05/08/2026
Opieka naprzemienna gniazdowa
W tym tygodniu w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga wyszedłem z Sądu ze szczęśliwymi ludźmi, którzy mają do siebie wzajemny szacunek, a w sprawie dzieci mówią jednym głosem.
Choć reprezentowałem tylko jednego rodzica, miałem poczucie że nie ma znaczenia, po której stronie występuję, bo byli we wszystkim zgodni. Każdy z nich wypowiadając się o dzieciach, mówił "nasze dzieci" (nie moje), a na pytanie Sądu o emocję do drugiego rodzica, Pani wyznała: " Męża już nie kocham, ale kocham tego człowieka jako ojca naszych dzieci". Takie rzeczy zdarzają się niezwykle rzadko.
Sąd orzekł ich rozwód i ustanowił opiekę naprzemienną nad dziećmi w trybie gniazdowym. Sąd (w danym składzie) wskazał, iż co prawda nie orzeka opieki naprzemiennej, bo ustawodawca nie stworzył ani pojęcia ani przepisów do jej ustanowienia, tak w tym szczególnym przypadku zrobi wyjątek i ją orzeknie. Sąd jednocześnie wskazał, że to w jego karierze (a ta wyglądała na bogatą) spotkał się z opieką gniazdową jedynie dwukrotnie. Ci ludzie byli całkowicie zszokowani - wydawało im się, że nie robią nic szczególnego i przecież każdemu powinno zależeć na dobru dzieci.
Tym wpisem chcę przekazać, że są rodzice, którzy zrobią wszystko, aby z powodu ich decyzji, dzieci nie poczuły zmian wynikających z ich rozstania. Opieka gniazdowa jest takim rozwiązaniem.
Tym wpisem chcę również dać znać, że są Sędziowie, który nie uznają opieki naprzemiennej jako prawnie (formalnie) dopuszczalnego rozwiązania ze względu na bezczynność ustawodawcy i brak jej legalnego uregulowania.
Tym wpisem chcę dać znać, że mimo niedoskonałości prawa i braku pewnych pojęć, dobro dziecka dla Sądu jest najważniejsze i jeżeli Sąd widzi, że rodzice też tak na to patrzą, potrafi znaleźć rozwiązanie.
A także, że rozwodzą się również ludzie, którzy darzą się szacunkiem, uznaniem a nawet sympatią, ale którzy mijali się w małżeństwie.