Adwokat Katarzyna Stankiewicz

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Strona internetowa

Adwokat Katarzyna Stankiewicz Usługi prawne i rozwiązania biznesowe:
Rozwody, alimenty, kontakty z dziećmi, sprawy karne, obsługa firm

Brat przez lata nie odbierał telefonów od mamy. Teraz, po jej śmierci, jako pierwszy upomina się o pieniądze. Czy napraw...
16/10/2026

Brat przez lata nie odbierał telefonów od mamy. Teraz, po jej śmierci, jako pierwszy upomina się o pieniądze. Czy naprawdę musisz mu wypłacić zachowek?

Niekoniecznie. Prawo pozwala odsunąć od spadku kogoś, kto na niego nie zasłużył. Służy do tego uznanie za niegodnego dziedziczenia.

Na czym to polega?�Osoba uznana przez sąd za niegodną traci nie tylko spadek, ale też prawo do zachowku. Sąd traktuje ją tak, jakby nie żyła w chwili śmierci spadkodawcy. W odróżnieniu od wydziedziczenia, o niegodność występuje się dopiero po śmierci bliskiej osoby.

Kiedy sąd może to orzec?�Od listopada 2023 roku przepisy przewidują pięć sytuacji, w których spadkobierca:
1. umyślnie popełnił ciężkie przestępstwo przeciwko zmarłemu,
2. podstępem lub groźbą wpłynął na sporządzenie albo odwołanie testamentu, ewentualnie w ten sposób temu przeszkodził,
3. ukrył, zniszczył albo sfałszował testament lub świadomie posłużył się sfałszowanym,
4. uporczywie nie płacił zmarłemu alimentów ustalonych wyrokiem, ugodą lub umową,
5. uporczywie uchylał się od opieki i troski o zmarłego, na przykład jako dziecko wobec rodzica albo jako małżonek.

Ostatni punkt ma szczególne znaczenie, gdy ktoś latami zaniedbywał starszego rodzica.
Pilnuj terminów
�Samo powołanie się na niegodność w sprawie o zachowek nie wystarczy. Trzeba złożyć osobny pozew, najlepiej zanim sąd stwierdzi nabycie spadku. Masz na to rok od dnia, w którym poznałeś przyczynę niegodności, ale nie dłużej niż trzy lata od śmierci spadkodawcy. Pozew wiąże się z opłatą, a każdą przesłankę trzeba udowodnić.

Pamiętaj: jeśli zmarły wybaczył danej osobie, sąd nie uzna jej za niegodną.

Co dalej z zachowkiem?�Niegodny spadkobierca nie dostaje nic, ale jego uprawnienia przechodzą na jego dzieci i dalszych zstępnych.

Jest też inna droga�W wyjątkowych sytuacjach sąd może obniżyć zachowek lub całkiem go odmówić, powołując się na zasady współżycia społecznego (art. 5 Kodeksu cywilnego). Sądy sięgają jednak po to rozwiązanie bardzo ostrożnie.

Już w najbliższy poniedziałek, 19 października, o 8:00 będę miała przyjemność wystąpić w programie „Interwencja” na ante...
15/10/2026

Już w najbliższy poniedziałek, 19 października, o 8:00 będę miała przyjemność wystąpić w programie „Interwencja” na antenie OficjalneZero, prowadzonym przez Michał Bebło

W studiu zasiądę razem z trzema ojcami, gdzie porozmawiamy o alienacji rodzicielskiej, czyli o temacie, który dotyka wielu rodzin, a wciąż mówi się o nim za mało.

Serdecznie zapraszam do oglądania w poniedziałek o 8:00!

Będzie mi bardzo miło, jeśli będziecie z nami. 💙

Wczoraj wygrało dziecko ❤️Wczorajsza rolka spod sali sądowej poruszyła internet bardziej, niż się spodziewałam. Setki ko...
14/10/2026

Wczoraj wygrało dziecko ❤️

Wczorajsza rolka spod sali sądowej poruszyła internet bardziej, niż się spodziewałam. Setki komentarzy, udostępnień, wiadomości. Każdy ma swoje zdanie i to jest w porządku.

