06/03/2026
SKUTECZNA OBRONA PRZED WROGIM PRZEJĘCIEM SPÓŁEK NASZEGO KLIENTA
Są sprawy, które od początku wydają się nieprawdopodobne. Takie, w których jeden błąd proceduralny albo brak zdecydowanego działania może doprowadzić do utraty majątku a nawet dorobku całego życia. Ta była właśnie jedną z nich.
Zaczęło się od egzekucji komorniczej prowadzonej przeciwko naszemu Klientowi. Zadłużenie nie było wysokie – wynosiło kilkanaście tysięcy złotych. Co więcej, nasz Mocodawca regularnie dokonywał wpłat, sukcesywnie zmniejszając zobowiązanie.
Mimo to egzekucja prowadzona była z rozmachem: zajęcia rachunków bankowych, wierzytelności, a nawet nieruchomości. Sytuacja jednak stała się naprawdę niebezpieczna dopiero w momencie, gdy komornik rozpoczął procedurę sprzedaży udziałów naszego Klienta w spółkach kapitałowych.
Na polecenie sądu sporządzona została opinia biegłego. Jej wynik był trudny do uwierzenia.
Wartość udziałów została określona na… 1 PLN.
Biegły oparł swoją opinię wyłącznie na dokumentach przekazanych przez skonfliktowany z naszym Klientem zarząd spółek. Nie uwzględniono przy tym kluczowych informacji o rzeczywistej kondycji finansowej przedsiębiorstw – w tym aktywów, majątku i wierzytelności przekraczających 12 milionów złotych.
Dla jednego z uczestników postępowania, tj. „Wspólnika” naszego Klienta była to „okazja”, której nie zamierzał przepuścić.
Gdy tylko dowiedział się o wycenie, natychmiast wpłacił 1 PLN w toku egzekucji. W ekspresowym czasie komornik zatwierdził sprzedaż udziałów na jego rzecz. W praktyce oznaczało to próbę przejęcia całych spółek za symboliczną złotówkę. To jednak nie był koniec.
Nowy „właściciel” bez chwili zwłoki złożył wnioski do Krajowego Rejestru Sądowego oraz Rejestru Beneficjentów Rzeczywistych, domagając się ujawnienia go jako jedynego właściciela spółek.
Sprawa wymagała natychmiastowego działania. Bezzwłocznie podjęliśmy szereg kroków procesowych – zaskarżyliśmy czynności komornika, wskazując na poważne naruszenia przepisów postępowania egzekucyjnego, a jednocześnie rozpoczęliśmy działania mające na celu zablokowanie zmian w rejestrach.
Kolejne miesiące to intensywna batalia prawna: skargi na czynności komornika, postępowania przed sądem rejestrowym i szczegółowa polemika z pełnomocnikami „nabywcy”.
Ostatecznie Sąd w całości podzielił nasze stanowisko.
Rażąco wadliwe postanowienie komornika zostało uchylone, a wraz z nim zatwierdzenie sprzedaży egzekucyjnej udziałów. W konsekwencji oddalone zostały również wnioski o wpisanie „nabywcy” do Krajowego Rejestru Sądowego jako jedynego wspólnika spółek.
Nasz Klient ostatecznie spłacił swoje zobowiązania, a próba przejęcia jego spółek została całkowicie udaremniona.
Ta sprawa pokazuje jedno – czasami różnica między utratą wielomilionowego majątku a jego uratowaniem zależy od szybkiej, zdecydowanej i profesjonalnej reakcji prawnej.
Zwycięstwo w takiej sprawie smakuje szczególnie dobrze.