19/08/2026
Zakończyliśmy z sukcesem sprawę, w której reprezentowaliśmy klienta dochodzącego roszczenia od swojego podwykonawcy – firmy specjalizującej się w usługach transportowo-dźwigowych, który uszkodził powierzoną mu w ramach prowadzonej przez niego działalności łódź. Spór dotyczył odpowiedzialności podwykonawcy oraz jego ubezpieczyciela.
Sąd I instancji wydał nakaz zapłaty na kwotę ponad 300 tys. zł.
Na tym etapie sprawy decydujące znaczenie miała już nie tylko sama odpowiedzialność, ale również dyscyplina procesowa:
• podwykonawca wniósł sprzeciw w terminie,
• ubezpieczyciel złożył go po terminie.
Sąd odrzucił spóźniony sprzeciw, a sąd II instancji utrzymał to rozstrzygnięcie. W konsekwencji nakaz zapłaty uprawomocnił się wobec ubezpieczyciela, który finalnie wypłacił zasądzoną kwotę.
To jedna z tych spraw, które dobrze pokazują, że w biznesie liczy się nie tylko racja materialna, ale też jakość prowadzenia sprawy od pierwszego ruchu. Silna argumentacja merytoryczna nie obroni strony, jeśli zawiedzie termin i strategia procesowa.
W sporach gospodarczych detal proceduralny bywa równie ważny jak sam spór – warto mieć to pod kontrolą od początku. Dlatego jeśli Twoja firma mierzy się ze sporem wymagającym szybkiej i precyzyjnej reakcji, porozmawiajmy o możliwej strategii działania.