Ale jedno mnie naprawdę wzruszyło. Ogromna większość z Was napisała to samo, tylko innymi słowami, że dobro dziecka jest najważniejsze.

Na co dzień widzę rozwody, które trwają latami. Widzę dzieci, które stają się posłańcami, kartą przetargową, świadkami w sprawie własnych rodziców. Dzieci, które w wieku kilku lat uczą się, że kochając mamę, ranią tatę. I odwrotnie.

Dziecko nie rozwodzi się z nikim. Ono wciąż ma mamę i tatę. Tylko od dorosłych zależy, czy będzie miało ich obojga, czy dwa obozy, między którymi musi lawirować.

Wczoraj zobaczyłam dwoje ludzi, którzy przestali być małżeństwem, ale nie przestali być rodzicami. Przyszli razem. Wszystko ustalili wcześniej. Rozmawiali, uśmiechali się, wspierali. Sąd nie musiał rozstrzygać żadnego sporu, bo spór nie był im potrzebny.

Jeśli jesteś teraz w trakcie rozstania, wiem, że boli. Wiem, że czasem chce się wygrać za wszelką cenę. Ale zanim napiszesz kolejny pozew, kolejną wiadomość, zanim powiesz coś przy dziecku to zatrzymaj się na chwilę i zastanów co ono będzie z tego pamiętać?

Bo ono zapamięta. Nie paragrafy, nie podział majątku. Zapamięta, czy rodzice potrafili na siebie spojrzeć.

Rozwód może zakończyć małżeństwo. Nie musi kończyć rodziny. 🤍

Zdjęcie Fakt

13/10/2026

Dobro dziecka jest najważniejsze!

Nauczyciel każe otworzyć plecak. Czy Twoje dziecko musi to zrobić?Większość rodziców nie zna odpowiedzi, a przepisy są t...
13/10/2026

Nauczyciel każe otworzyć plecak. Czy Twoje dziecko musi to zrobić?
Większość rodziców nie zna odpowiedzi, a przepisy są tu zaskakująco jasne.

Sam nie może zajrzeć do środka
Ani wychowawca, ani pedagog, ani nawet dyrektor nie może na własną rękę otwierać plecaka, sprawdzać kieszeni czy przeglądać rzeczy ucznia. Podejrzenie nie zmienia nauczyciela w policjanta. Chroni to konstytucyjne prawo do prywatności.

Prośba to coś innego
Nauczyciel może poprosić, by uczeń sam pokazał zawartość torby albo oddał podejrzany przedmiot. Najlepiej w obecności drugiej osoby z kadry. Siłowe otwieranie plecaka nadal nie wchodzi w grę.

Gdy uczeń odmawia
Odmowa nie daje prawa do przeszukania. Jeśli jednak chodzi o broń, narkotyki lub inne groźne rzeczy, szkoła musi działać: zawiadomić dyrekcję i rodziców, w razie potrzeby policję, oraz chronić pozostałe dzieci. Gdy zagrożone jest życie lub zdrowie, służby wzywa się od razu.

A jeśli to nóż?
Nauczyciel nie powinien sam sięgać do torby i podgrzewać sytuacji. Ma zadbać o bezpieczeństwo uczniów, powiadomić dyrektora i przy realnym ryzyku zadzwonić na policję. Brak prawa do przeszukania nie oznacza bierności.

Statut tego nie zmieni
Szkoła może zakazać przynoszenia niebezpiecznych przedmiotów, ale regulamin nie da nauczycielom prawa do przymusowych kontroli, także rutynowych kontroli całej klasy. Statut nie stoi ponad ustawą.

Policja może więcej
Ale tylko na podstawie przepisów, m.in. Kodeksu postępowania karnego, i z uwzględnieniem wieku oraz praw dziecka.

W skrócie, nauczyciel może poprosić, ale nie może przeszukać. Bezpieczeństwo jest ważne, prywatność ucznia również.

Jedno nagranie. Jeden „żart” o szkole. I nagle sprawą zajmuje się policja, prokurator i sąd.Po dwóch tragicznych atakach...
12/10/2026

Jedno nagranie. Jeden „żart” o szkole. I nagle sprawą zajmuje się policja, prokurator i sąd.

