05/05/2026
RODO w grupie kapitałowej miało być proste.
Jedno prawo. Jeden IOD. Jedna dokumentacja.
W praktyce? Każda spółka robi to trochę inaczej. I to nie jest przypadek.
Większość centralnych wdrożeń z lat 2016–2018 rozjechała się nie dlatego, że ktoś „zrobił coś źle”, tylko dlatego, że założenia były zbyt uproszczone. Brakowało w nich często uwzględnienia:
👉 różnych interpretacji organów nadzorczych
👉 różnic w procesach biznesowych
👉 lokalnego prawa, które „psuje” globalny model
👉 podejścia, zgodnie z którym wdroźenie RODO to nieustający proces
Efekt?
Chaos, brak spójności i masa ukrytych kosztów.
W najnowszym wpisie na naszym blogu Przemysław Zegarek analizuje, co najczęściej nie działa w globalnych wdrożeniach RODO, gdzie są realne bariery i dlaczego warto wrócić do centralnego podejścia… ale już mądrzej. To część pierwsza serii artykułów na ten temat.
Jeśli pracujesz w spółce-córce i regularnie zderzasz się ze ścianą w czasie "calli z centralą" dotyczących wdrażania wspólnych standardów ochrony danych osobowych. Albo jeśli pracujesz w spółce-matce zarządzającej globalną implementacją RODO, to bardzo polecam Ci też nasz dwugodzinny webinar poświęcony właśnie wdrażaniu RODO w grupach kapitałowych.
▶️ Startujemy 19 czerwca o godzinie 11.00.
⬇️ Linki do: artykułu oraz do zamówienia uczestnictwa w webinarze znajdziesz pod wpisem, w komentarzach.
A jeśli chcesz się upewnić, czy to tekst dla Ciebie - nagrałem podsumowanie z najważniejszymi wnioskami i obserwacjami z artykułu.