17/04/2026
Citybreak. Na Cyprze /lot 3 h 15 min z Gdańska/panuje miła atmosfera. Cypryjczycy w większości mówią po angielsku biegle, gniazdka elektryczne są identyczne jak w Wielkiej Brytanii, prawdopodobnie z uwagi na XIX - w. historię kraju. W kwietniu Larnaka, Ayia Napa, Nikozja jeszcze przed wysokim sezonem, uśpione z uwagi na dopiero co mijające święta wielkanocne, które obchodzi się również szczególnie jak w Polsce. Na ulicach kolorowe rzeźby jajek, w witrynach wystawy świąteczne. Na ulicach nie ma wielu turystów, nie ma tłoku, nawet samolot z Gdańska nie był w pełni zapełniony (3/4). Być może z uwagi na sytuację swiatową/częściowo odwołane rezerwacje przez wojnę na Bliskim Wschodzie. Nie rozmawiam jednak o wojnie na miejscu z mieszkańcami, czasami sprzedawca w sklepie spożywczym powie coś zapadającego w pamięć, wydając resztę, coś w stylu, że on to już nie liczy pieniędzy bo Tam jest wojna, że niczego nie można być pewnym. A przecież w Polsce też graniczymy z krajem ogarniętym wojną - ale nie wyjaśniam mu tego. Skupić się można w takiej chwili tylko na rzeczach codziennych: Obsługa w hotelu - codzienna praca dla mieszkańców pełnych optymizmu, Jedzenie - kuchnia cypryjska wyjątkowa, mieszanka wpływów greckich i tureckich. Jak podzielona Nikozja na dwie strefy wpływów. Z córką gramy w grę pt. 'kto znajdzie więcej kotów na ulicach', kotów, które są niemal wszędzie, wyglądają na zadbane i nie pozbawione atencji przechodniów. Już prawie 6 - letnia córka wygrywa oczywiście w wymyslona grę. Klimat: wręcz idealne 20 stopni C w kwietniu. Połączenie słońca i bryzy, można odetchnąć po zimie w Polsce. Podróż statkiem do zatopionego wraku Zenobia. Piesze wycieczki do morskich jaskiń. Podróże po wyspie. Wyspa dwóch kultur, wyjątkowych pejzaży, wszędobylskich kotów jak głoszą przewodniki turystyczne. Zgadza się w zasadzie wszystko, największe miasta nie są zbyt oddalone, ale miejsca warte zwiedzania są ukryte. Pomaga w ich odnalezieniu AI. Mamy turystyczne drukowane tylko spowalniają, chyba że przekraczasz granicę turecką i tam się akurat przydają, dobrze. Z czasem widać, że Cypr np. ze swoim porządkiem (na ulicach) i niezwykłym dającym się zauważyć po kilku dniach przywiązaniem do zasad jest niewątpliwie częścią UE, ale wiele rzeczy Cypryjczycy robią po swojemu: światło zielone na przejściu dla pieszych trwa tylko 5-7 sekund, wchodząc na ulicę już jest czerwień; A autobusy się spóźniają i jadąc samochodem nie zatrzymuje się na znaku stop. Wracam myślą do sytuacji politycznej. Samoloty z lotniska Larnaka startują co kilkanaście minut. Spokój/Oby po prostu Pokój.