31/08/2026
👩🏻⚖️Chcę tylko, żeby było sprawiedliwie.
Brzmi rozsądnie.
Jednak dla jednego rodzica jeśli chodzi o pieczę nad dzieckiem, sprawiedliwe będzie 50/50.
Dla drugiego, żeby dziecko miało jeden stabilny dom.
Jeden uważa, że „należy mu się” więcej czasu.
Drugi, że po tym wszystkim, co się wydarzyło, to byłoby niesprawiedliwe.
I można miesiącami/latami udowadniać sobie nawzajem, kto ma rację.
W sprawie dotyczącej dziecka sąd patrzy przede wszystkim przez pryzmat jego dobra, a nie poczucia sprawiedliwości każdego z rodziców.
Dlatego czasami warto zamienić pytanie:
„Czy to jest sprawiedliwe wobec mnie?”
na:
„Co to rozwiązanie oznacza dla mojego dziecka?”
Czy daje mu stabilność?
Czy zapewnia bezpieczeństwo?
Czy odpowiada na jego potrzeby?
Czy ogranicza konflikt między dorosłymi?
Czy pozwala mu mieć relację z obojgiem rodziców, o ile jest to zgodne z jego dobrem?
Czy będzie dobre nie tylko dzisiaj, ale również za rok, czy za 2 lata?
I jeszcze jedno.
Kierowanie się dobrem dziecka, nie oznacza zgadzania się na wszystko.
Nie oznacza rezygnowania z granic.
Nie oznacza akceptowania zachowań, które dziecku szkodzą.
Nie oznacza również, że masz przestać walczyć, kiedy rzeczywiście trzeba je chronić.
Oznacza coś znacznie trudniejszego i wymaga od Ciebie:
• umiejętności odróżnienia walki, której celem jest ochrona dziecka, od walki, która służy już tylko konfliktowi dorosłych.
Czasami największym zwycięstwem w sprawie rodzinnej, nie jest udowodnienie drugiemu rodzicowi, że miałeś rację.
Jest nim rozwiązanie, dzięki któremu dziecko nie będzie musiało dalej płacić ceny za konflikt swoich rodziców.
📌 Zapisz tę rolkę. W emocjach łatwo zapomnieć, o co naprawdę toczy się sprawa.
dobro dziecka, sąd rodzinny, sprawa o dziecko, konflikt rodziców, rozwód, współrodzicielstwo, opieka nad dzieckiem, opieka naprzemienna, kontakty z dzieckiem, władza rodzicielska, przygotowanie do rozprawy, prawo rodzinne, radca prawny.