Kancelaria Adwokacka Witold Genderka

Kancelaria Adwokacka Witold Genderka Porady prawne
Prawo cywilne
Prawo karne
Prawo administracyjne
Szkody łowieckie

Wypowiedź Kancelarii dla Kuriera Śremskiego.Zapraszam do lektury!
13/08/2018

Wypowiedź Kancelarii dla Kuriera Śremskiego.

Zapraszam do lektury!

W tym tygodniu w kąciku porad prawnych wypowiada się adwokat Witold Genderka na temat "Prawo do lokalu a umowa użyczenia"

Jeśli nie masz wersji papierowej naszego tygodnika to zapraszamy na strony www.kurier-sremski.pl lub www.gazetydarmowe.pl, aby przeczytać artykuł on-line.

Miłej lektury!

14/04/2018
23/06/2017

TRAUMATYCZNY DZIEŃ Z ŻYCIA ADWOKATA - FIRMY WINDYKACYJNE CD.

Klientka przyjęła przed laty spadek po swojej mamie. Kilka miesięcy temu zgłosiła się do niej firma windykacyjna, która, jak wszystko wskazuje, nabyła od banku długi spadkodawcy. Napisałem grzeczne pismo, że w imieniu klientki odmawiamy zapłaty z uwagi na przedawnienie (ewidentne). Nie dość, że w odpowiedzi firma próbowała listownie wyłudzić ode mnie dane osobowe klientów (czyżby do pozwu?), to jej ludzie nie ustali w telefonowaniu do mojej klientki.
Postanowiłem zadzwonić. Szok! Rozmawiałem z jakąś nakręconą, wyćwiczoną na szkoleniach, kobietą, niemal nie dającą mi dojść do słowa, która jak katarynka mówiła o konieczności zapłaty, groźbie sądu, kosztów, że z tym przedawnieniem to nie wiadomo i wizji nieustającego nagabywania w celu windykacji długu. Jakby tego było mało, próbowała mi wmówić, że to ja ten dług uznałem!
Wniosek jest taki, że, osoba nieobeznana w prawie, jest w stanie, w takiej nagrywanej rozmowie, uznać swoją winę za Smoleńsk, zabójstwo Kennedy'ego i śmierć Warneńczyka. Nie polecam załatwiania takich spraw bez profesjonalnych pełnomocników.

ZACHOWEK – INFORMACJE OGÓLNE ,,Plaga zachowków”. Tak odpowiedział kiedyś sędzia, na pytanie ,,Co tam słychać w sądzie”. ...
17/05/2017

ZACHOWEK – INFORMACJE OGÓLNE

,,Plaga zachowków”. Tak odpowiedział kiedyś sędzia, na pytanie ,,Co tam słychać w sądzie”. Rzeczywiście instytucja ta budzi szerokie zainteresowanie. Postaram się więc ją przybliżyć w kilku częściach.
Czym jest zachowek? Najogólniej, co do zasady, ujmując, jest to kwota jaką spadkobierca, bądź obdarowany musi się podzielić, z tymi najbliższymi osobami zmarłego, które zostały w jakiś sposób pominięte (art. 991 § 1 k.c.).
Jeśli chodzi o te wspomniane osoby najbliższe, to ustawa wymienia tu zstępnych (czytaj: dzieci, wnuki, prawnuki itd.), małżonków i rodziców, którzy byliby powołani do spadku z ustawy. Znaczy to nie mniej ni więcej tylko to, że, teoretycznie uprawniony do zachowku, musi sprawdzić, czy dziedziczyłby na podstawie ustawy, gdyby nie to, że sporządzono testament. Albo też sprawdzić, czy dziedziczy ustawowo i przeprowadzić postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku, jeśli zachowek ma związek z darowizną.
Mamy więc 2 przypadki. Pierwszy, gdy spadkodawca sporządzi testament, gdzie ustanowi swoim spadkobiercą określoną osobę, kosztem osób najbliższych. Drugi przypadek, to sytuacja, gdy spadkodawca uczyni darowiznę, kosztem osób najbliższych. Nie wszystkie jednak darowizny są tu brane pod uwagę. Jest tu trochę wyjątków, o których szeroko by pisać (art. 994 k.c.). Niemniej jednak inaczej ustawodawca traktuje te darowizny, które zostały uczynione na rzecz osób bliskich, a inaczej na rzecz osób obcych.
Jeśli uprawniony do zachowku jest małoletni, albo trwale niezdolny do pracy, to w ramach zachowku należy mu się 2/3 wartości jego udziału spadkowego, w pozostałych przypadkach – połowa.