Po dwóch tragicznych atakach w polskich szkołach sieć zalała fala filmów i zapowiedzi tzw. krwawego piątku. Część placówek zamknięto, w innych wprowadzono specjalne procedury. Policja zatrzymała kilkadziesiąt nastolatków. Wielu z nich mówi dziś, że to była tylko zabawa. Prawo patrzy na to zupełnie inaczej.

„Wszyscy to robili” nie jest wymówką
Nawet jeśli chodzi o internetowe wyzwanie, każdy odpowiada za to, co sam wrzucił do sieci. Nie ma przepisu, który zwalnia z odpowiedzialności za powielanie cudzych treści.

Groźba to nie żart, jeśli ktoś się boi
Przy groźbie karalnej nie ma znaczenia, czy autor naprawdę chciał coś zrobić. Liczy się, czy osoba, której grożono, miała rozsądne powody do strachu. Kara sięga 3 lat więzienia.

Fałszywy alarm może kosztować wolność
Kto wywołuje przekonanie, że wielu ludziom grozi niebezpieczeństwo, wiedząc, że go nie ma, ryzykuje od 6 miesięcy do 8 lat. Nawet jeśli film zrobiła sztuczna inteligencja.

Gdy za słowami idą czyny
Nóż w plecaku, plan ataku czy wybrane ofiary to już przygotowanie do zabójstwa. Grozi za to od 2 do 15 lat.

Wiek zmienia wszystko
Siedemnastolatek staje przed sądem karnym, choć sąd może sięgnąć po środki wychowawcze zamiast kary.

Od 13 do 16 lat sprawą zajmuje się sąd rodzinny. Możliwe jest upomnienie, kurator, młodzieżowy ośrodek wychowawczy, a w poważnych przypadkach poprawczak.

Młodsze dzieci, od dziesiątego roku życia, odpowiadają za demoralizację, bez ryzyka poprawczaka

Poniżej 10 lat cała odpowiedzialność spada na rodziców.

Co naprawdę pomaga?
Przy pierwszym incydencie sądy zwykle kończą na nadzorze. Tymczasem właśnie wtedy najwięcej dałaby diagnoza psychologiczna i terapia. Sama rozprawa i reprymenda dziecka nie wychowają.

Porozmawiaj ze swoim dzieckiem o tym, co ogląda i publikuje. Zanim zrobi to sąd.

Firma powstała w trakcie małżeństwa. Co z nią po rozwodzie?Wielu przedsiębiorców jest święcie przekonanych, że skoro w C...
09/10/2026

Firma powstała w trakcie małżeństwa. Co z nią po rozwodzie?

Wielu przedsiębiorców jest święcie przekonanych, że skoro w CEIDG widnieje tylko ich nazwisko, to firma należy wyłącznie do nich. Prawo patrzy na to inaczej.

Zacznijmy od tego, że współmałżonek nie zostaje automatycznie współwłaścicielem jednoosobowej działalności. Rozwód nie robi z nikogo wspólnika.

Ale to nie koniec historii.

Jeśli małżonkowie żyli w ustawowej wspólności majątkowej, to rzeczy kupione w trakcie małżeństwa, takie jak samochody, maszyny czy sprzęt, mogą należeć do majątku wspólnego. Nawet wtedy, gdy używa ich wyłącznie jedna osoba i tylko w jej firmie.

Do majątku wspólnego wchodzą też co do zasady dochody z działalności zarobkowej zdobyte w czasie trwania wspólności.

Co ważne, rozliczenie nie oznacza fizycznego dzielenia sprzętu na pół. Sąd lub strony mogą przyznać maszyny przedsiębiorcy, a drugą stronę odpowiednio rozliczyć finansowo.

I jeszcze jedno: wkład w majątek to nie tylko praca w firmie. Przy ocenie przyczynienia się do jego powstania liczy się także opieka nad dziećmi i prowadzenie domu.

Co może zmienić obraz sytuacji?�Intercyza, firma założona przed ślubem, darowizna dla jednego z małżonków czy inna forma działalności, na przykład spółka.

Dlatego zamiast pytać „czy żona dostanie połowę firmy”, lepiej zapytać: które składniki majątku są wspólne i jak je rozliczyć?

