30/09/2016
WYROK SĄDOWY - TO NIE ZAWSZE KONIECZNOŚĆ ZAPŁATY !
Chcielibyśmy pochylić się dzisiaj nad sytuacją, w której mogą stać się Państwo stroną pozwaną, a roszczenie będące podstawą powództwa pochodzi sprzed kilku bądź kilkunastu lat.
Zdarza się, że niegdysiejszy wierzyciel bądź "przypomni sobie" o zobowiązaniu sprzed lat (na przykład o niezapłaconej fakturze) bądź w jego miejsce wstąpi podmiot specjalizujący się w dochodzeniu roszczeń, jak firma windykacyjna.
Takie powództwo może również mieć za podstawę zobowiązanie, które wykonaliśmy przed laty, nie mamy jednak dowodu jego wykonania (np. potwierdzenia przelewu)
Dla lepszego wyjaśnienia, posłużmy się przykładową sytuacją:
Zostało nam doręczone orzeczenie sądu w postaci nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym, zobowiązujące nas do zaspokojenia roszczenia lub wniesienia stosownego środka odwoławczego.
Czy w takiej sytuacji pozostaje nam jedynie uregulowanie zobowiązania bądź żmudna sądowa batalia w przypadku, gdy zobowiązanie przed laty wykonaliśmy, lecz nie mamy dowodu potwierdzającego?
W takim stanie faktycznym, pierwszą rzeczą którą powinniśmy rozważyć jest dokładne sprawdzenie, od kiedy dochodzone roszczenie jest wymagalne. Zastosowanie może mieć instytucja przedawnienia.
Przepisy kodeksu cywilnego stanowią bowiem, iż "Po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Jednakże zrzeczenie się zarzutu przedawnienia przed upływem terminu jest nieważne." (art. 117 §2 k. c.) Uzupełniająco, wskazać należy iż zasadą jest 10 letni okres przedawnienia roszczeń, a W przypadku roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej okres ten wynosi 3 lata.
Bardzo ważną informacją wymagającą podkreślenia jest ta, iż sądy z urzędu nie sprawdzają, czy dochodzone roszczenie uległo przedawnieniu - innymi słowy - sąd zasądzi na naszą niekorzyść nawet przedawnione roszczenie. Sam fakt przedawnienia nie powoduje bowiem unieważnienia długu - staje się on zobowiązaniem naturalnym, w uproszczeniu znaczy to, że może on zostać przez dłużnika spełniony, wierzyciel nie może jednak korzystać z przymusowej jego egzekucji.
W związku z tym, zarzut przedawnienia musi zostać zawsze podniesiony przez pozwanego, najlepiej w pierwszym piśmie procesowym - w omawianym teoretycznym przykładzie byłby to sprzeciw od nakazu zapłaty.
Taki zarzut jest zarzutem peremptoryjnym, tzn. niweczącym. Jego uwzględnienie powoduje oddalenie powództwa. Oddalenie powództwa oznacza, iż sąd odmawia powodowi ochrony prawnej w zakresie przez niego żądanym - pozwany zatem nie jest obowiązany do jakichkolwiek świadczeń na jego rzecz na danej podstawie.
W tym miejscu należy wspomnieć jeszcze o kosztach postępowania. Zasadą jest, że koszty te ponosi strona przegrywająca - w omawianym przykładzie byłby to powód, który wystąpił z żądaniem zasądzenia przedawnionego roszczenia. W tej sytuacji postępowanie przed sądem jest dla pozwanego praktycznie całkowicie bezpłatne.
Podsumowując - otrzymując nakaz zapłaty, zawsze warto sprawdzić i rozważyć, czy roszczenie nie jest już przedawnione. Jeżeli tak, podniesienie zarzutu przedawnienia pozwoli uniknąć obowiązku zapłaty tego roszczenia, a koszty zostaną zasądzone od strony przeciwnej.
Ważne!
Sąd nie bada, czy dochodzone roszczenie jest przedawnione - to pozwany musi wnieść taki zarzut.
W przypadku zasądzenia kosztów od pozwanego, który wniósł powództwo w oparciu o przedawnione roszczenie - może okazać się, że nic nie zapłacą Państwo za obsługę prawną.
W przypadku, gdy otrzymacie Państwo z Sądu wyrok lub nakaz zapłaty warto skonsultować się z prawnikiem, w szczególności gdy mamy do czynienia z należnościami z tytułu pożyczki, kredytu, lub jeżeli po drugiej stronie jest firma windykacyjna. Taka konsultacja i następcze działania mogą uchronić Państwa przed zapłatą zasądzonego roszczenia, szczególnie w przypadku gdy uległo ono przedawnieniu.
Oczywiście, w razie Państwa pytań służymy naszą pomocą. .