19/02/2026
Nie macie czasami wrażenia, że niektóre aspekty funkcjonowania naszego Państwa to złuda? Mokra tektura i trytytki? Weźmy taką ochronę gatunkową zwierząt. Mało kto żałuje pachnicy dębowej, rozjeżdżanej pod nowe wspaniałe inwestycje. Zabitego lub okaleczonego wilka żałować łatwiej, ale przypadki, gdy złapano kogoś z dymiącą flintą i zwłokami wilka w rękach są niezwykle rzadkie. Łatwiej też zobaczyć rysia albo żbika, niż wyrok skazujący na bezwzględne więzienie za zabicie zwierzęcia objętego ochroną gatunkową.
https://zielona.interia.pl/wiadomosci/polska/news-ktos-nielegalnie-postrzelil-samice-losia-ujawniono-tragiczne,nId,22425336
Majestatyczne, lecz chronione jedynie przez moratorium na odstrzał, łosie, mają wyjątkowo pod górkę. Tak zwany "ktoś" albo może i kilku "ktosi" postrzeli łosia, ten cierpi kilka dni, wezwany na miejsce weterynarz może jedynie dobić zwierzę. Nawet Szatan nie pomoże, jeśli Rzczplita nie przykłada się do pracy. Sprawców nie udaje się ustalić, nikt nic nie wie, nikt nic nie widział, nie ma kuli, nie ma ciała, kto by się przejmował. Prokuratura umarza postępowanie. Sąd utrzymuje umorzenie w mocy w takim tempie, że nawet nie zdążę odebrać udzielonej mi przez Prokuratora zgody na zapoznanie się z aktami. Można wrócić do codziennych zajęć.
A ochrona NARODOWEJ przyrody? Eee, to jakieś lewackie mrzonki...
---
Na zdjęciu domicyl Szatana