03/07/2026
Za nami majowo-czerwcowe święta rodzinne - Dzień Matki, Dzień Dziecka i Dzień Ojca. To dobra okazja, by przypomnieć specyficzny pomysł z czasów PRL na promowanie rodzicielstwa poprzez system podatkowy.
Dziś wspominamy podatek potocznie nazywany „bykowym", który funkcjonował w Polsce przez dziesiątki lat.
Choć powszechnie kojarzony jest z bezdzietnymi kawalerami, to jednak - co może wielu zaskoczyć - w różnych okresach PRL obejmował też bezdzietne kobiety i małżeństwa nieposiadające dzieci.
📜 Jak działał ten podatek?
Po II wojnie światowej państwo dążyło do zwiększenia liczby urodzeń. W tym celu wprowadzono przepisy, zgodnie z którymi osoby bezdzietne płaciły wyższy podatek od wynagrodzenia.
Przepisy regulujące ten podatek zmieniały się na przestrzeni lat – różnił się wiek podatników, wysokość dodatkowego obciążenia oraz katalog wyjątków. Zwolnione z niego były m.in. osoby, które z przyczyn zdrowotnych nie mogły mieć dzieci lub spełniały inne przesłanki określone w obowiązujących wówczas przepisach.
📅 Choć wielu kojarzy go z latami 70., historia „bykowego” rozpoczęła się już po II wojnie światowej. Podatek obowiązywał przez kilkadziesiąt lat i został zniesiony dopiero wraz z reformami gospodarczymi na początku lat 90.
📅 Dlaczego wprowadzono takie rozwiązanie?
Po II wojnie światowej Polska poniosła ogromne straty ludnościowe. Władze uznawały wzrost liczby urodzeń za jeden z priorytetów. Jednocześnie gospodarka centralnie planowana potrzebowała coraz większej liczby pracowników. W tamtym okresie podatki miały więc nie tylko zapewniać wpływy do budżetu, lecz także realizować cele społeczne i demograficzne.
📌 Historia pokazuje, że system podatkowy potrafił zaskakiwać. Dziś przepisy są inne, ale nadal bywają skomplikowane. W P*K Partner pomagamy przedsiębiorcom odnaleźć się nawet w najbardziej zawiłych regulacjach podatkowych.
P*K Partner – pełna talia usług♠️
Obserwuj nas po więcej ciekawostek!
*KPartner