05/08/2026
Są takie dni jak dziś, że coraz ciężej się uśmiechać... terapia treprostinilem mocno daje się we znaki, ale podobno początki "na pompie" są ciężkie...
Migrenowe bóle głowy, nudności, rany przy wkłuciu... zbyt przyjemnie nie jest, ale dziś i tak o niebo lepiej niż przez ostatnie 3 dni... byłam w stanie wyjść na spacer - z racji upałów i tego, że TNP ich raczej nie lubi, odbył się on w galerii handlowej 🤷♀️
Niestety był bardzo krótki bo skutki uboczne działania leku znowu zaczęły się nasilać. Dodatkowo przez rany przy wkłuciu chodzę jakbym była po operacji... no ale cóż... takie życie. A przynajmniej takie MOJE ŻYCIE.
Podobno co mnie nie zabije, to mnie wzmocni... więc patrząc na przebieg mojego ostatniego roku,los chyba chce mi powiedzieć, że jestem niezniszczalna 🫡