24/06/2026
🤯 HIT! "Zgubiliśmy Pana umowę, ale pieniądze niech Pan dalej przelewa" – BNP Paribas przechodzi samego siebie! 🤦♂️
Myśleliście, że w relacjach z bankami widzieliście już wszystko? No to usiądźcie wygodnie, bo ta historia to gotowy scenariusz na komedię absurdu.
Zgłosił się do nas Klient z kredytem w BNP Paribas.
Chcieliśmy zrobić to, co zawsze robimy na początku – wysłać oficjalne pismo do banku z prośbą o wydanie pełnej kopii dokumentacji kredytowej do szczegółowej analizy. Klient nie posiadał umowy kredytowej a tylko aktualny harmonogram 🎯
📬 Co na to bank? Odpowiedź zwaliła nas z nóg:
"Bank nie posiada umowy kredytowej Klienta... ale umowa jest wiążąca, bo istnieje w naszych systemach księgowych".
Czytacie to i nie wierzycie? My też przecieraliśmy oczy ze zdumienia.
Bank, instytucja zaufania publicznego, gubi najważniejszy dokument łączący go z konsumentem, ale twierdzi, że "w komputerze wszystko im się zgadza", więc Klient ma potulnie płacić dalej.
🕵️♂️ O co tak naprawdę chodzi?
Banki doskonale wiedzą, co mają w swoich starych umowach.
Wiedzą, ile błędów tam ukryto i jak łatwo wprawny prawnik potrafi je teraz podważyć.
Naszym zdaniem to ordynarna próba wymigania się od odpowiedzialności. Bank liczy na to, że skoro "nie ma umowy", to Klient machnie ręką i odpuści walkę o swoje pieniądze.
Oto nasza odpowiedź do BNP Paribas: Niedoczekanie. 🛑
Brak papierowej umowy w archiwum banku to nie problem Klienta, a gigantyczny problem... samego banku.
💡 Lekcja na dziś dla wszystkich kredytobiorców:
Jeśli bank zaczyna rzucać Wam kłody pod nogi, gubić dokumenty, albo przeciągać procedury – to najlepszy znak, że w Waszej umowie są ogromne pieniądze do odzyskania, a bank panicznie boi się procesu.
Masz kredyt (gotówkowy lub hipoteczny) i chcesz sprawdzić, czy bank nie naliczał Ci zawyżonych kosztów? Nawet jeśli nie masz kompletnych dokumentów – napisz do nas. Pomożemy Ci je odzyskać 💼⚖️