zatem przedstawić swojego stanowiska w procesie, w którym zapadło orzeczenie przeciwko spółce. Nie może go także w żaden sposób wzruszyć. W procesie, w którym sam jest pozwanym, nie może kwestionować okoliczności orzeczeniem tym stwierdzonych, mimo że okoliczności te stanowią podstawę także jego osobistej odpowiedzialności. Zgodnie ze stanowiskiem nie jest to jednak wystarczające, by zapewnić faktyczną realizację prawa do sądu.