20/04/2017

USTALENIE DANYCH W SPRAWIE POMÓWIENIA W INTERNECIE



Żyjemy w czasach, gdy obrażanie, pomawianie i znieważanie stało się niezwykle anonimowe. W dobie internetu, wystarczy wejść na określoną stronę, wymyślić pseudonim i, z pozoru, droga wolna w rzucaniu oszczerstw. Zarówno zniewaga (216 k.k.), jak i zniesławienie (212 k.k.) to przestępstwa ścigane z oskarżenia prywatnego. Znaczy to, że, co do zasady, Policja i Prokuratura nie będą w takich sprawach przeprowadzać dochodzenia, ani oskarżać przed Sądem. To sam pokrzywdzony musi więc sporządzić akt oskarżenia i popierać go w Sądzie.

Pojawia się więc kluczowe pytanie. Jak ustalić dane osobowe przestępcy użytkownika internetowego? Muszą się one znaleźć w akcie oskarżenia. Z art. 488 § 1 kodeksu postępowania karnego wynika, że w razie potrzeby, w przypadku przestępstw ściganych z oskarżenia prywatnego, dowody zabezpiecza Policja. Ustawa nie precyzuje już, co to znaczy ,,w miarę potrzeby”, niemniej wszelkie komentarze do kodeksu wskazują jednoznacznie, że chodzi tu przede wszystkim o ustalenie danych sprawcy. Niestety, praktyczne funkcjonowanie tego przepisu pozostawia dużo do życzenia. Dochodzi do mnie bardzo dużo sygnałów, że ludzie zgłaszający się w takich sprawach na Policję, są odsyłani z ustnym uzasadnieniem, że funkcjonariusze się ,,takimi sprawami nie zajmują”. Dlaczego tak się dzieje? To już osobny temat. Radzę aby w takich sytuacjach nie wdawać się w ustne dyskusje, tylko składać konkretne wnioski na piśmie, z żądaniem ustalenia nr IP od administratora strony, operatora telekomunikacyjnego oraz danych osobowych posiadacza nr IP od operatora. Takie czynności będą także wymagały uchylenia tajemnicy telekomunikacyjnej, korespondencji oraz związanej z danymi osobowymi, przy pomocy prokuratora bądź Sądu, niemniej zwrócenie się o takie uchylenie spoczywa już na Policji. W każdym przypadku takie pismo będzie musiało uzyskać swój urzędowy bieg, a zajmujący się taką sprawą funkcjonariusz nie będzie miał podstaw by formalnie stwierdzić, że materia ta nie leży w gestii Policji.

PRAWO DO LOKALU A UMOWA UŻYCZENIA                Niedawno jeden z radców prawnych rozbawił mnie stwierdzeniem, że umowa ...
21/03/2017

PRAWO DO LOKALU A UMOWA UŻYCZENIA

Niedawno jeden z radców prawnych rozbawił mnie stwierdzeniem, że umowa użyczenia nie jest prawem do lokalu, tylko zwykłym korzystaniem z grzeczności właściciela. Wątek ten ma znaczenie niezwykle praktyczne, tym większe im więcej dorosłych osób mieszka w lokalach, domach, należących np. do rodziców, teściów, konkubiny itd. Takich osób w Polsce są miliony.

Zgodnie z art. 710 kodeksu cywilnego, przez umowę użyczenia użyczający zobowiązuje się zezwolić biorącemu, przez czas oznaczony lub nieoznaczony, na bezpłatne używanie oddanej mu w tym celu rzeczy. Rzeczą w rozumieniu tego przepisu może być oczywiście nieruchomość.

