13/06/2025
☀️🇨🇭
Słońce nad Szwajcarią, czyli CHF-News
Departament Frankowy naszej kancelarii wdrożył kilka lat temu nową świecką tradycję, dzięki której, niczym posiadaczy relikwii wyniesionej z Ziemi Świętej, dotyka nas nieustająca zwycięska passa w sprawach dotyczących kredytów odnoszących się do franka szwajcarskiego. Tradycja ta to, trudno się nie domyślić po załączonym obrazku, coroczny wyjazd urlopowy do matecznika franka, którego polskie banki próbowały niecnie wykorzystać ze szkodą dla konsumentów kredytowych. A przecież to takie ładne, kolorowe banknoty… Kultywacja tej tradycji przez naszą kancelarię stanowi hołd oddawany walucie CHF - albowiem pozwala ona (waluta owa) ostatecznie poczuć przez Naszych Klientów smak sprawiedliwości.
I tak, co roku, kiedy cały Departament Frankowy naszej kancelarii niezmordowanie niesie na swoich wątłych barkach trud i znój przebywania w tak ciężkich okolicznościach przyrody jak na załączonej fotografii, któryś z sądów kraju nad Wisłą wydaje korzystny wyrok dla Naszych Klientów. Dla uczczenia tych wyroków, z radości wielkiej, słońce w swej pełnej krasie wznosi się nad Alpami Szwajcarii.
W tym roku sądem tym miał zaszczyt być Sąd Okręgowy w Gdańsku. A rzecz dotyczyła umowy GE Money Bank z 2008 r., przejętej przez Bank BPH z siedzibą w… Gdańsku. Żeby nie przedłużać (haha) i nie trzymać w napięciu czytelników, napiszemy od razu, że sąd ten wydał wyrok jak najbardziej korzystny dla Naszych Klientów (uwzględnił nasze powództwo w całości) A smak zwycięstwa wzbogacony jest faktem, że gole strzelone na wyjeździe, na boisku przeciwnika, liczą się przecież podwójnie (yyy, już od kilku lat nie, ale pozostajemy wierni tradycji także piłkarskiej). W dodatku, jak wiemy, aktualnie Gdańsk to politycznie miejsce na najwyższym poziomie gorączki politycznej. Nie mówiąc już, last but not least, o nie najlepszych relacjach Pogoni i Lechii… 😉
Posiadacze umów kredytowych odnoszących się do CHF zawartych z GE Money Bank wiedzą doskonale o tym, że umowa ta to cokolwiek zdradliwa bestia. Kurs CHF został bowiem opisany w jej § 17 (najistotniejszy § w całej umowie - dlatego nie numer 1 a numer 17) jako: kurs NBP +/- marża banku I w procesach sądowych bank twierdzi, że można „wyciąć” z umowy samą marżę banku i pozostawić w niej kurs NBP, który jest kursem obiektywnym (jak twierdzi bank). Oznaczałoby to, że umowa dalej jest ważna a kredytobiorcy zdani są na to, jak będzie się kształtował kurs waluty.
W naszym procesie gdańskim bank podnosił dodatkowo, że Nasza Klientka ma wyjątkowo wysokie wykształcenie prawnicze i wykonuje zawód „królowej” zawodów prawniczych, co oznacza, że ma znacznie ponadprzeciętną wiedzę i musiała doskonale orientować się, do jakiego produktu przystępuje. Tym samym, strona konsumencka wiedzieć musiała (tak bank), na co się pisze, zawierając taką umowę kredytową.
Na nic zdały się te kontrujące strzały ze strony banku. Sąd podzielił bowiem w pełni argumentację naszej kancelarii, dającą odpór temu kontratakowi. Sąd gdański w wyroku:
1. potwierdził, że umowa kredytową jest nieważna oraz
2.. zasądził na rzecz Naszych Klientów cała dochodzoną pozwem kwotę, tj. blisko 400 tys zł wraz z odsetkami, które na dziś wynoszą już ponad 150 tys zł.
A przecież bank z pewnością apelację będzie składał - odsetki będą tymczasem nadal rosły. Gdzież można znaleźć dziś fundusze rynku pieniężnego, które zaoferują lepsze oprocentowanie niż to z art. 481 § 2 kodeksu cywilnego?…
A Nasi Klienci? Dopiero pod wieczór, w dzień wydania wyroku, zaczęli wierzyć w pełni, że „to naprawdę może się stać”. I spora szansa jest na to, że jakiś nie najniżej oprocentowany napój 🍷 na tę okoliczność otworzyli i spożyli 🙂
/wyrok SO w Gdańsku z dnia 12 czerwca 2025, sygn. XV C 432/22/
/obrazek: Departament Frankowy wypatruje kolejnych wyroków w sprawach prowadzonych przez naszą kancelarię/