12/07/2024
Historia o kucharzu, który pomógł firmie obniżyć podatek 👨🍳
Ulga na ekspansję jest piękną i prostą ulgą, z której mogą skorzystać wszystkie firmy producenci, którzy ponoszą szeroko pojęte koszty marketingowe.
Historia ta dotyczyć będzie zaś pewnego kucharza.
Nie tak dawno temu, w Warszawie, pewien sąd, i to nie byle jaki, bo Naczelny Sąd Administracyjny, miał okazję wypowiedzieć się w sprawie kucharza, którego koszty zatrudnienia spółka chciała uwzględnić w kosztach kwalifikowanych do ulgi na ekspansję.
"A co to ta ulga na ekspansję" zapytacie?
W największym skrócie to ulga podatkowa, która pozwala ponownie (wirtualnie) zaliczyć wydatki marketingowe w koszty firmowe, dzięki czemu spółka może zapłacić niższy podatek.
Nie można jednak zaliczać wszystkich kosztów, a tylko takie które są wymienione w ustawie podatkowej.
Są to np. koszty uczestnictwa w targach (dokładnie wymienione) czy koszty działań promocyjno-informacyjnych (a tu już grupa otwarta).
O tę właśnie kwestię posprzeczała się pewna spółka produkująca mrożonki z Dyrektorem Krajowej Informacji Skarbowej.
Spółka podkreślała, że taki kucharz musi być, bo tylko w ten sposób jest w stanie poinformować swoich potencjalnych odbiorców na targach o swoich produktach.
No fakt: ktoś z tych mrożonek musi przygotować danie, aby potencjalni konsumenci przekonali się o jakości.
Potwierdził to sąd, zarówno na poziomie WSA jak i NSA.
Koszty na zatrudnienie kucharza na degustację czy to w ramach prezentacji na targach, czy zorganizowanej dla potencjalnych kontrahentów, stanowi koszt związany z działaniami promocyjno-informacyjnymi podatnika uprawniający do ich odliczenia w ramach analizowanej ulgi.
Sąd WSA wskazał ważną kwestie: Oceniając czy coś jest kosztem kwalifikowanym zawsze należy odwołać się do specyfiki rynku i produktów.
I tak właśnie kucharz 👨🍳 pomógł spółce zapłacić niższy podatek.
A jeżeli chcielibyście usłyszeć więcej o uldze na ekspansję lub innych ulgach podatkowych - dajcie znać.
Sygn. akt: II FSK 1868/23 oraz III SA/Wa 807/23