18/05/2026
„Przez lata inwestował w rodzinny dom. Po śmierci rodziców okazało się, że formalnie dom należy do niego tylko do połowy…”
Pan Marek kilkanaście lat temu zamieszkał z rodziną w domu należącym do jego rodziców. Przez kolejne lata remontował nieruchomość, wymieniał instalacje, modernizował wnętrza i dokładał własne środki. Szacuje, że łącznie przeznaczył na dom około 300 tys. zł.
Po śmierci ojca współwłaścicielami nieruchomości zostali: matka, Marek oraz jego brat. Testamentu nie było.
Kilka lat później zmarła również matka. Po zakończeniu spraw spadkowych rodzeństwo stało się właścicielami domu po 50%.
I wtedy pojawiło się pytanie:
👉 czy wieloletnie inwestowanie w nieruchomość daje większe prawa do domu?
👉 czy można żądać zwrotu nakładów?
👉 czy remonty wykonywane bez formalnej zgody drugiego współwłaściciela mają znaczenie?
Co do zasady:
współwłaściciel, który ponosił nakłady na nieruchomość, może dochodzić ich rozliczenia przy podziale majątku lub zniesieniu współwłasności.
Ale…
ogromne znaczenie mają:
- dowody poniesionych kosztów,
- faktury,
- przelewy,
- zakres wykonanych prac,
- wzrost wartości nieruchomości,
- a także to, czy były to zwykłe remonty czy inwestycje zwiększające wartość domu.
Istotne może być również:
➡️ kto faktycznie korzystał z nieruchomości,
➡️ kto ponosił bieżące koszty utrzymania,
➡️ oraz czy pozostali współwłaściciele akceptowali taki stan przez lata.
Sama okoliczność wykonywania remontów bez „pisemnej zgody” drugiego współwłaściciela nie przekreśla jeszcze możliwości rozliczeń — ale może mieć znaczenie przy ocenie zakresu i zasadności roszczeń.
📌 W praktyce takie sprawy bardzo rzadko kończą się prostym podziałem „po połowie”.
To zwykle połączenie:
prawa spadkowego,
współwłasności,
rozliczania nakładów
i często… rodzinnych emocji.
Dlatego przed podjęciem decyzji o sprzedaży, spłacie lub postępowaniu sądowym warto dokładnie przeanalizować sytuację i dokumenty.
Jeśli masz pytania dotyczące podobnej sprawy, skontaktuj się z nami:
tel.: 74 666 69 77
email: [email protected]