Te miliony ludzi, wspomniane na wstępie, korzystają właśnie z umowy użyczenia, zawartej w formie ustnej, lub nawet dorozumianej. Dorozumianej, znaczy zawartej niekiedy w sposób milczący, w sytuacji, gdy ktoś po prostu zaakceptował fakt zamieszkiwania z nim innej osoby. Czemu kwestia ta ma wymiar uniwersalny? Dlatego, że wiele z takich osób nie zdaje sobie sprawy, że przysługuje im tytuł prawny do lokalu, co rodzi wiele uprawnień określonych w ustawie o ochronie praw lokatorów mieszkaniowym zasobie gminy i zmianie kodeksu cywilnego (Dz. U. 2016, pozycja 1610). A jeśli tak jest, to nie można takich osób np. wyeksmitować. Może tak się stać dopiero wtedy gdy taka umowa zostanie wypowiedziana, najlepiej w formie pisemnej, wysyłając list polecony za potwierdzeniem odbioru. Przyjmuje się, że możliwość wypowiedzenia umowy użyczenia, zawartej na czas nieokreślony, wynika z przepisu o wypowiadaniu umów bezterminowych, tj. art. 365 (1) k.c. Żaden przepis nie przewiduje ile ma wynosić okres wypowiedzenia, niemniej Sądy najczęściej przewidują okres trzymiesięczny, poprzez analogię do najmu (art. 688 k.c.).

15/02/2017

CZY JA MOGĘ MIEĆ O COŚ PRETENSJE DO SĘDZIÓW?

Będzie trochę o polityce. W TVP trwa nagonka na sędziów. Jak tylko obejrzę kawałek wiadomości, to słyszę tylko: ,,kasta", ,,sędzia coś ukradł", ,,afera finansowa w sądzie", potem komentarze ,,niezależnych" publicystów. Na końcu oczywiście występuje minister Ziobro, który obiecuje, że ,,temu wszystkiemu położy kres".

Sędziowie to niemała grupa zawodowa. Administrują publicznymi pieniędzmi. Zawsze znajdą się czarne owce i ludzie nieuczciwi. Jeśli miałbym się przyczepić do samorządowców, też mógłbym codziennie raportować o jakiejś aferze. Jeśli do policjantów - również. Czy znaczy to, że ludzie sprawujący władzę w kraju to wyłącznie złodzieje i aferzyści? Nie.

Uważam, że kompletnym absurdem jest czepianie się sądowych orzeczeń (w opinii ministra Ziobry ,,niektóre budzą jego szczególne zastrzeżenia'' - czyli właściwie które). Powiedzmy sobie szczerze: prawie zawsze z wyroku niezadowolona jest przynajmniej jedna strona. Jeśli się z nim nie zgadzasz - uszanuj go i się po po prostu odwołaj. Może rzeczywiście masz rację i do twojego zdania przychyli się sąd wyższego rzędu.

Tyle tytułem wstępu. Stykam się z sędziami kilka razy w tygodniu. Czy w tej grupie zawodowej są przywary, które mnie denerwują? Oczywiście, choć daleki jestem od przychylania się do ,,obelg" obozu rządzącego, według starego systemu ,,ciemny lud to kupi".

Do rzeczy.

1) spóźnienia - w ciągu 7 lat chodzenia do sądów spóźniłem się może z 10 razy i zwykle nie z mojej winy. Sytuacja kiedy sprawa ma się zacząć o 9 rano, sędzia wchodzi do sali o 9.05, a protokolantka wywołuje o 9.09 to standard. Adwokaci się po prostu do tego przyzwyczaili, ale jak mam to wytłumaczyć klientom?

2) nieprzygotowanie do rozpraw - opiszę teraz dość częstą sytuację. Sprawa jest trudna. Piszę pozew, bardzo szczegółowy i obszerny. Potem kolejne pisma. Na rozprawie będzie klient. Przygotowuję się do niej. Przychodzę i słyszę od sądu ,,o co chodzi w sprawie" (ubrane w nieco bardziej barokowe słownictwo) i okazuje się, że to co napisałem nie zostało w ogóle przez sędziego przeczytane.

3) nachalne namawianie do ugody, czy dobrowolnego poddania się karze. - Niektóre strony, bez adwokatów, po prostu ulegają. Czasem to ludziom służy (np. gdy rodzice mieliby się półtora roku sądzić o wysokość alimentów). Niekiedy jednak takie namawianie przybiera lekką formę szantażu i przyczynia się do gigantycznej przewlekłości. Sądy odraczają sprawę po kilka razy, ,,żeby się dogadali".

30/11/2016

UWAGA NA PUŁAPKI FIRM WINDYKACYJNYCH !

Jeśli od wielu lat jesteście dłużnikami instytucji kredytowych, bądź odziedziczyliście takie długi, to dwa razy się zastanówcie zanim odpowiecie na oficjalne pismo z propozycją rozłożenia należności na raty.

O co chodzi?

