21/09/2026
Luźne przemyślenie przy końcówce lata (albo raczej początku jesieni?) do kawy w poniedziałek ☕️
Jestem pełen podziwu dla osób, które prowadzą biznes w modelu freelancera i nikogo nie zatrudniają — nawet na część etatu.
Każdy urlop dłuższy niż trzy dni wydaje się koszmarem.
Możesz wcześniej:
- zakończyć tyle projektów, ile się da,
-- uprzedzić klientów o nieobecności,
--- nagrać na zapas odcinki na YouTube (przy okazji zapraszam na nowe materiały o fundacji rodzinnej i cenach transferowych!).
---> A mimo to właśnie podczas urlopu:
1) zgłosi się nowy klient z ciekawym projektem lub
2) ważny klient będzie potrzebował pilnej pomocy.
Tym bardziej cieszę się, że wracam z urlopu naprawdę wypoczęty! ⛱️🚤
Musiałem tylko pokonać ogromne FOMO związane z tym, ile w tym czasie mógłbym zarobić, ile spraw zamknąć i ile nowych rzeczy przygotować. Jednak zdecydowanie było warto.
Teraz wracam do pracy i najgorętszych tematów tej jesieni — przede wszystkim cen transferowych i fundacji rodzinnych.
Chętnie przeczytam, jakie są Wasze sposoby na prawdziwe odcięcie się od pracy podczas urlopu.
A tymczasem wracam do tematów podatkowych i budowania kancelarii Tossatax - będzie się działo! :)