20/09/2023
Dla nas wszystkich ogromnie smutna wiadomość.
Bartosz był wybitnym konferansjerem - prowadził wiele turniejów konkursu Najlepszy Polski Mówca.
Zazwyczaj dzielimy się tu z Wami wiedzą, dobrą energią albo po prostu się chwalimy. Ale dziś musimy z wielkim bólem opowiedzieć o tragedii, która nas wszystkich zdruzgotała. Nie żyje nasz kolega Bartosz Cheda. Miał zaledwie 26 lat. Odszedł w zeszły czwartek.
Bartosz. Na pewno go kojarzycie. To autor smakowitych tekstów na tym profilu, bohater wielu naszych edukacyjnych filmików i świetny trener debat oraz wystąpień publicznych. Ale przede wszystkim konferansjer. Jeśli ktoś występował kiedyś w finale któregoś naszego konkursu albo obserwował go w Internecie, musiał zapamiętać Bartosza. To był konferansjer w stylu przedwojennym. Wyrafinowany erudyta i arbiter elegancji, wcielenie taktu i błyskotliwy tekściarz, mistrz polszczyzny i właściciel głosu, którego mogły mu pozazdrościć największe gwiazdy światowego dubbingu. Jako konferansjer miał tylko jedną wadę: czasem za sprawą swej charyzmy przyćmiewał galę, które prowadził. Po prostu kradł show.
Trudno nam uwierzyć, że nie usłyszymy już jego zgryźliwego dowcipu. Że nie dokończy opowiadań nad którymi pracował. Że nie opowie już o tym, co go najbardziej pasjonowało – czyli o muzyce poważnej. Także w wydaniu, o którym nikt z nas nie słyszał. Bo Bartosz był ucieleśnieniem słowa erudyta – jego definicją i wzorcem, gotowym do umieszczenia w Sevres. Wieczór spędzony w jego towarzystwie był tyleż zabawny, co ubogacający. I nigdy, naprawdę już nigdy to się nie powtórzy. Trudno o coś bardziej niedorzecznego.
Ból mija z czasem. Zapewne i ten przeminie. Ale o Bartoszu nie zapomnimy nigdy. Jego obraz nie wyblaknie. Po prostu był zbyt barwny, zbyt wyrazisty, by tak się stało.
Na naszym profilu poinformujemy o szczegółach pogrzebu naszego Przyjaciela. A na razie prosimy: napiszcie w komentarzach, jak go pamiętacie. Uhonorujmy go wspólnie.