04/11/2020
Szanowni Państwo,
po raz pierwszy w długiej historii naszej kancelarii zdecydowaliśmy się na opublikowanie naszego stanowiska w sprawie, w której występujemy jako obrońcy jednego z oskarżonych. Od miesięcy zastanawialiśmy się, czy jako obrońcy Józefa K., w sprawie „Zabójstwa Iwony Cygan” powinniśmy ujawnić opinii publicznej okoliczności sprawy a także procesu sądowego, w którym uczestniczymy od czerwca 2018 r.
Zastanawialiśmy się, czy upublicznienie pewnych okoliczności sprawy może mieć negatywny wpływ na sytuację procesową naszego Klienta. Jednak po publikacji artykułu „Historia kłamstwa. Jak poszukiwano zabójców Iwony Cygan”, której autorem jest red. Mateusz Baczyński z portalu Onet.pl oraz będących jego konsekwencją publikacjami stanowisk Prokuratury Krajowej w Krakowie oraz Rodziny nieżyjącej Iwony Cygan doszliśmy do przekonania, że w tej konkretnej sprawie milczenie byłoby odebrane jako aprobata dla tak publicznie wyrażonych opinii. Doszliśmy do przekonania, że wyjątkowo naszym obowiązkiem, jako obrońców jest zajęcie stanowiska w takiej formie w jakiej uczynili to nasi przeciwnicy procesowi. Wymaga tego interes naszego Klienta.
Znając dotychczasowy sposób opisywania spraw karnych w przestrzeni medialnej przyznajemy, że treść artykułu nas zaskoczyła. Nie spodziewaliśmy się, że jakikolwiek dziennikarz zdobędzie się na odwagę i opisze historię tej zbrodni w sposób, który odbiega od wszystkich dotychczasowych publikacji, artykułów prasowych, programów telewizyjnych, magazynów śledczych, które od 20 lat spekulują na temat zdarzeń z nocy 13 i 14 sierpnia 1998 r. Relacji, które w szczególności od 2016 r. przedstawiały te wydarzenia zgodnie z linią kreśloną relacjami rodziny Pokrzywdzonej, śledczych z policyjnego Archiwum X i Prokuratorów Prokuratury Krajowej, którzy zajmowali się i w dalszym ciągu zajmują niniejszą sprawą.
Dzisiaj możemy potwierdzić, że opisane w tym artykule okoliczności sprawy są prawdziwe. Autor opublikował informacje, które pochodzą z akt sprawy. Podzielił się z czytelnikami wątpliwościami, co do sposobu w jaki poszukiwano zabójców Iwony Cygan. Jako obrońcy, uczestnicząc od trzech i pół roku w procesie sądowym możemy wskazać, że informacje, które są ujawniane w toku postępowania sądowego korespondują z przekazem red. Mateusza Baczyńskiego.
Z uwagi na dobro naszego Klienta oraz tryb procedowania jaki przyjął Sąd nie możemy ujawniać szczegółów postępowania. Podkreślamy jednak, że o wskazanych wątpliwościach piszemy we wnioskach i stanowiskach skierowanych do Sądu Okręgowego w Rzeszowie oraz Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie od blisko czterech lat. Wersja prezentowana przez oskarżyciela publicznego w akcie oskarżenia nie znajduje potwierdzenia w materiale dowodowym, poza teoriami pokrzywdzonych i osób im przychylnych. Osób, do których cierpienia z powodu śmierci Córki i Siostry podchodzimy z ogromnym szacunkiem i zrozumieniem.
Niestety domniemania, plotki i teorie, które stanowią podstawę sformułowanych wobec oskarżonych zarzutów tak dalece przeniknęły do świadomości uczestników tego postępowania, ale także opinii publicznej, że od czterech lat, nasz Klient, 73 letni, schorowany mężczyzna, przebywa w Areszcie Śledczym. Na nic zdają się podnoszone przez nas argumenty, że w tej sprawie nie mamy do czynienia nawet z prawdopodobieństwem popełnienia przestępstwa. Potwierdza to każda kolejna rozprawa sądowa, a obecnie zeznania świadków incognito. Osób, które według oskarżyciela i Sądów stosujących tymczasowe aresztowanie, miały dostarczyć informacji potwierdzających udział oskarżonych w zbrodni, a okazuje się, że nie mają na jej temat żadnej wiedzy lub wiedza ta pochodzi z mediów czy plotek. Dzisiaj już wiemy, dlaczego Prokurator próbował nakłonić Sąd do odstąpienia od przesłuchania wskazanych osób, których relacje dla oskarżyciela są po prostu kompromitujące. Nie potrafimy zrozumieć, jak na podstawie takich dowodów, materiału który nie pozwala w żaden sposób zrekonstruować zdarzeń z sierpnia 1998 r. można przez tyle lat izolować oskarżonych. Musimy przy tym dodać, że żaden z pozostałych dowodów nie daje podstaw do takiego postępowania. Wersja prezentowana przez oskarżycieli nie wytrzymuje krytyki i pozostaje wręcz w sprzeczności z dowodami dotychczas przeprowadzonymi.
Tymczasowe aresztowanie w niniejszej sprawie nie pełni już swojej funkcji zapobiegawczej. Dzisiaj trzeba to powiedzieć wyraźnie i wprost - to kara stosowana wobec osób, z procesowego punktu widzenia niewinnych. Naszym zdaniem to środek utrzymywany z obawy na reakcję mediów czy oskarżycieli, którzy już dawno wydali w tej sprawie wyrok skazujący.
