16/10/2024
Dzisiaj trochę populistycznie, ale czemu nie? Raz na jakiś czas można!
Idą zmiany w prawie drogowym. Jak widzę to ja z perspektywy prawnika, kierowcy i ojca dwójki dzieci? I żeby sprawa była jasna nie jestem np. radykalnym zwolennikiem kary śmierci, wiedząc ile błędów w praktyce popełnia wymiar sprawiedliwości w tych większych i mniejszych sprawach. Nie mamy jeszcze ostatecznego kształtu tych przepisów, ale z tego co słyszymy w mediach. Co do najważniejszych według mnie:
✒️ jedziesz po alko i zabijasz innego uczestnika ruchu drogowego więc będzie to „zabójstwo drogowe”.
Zmiana długo oczekiwana przeze mnie, temat wraca jak zawsze po większych medialnych tragediach, a przecież jest to w krajach rozwiniętych już od dawna absolutny standard. NIE MA żadnego przyzwolenia na jazdę po alkoholu lub innych środkach odurzających. Dorzuciłbym jeszcze np. rentę od sprawcy dla dziecka, które traci rodzica na skutego takiego czynu lub małżonka, który np. nie pracował bo zajmował się gospodarstwem domowym. Pytanie co z psychotropami, które wpływają na reakcje i świadomość na drodze lub lekami na bazie alkoholu? Tu też musi wydarzyć się tragedia, żeby ktoś zauważył problem?
✒️ prowadzisz po odebraniu prawka, zabierają je dożywotnio.
Tu żaden komentarz nie jest potrzebny.
✒️ niekasowanie pkt. karnych za najcięższe przewinienia, jak wyprzedzanie na podwójnej ciągłej, czy na pasach.
Również jestem na tak, ale w wersji ostrzejszej, pkt. zostają na zawsze za te najcięższe przewinienia, a jak suma przekroczy dozwoloną ilość to prawko z takich przewinień, powinno być odbierane dożywotnio również. Wyprzedzanie na pasach jest dla mnie jednoznaczne z godzeniem się na ewentualne zabicie innego uczestnika ruchu drogowego.