Czy ten temat dotyczy Ciebie lub kogoś bliskiego? Zapisz ten post i podeślij komuś, kto może go potrzebować.

08/10/2026

Klient nie musi płacić 700 000 zł

Ktoś mógł zapisać Twoją ostatnią wolę, nawet jeśli nigdy jej nie wypowiedziałeś. Dlatego prawo o testamentach ustnych wł...
07/10/2026

Ktoś mógł zapisać Twoją ostatnią wolę, nawet jeśli nigdy jej nie wypowiedziałeś. Dlatego prawo o testamentach ustnych właśnie się zmienia.

Ministerstwo Sprawiedliwości dopracowuje projekt nowelizacji Kodeksu cywilnego. Z przepisów ma zniknąć możliwość potwierdzenia testamentu ustnego samymi zeznaniami świadków przed sądem. Powód jest prosty: taka metoda nie daje pewności, czy spadkodawca naprawdę powiedział to, co mu przypisano. Resort liczy, że dzięki temu trudniej będzie fałszować ostatnią wolę.

Co się zmieni?
Testament ustny nadal będzie możliwy, ale tylko w sytuacji wyjątkowej. Musi wystąpić realna obawa rychłej śmierci, a zwykła forma testamentu musi być niemożliwa lub mocno utrudniona. Przy oświadczeniu muszą być obecni co najmniej trzej świadkowie.

Nowość polega na tym, że treść trzeba będzie utrwalić od razu. Jeden ze świadków spisuje oświadczenie, a dokument podpisują spadkodawca i co najmniej trzej świadkowie. Można też nagrać obraz i dźwięk na trwałym nośniku. Takie nagranie trzeba przekazać notariuszowi lub sądowi spadku w ciągu trzech miesięcy od otwarcia spadku.

Jest jeszcze jedna zasada. Testament ustny straci moc po trzech miesiącach od ustania okoliczności, które uzasadniały jego sporządzenie, chyba że spadkodawca zmarł wcześniej.

Resort podkreśla, że spisanie oświadczenia ma nastąpić niezwłocznie i co do zasady za życia spadkodawcy. Samo pojęcie niezwłoczności jest elastyczne i znane z wielu innych przepisów.

Projekt jest już na etapie Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Zapisz ten post, jeśli temat spadków jest Ci bliski, i podeślij go komuś, kto mógłby się nad tym zastanowić.

Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym. Warto walczyć o swojeSąd nakazał pozwanym zapłatę solidarnie kwoty blisko 59 ...
06/10/2026

Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym. Warto walczyć o swoje

Sąd nakazał pozwanym zapłatę solidarnie kwoty blisko 59 tys. zł wraz z odsetkami za opóźnienie w transakcjach handlowych oraz zwrot kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego.

Ta sprawa pokazuje, że rzetelnie przygotowany pozew, poparty kompletną dokumentacją, pozwala skutecznie dochodzić należności bez konieczności prowadzenia długotrwałego postępowania.

Postępowanie upominawcze jest efektywnym narzędziem w sytuacjach, gdy roszczenie jest bezsporne lub dobrze udokumentowane.

Przedsiębiorcy często rezygnują z dochodzenia zapłaty, obawiając się kosztów, czasu i formalności. Tymczasem nieuregulowane faktury to nie tylko utracone środki, ale także sygnał, że kontrahent może bezkarnie przesuwać swoje zobowiązania na później. Przepisy dają wierzycielom realne instrumenty: odsetki w transakcjach handlowych, zwrot kosztów procesu i możliwość dochodzenia roszczenia od podmiotów odpowiadających solidarnie.

Warto walczyć o swoje. Skuteczna windykacja zaczyna się od decyzji, by nie godzić się na brak zapłaty, a kończy na dobrze poprowadzonym postępowaniu.

Jeśli Twój kontrahent zalega z płatnościami, zapraszam do kontaktu. Wspólnie ustalimy, jakie kroki podjąć, aby jak najszybciej odzyskać należne środki.

Adres

Gimnazjalna 18 Lok. 3
Warsaw
01-364

Godziny otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 17:00

Telefon

+48603212155

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Adwokat Katarzyna Stankiewicz opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij