30/07/2026
💻 Stały rozwój usług bankowości elektronicznej idzie w parze z rosnącą aktywnością cyberprzestępców, którzy wykorzystują kolejne metody wyłudzania środków od osób korzystających z bankowości elektronicznej. Dzisiejszy phishing to nie tylko podejrzany link z wiadomością naszpikowaną błędami gramatycznymi. Coraz częściej jest to forma starannie zaplanowanego ataku osób podszywających się pod numer telefonu i strony internetowe znanych instytucji, wywieranie presji czasu oraz przekonywanie, że wszystkie jego działania mają na celu ochronę jego własnych pieniędzy.
Problem jest szczególnie widoczny przy oszustwach, w których przestępca nie przełamuje zabezpieczeń systemu, lecz nakłania klienta do wykonania potrzebnych czynności. Klient wpisuje kod, instaluje aplikację albo podaje dane, ale robi to w przekonaniu, że blokuje podejrzane przelewy lub zabezpiecza rachunek we współpracy z pracownikiem banku. Z punktu widzenia systemu kolejne etapy mogą wyglądać prawidłowo. Z prawnego punktu widzenia pojawia się jednak pytanie, czy klient rzeczywiście zgodził się na transakcję, której skutkiem było wyprowadzenie środków - pisze Kamil Poleszak na portalu INFOR PL S.A.
🔹 Nie każda poprawnie wykonana transakcja jest transakcją autoryzowaną
🔹 Rażące niedbalstwo klienta wymaga czegoś więcej niż samej nieostrożności
🔹 Największe ryzyko zaczyna się jeszcze przed reklamacją
👉 Zachęcamy do zapoznania się z całym artykułem: https://www.gardocki.pl/phishing-a-odpowiedzialnosc-instytucji-finansowej-gdzie-konczy-sie-blad-klienta-a-zaczyna-ryzyko-banku/