Nie ustaniemy jednak w swoich staraniach, aby oskarżeni wrócili do swoich rodzin, a nasz Klient spędził swoje ostatnie lata życia w domu a nie w Areszcie Śledczym, w którym przebywać nie powinien.
W tym oświadczeniu musimy także odnieść się do stanowiska Prokuratury Krajowej, a także Rodziny Iwony Cygan.
Nie jest prawdą, że publikacja serwisu Onet.pl zawiera nieprawdziwe informacje i manipulacje. Publikacja ta odwołuje się w dużej mierze do materiału dowodowego z akt sprawy. Dowodów zgromadzonych przez Prokuratora i śledczych z policyjnego Archiwum X. W oparciu o powyższe wykreowano historię, która od czterech lat nie może znaleźć żadnego potwierdzenia w dowodach.
Prokuratura twierdzi, że publikacja Onet.pl jest świadomą i celowa próbą wpłynięcia na toczący się proces i nieuprawnionym medialnym naciskiem na niezawisły Sąd orzekający w tej sprawie. Trudno powyższe skomentować. Odsyłamy Państwa do dziesiątek czy setek publikacji prasowych, programów telewizyjnych, magazynów śledczych, w których członkowie Rodziny Iwony Cygan, ale także Prokurator oraz śledczy zajmowali jednoznaczne stanowisko co do przebiegu zdarzeń i osób, które miały dopuścić się tej zbrodni.
Naszym zdaniem, a potwierdza to także obecne śledztwo dziennikarskie red. Mateusza Baczyńskiego, to właśnie tego typu działania, w najwyższym stopniu wpłynęły na toczący się proces sądowy i stanowiły próbę wywierania nacisku na niezawisłe Sądy.
Komunikat Prokuratury Krajowej wprowadza opinię publiczną w błąd. Nie jest prawdą, że dowody przeprowadzone przed Sądem w pełni potwierdzają ustalenia prokuratury. Z pełną odpowiedzialnością oświadczamy, że żaden z przeprowadzonych dowodów, w tym przede wszystkim zeznania świadka Leszka W. oraz świadków incognito, protokoły, czy niezliczone opinie biegłych nie potwierdzają zarzutów aktu oskarżenia. Podobnie, jak Rodzina Iwony Cygan żałujemy, że przedstawiciele mediów nie mogą brać udziału w tym postępowaniu i relacjonować jego przebiegu. Uważamy, że już po pierwszych miesiącach procesu, opinia publiczna dostrzegłaby z jaką skalą manipulacji mamy do czynienia w niniejszej sprawie.
Podkreślamy także, że sam fakt przedłużania wobec oskarżonych tymczasowego aresztowania nie świadczy o winie podsądnych. Na tym etapie postępowania Sąd nie rozstrzyga tej kwestii. Sąd ma jedynie obowiązek rozważyć, czy materiał dowodowy daje podstawy do stwierdzenia, że istnieje prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa, a także czy istnieją obawy, iż oskarżeni przebywając na wolności będą utrudniać postępowanie sądowe. Stanowisko to powinno być uzasadnione. Liczymy na to, że w końcu Sądy wskażą nam, które to dowody przedstawione przez Prokuratora uzasadniają tak długotrwałe stosowanie tymczasowego aresztowania i wyjaśnią, dlaczego oskarżeni są izolowani, pomimo iż dowody, na które dotychczas się powoływały albo nie dostarczają żadnych informacji o tej zbrodni, albo odwołują się do spekulacji medialnych lub też wskazują na domniemanych, zupełnie innych i nie objętych aktem oskarżenia zabójców.
Odnosząc się do stanowiska Pani Anety Kupiec musimy wyraźnie podkreślić, że w niniejszym postępowaniu wraz z innymi członkami Rodziny Iwony Cygan, pełni ona rolę oskarżyciela posiłkowego. Oczywistym jest zatem, że kontestuje ona wszelkie fakty, które przeczą wersji prezentowanej przez pokrzywdzonych. Jeszcze raz chcemy podkreślić, że bardzo żałujemy, iż media nie mogły relacjonować przebiegu procesu w tym jego fragmencie, gdy to Pani Aneta Kupiec zeznawała. Opinia publiczna mogłaby sobie wyrobić wówczas zdanie na temat tego co w tej sprawie jest domniemaniem, teorią, a co prawdą. Poznalibyście Państwo szczegółowo mechanizmy, które w swojej publikacji zaprezentował red. Mateusz Baczyński. Mamy nadzieję, że prędzej czy później powyższe nastąpi.
Nie będziemy się odnosić szczegółowo do zaprezentowanej przez Panią Anetę Kupiec jej oceny dowodów i faktów, do której oczywiście ma prawo. Inną sprawa jednak jest, czy ta ocena znajduje uzasadnienie w zgromadzonym materiale dowodowym. Naszym zdaniem nie, ale oceny takiej dokona Sąd wydając wyrok w sprawie.
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/historia-klamstwa-jak-szukano-zabojcow-iwony-cygan/460x83z
Do swojej matki zadzwonił z płaczem. Błagał, żeby poszukała jego starej marynarki. Policjanci twierdzili, że miał ją na sobie, kiedy mordował Iwonę, a potem poszedł w niej na wesele.