01/05/2020
Dziś wiele osób zmaga się z problemami ekonomicznymi wywołanymi przez skutki COVID-19, chodzi zwłaszcza o umowy w szczególności długoterminowe umowy najmu ale i inne umowy, których wykonanie stoi pod znakiem
zapytania. Zanim polski ustawodawca wymyślił tarczę antykryzysową którąś z kolei w coraz to nowszych wersjach i wydaniach już starożytni Rzymianie wiedzieli o tym, że może powstać sytuacja nadzwyczajna, nieprzewidywalna niezależna od stron umowy która spowoduje, że umowy wykonać się nie da w całości lub częściowo a nawet jeśli teoretycznie się by nawet wykonać zobowiązanie umowne dało to może to grozić jednej ze stron umowy rażącą szkodą na co
prawo pozwolić nie powinno. Ten sposób myślenia na skutek tego że nastąpiła tzw. recepcja prawa rzymskiego między innymi przez kodeks Napoleona ale też zaborcze kodeksy pruski i austriacki przeszła do prawa polskiego i kodeksu cywilnego obowiązującego dziś w postaci klauzuli "rebus sic stantibus" co oznacza, że: zgodnie z art. 357(1)
§ 1. Jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Rozwiązując umowę sąd może w miarę potrzeby orzec o rozliczeniach stron, kierując się zasadami określonymi w zdaniu poprzedzającym.
Tak więc Są może dokonać ingerencji w umowę obniżyć czynsz lub inne świadczenia a nawet umowę rozwiązać.
Nasza Kancelaria specjalizuje się w prawie cywilnym i gospodarczym zachęcam do kontaktu
z pozdrowieniami
Tomasz Sawicki - radca prawny