Roszczenia z tytułu kredytów oraz pożyczek przedawniają się z upływem 3 lat (nie dotyczy to pożyczek pomiędzy osobami fizycznymi, które nie prowadzą działalności gospodarczej związanej z udzielaniem pożyczek). Termin ten biegnie od momentu kiedy roszczenie stanie się wymagalne. Zwykle chodzi tu o dzień następujący po upływie okresu płatności, albo o dzień otrzymania przez dłużnika oświadczenia o wypowiedzeniu umowy kredytu lub pożyczki.

Problem w tym, że ten trzyletni termin może ulec wydłużeniu. Zgodnie z art. 123 par. 1 pkt. 2 k.c. (kodeksu cywilnego) i 124 par. 1 k.c. termin przedawnienia ulega przerwaniu i biegnie na nowo w przypadku uznania roszczenia przez dłużnika.

W jaki sposób można uznać roszczenie? Choćby poprzez złożenie wniosku o umorzenie zaległości, o rozłożenie na raty, zawarcie ugody restrukturyzacyjnej itd., z czego wierzyciele doskonale zdają sobie sprawę.

Na podstawie powyższego pojawia się następująca wątpliwość. A co w przypadku, gdy uznanie roszczenia nastąpi już po upływie 3 lat? Wtedy, niestety na niekorzyść dłużników, przyjmuje się, że jest to jednoznaczne ze zrzeczeniem się zarzutu przedawnienia (117 par 2 k.c.). Zrzeczenie się przedawnienia skutkuje tym, że jego termin zaczyna biec od nowa (ulega jakby ,,wznowieniu"). nie wynika to jednoznacznie z przepisów, ale taką wykładnię przyjmuje się w orzecznictwie.

I najważniejsze. W postępowaniu sądowym sąd sam z siebie nigdy przedawnienia nie będzie badał. Robi to wyłącznie na wniosek (powołanie się na zarzut przedawnienia).

26/10/2016

SPOSÓB NA DŁUŻNIKÓW ALIMENTACYJNYCH?

Kwestia zaległości alimentacyjnych urosła już w Polsce do rangi gigantycznego problemu społecznego. Wysokość tego typu niespłaconych wierzytelności to już jakieś zawrotne sumy.

Czy są na to jakieś sposoby, wyjąwszy Fundusz Alimentacyjny, co do którego nie wszyscy spełniają ustawowe warunki?

Kodeks rodzinny i opiekuńczy stanowi, iż obowiązek alimentacyjny może przejść, pod pewnymi warunkami, na dalszych krewnych. Zgodnie z art. 132 k.r.o. Obowiązek alimentacyjny zobowiązanego w dalszej kolejności powstaje dopiero wtedy, gdy nie ma osoby zobowiązanej w bliższej kolejności albo gdy osoba ta nie jest w stanie uczynić zadość swemu obowiązkowi lub gdy uzyskanie od niej na czas potrzebnych uprawnionemu środków utrzymania jest niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami.

Dalszymi krewnymi po rodzicach są dziadkowie dziecka itd.. W przypadku gdy np. egzekucja alimentów wobec rodzica jest bezskuteczna lub utrudniona, to istnieją podstawy do pozwania dziadków. Jest jednak jedno duże ,,ale". Zgodnie z art. 133 par. 2 k.r.o. aby z takiej procedury skorzystać konieczne jest wykazanie, że dziecko znajduje się w niedostatku (taką interpretację przyjął dwukrotnie Sąd Najwyższy).

Niedostatek to pojęcie bardzo niedookreślone. Przykładowo cytat z uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w Słupsku IV Ca 34/14: ,,Niedostatek występuje nie tylko wtedy, gdy uprawniony do alimentacji (wierzyciel alimentacyjny) nie ma żadnych środków utrzymania, lecz także wówczas, gdy osoba uprawniona nie może w pełni zaspokoić swoich usprawiedliwionych potrzeb".

Myślę, więc, że nie będzie niedostatku, gdy pieniądze na dziecko wykłada bogaty, nowy mąż matki dziecka.

I jeszcze jedno - na wysokość alimentów, zgodnie z art. 135 par. 3 k.r.o. nie wpływa świadczenie z funduszu alimentacyjnego. Jeśli więc rodzic pozywający dziadków w imieniu dziecka otrzymuje te świadczenia, to będzie to prawnie obojętne dla procesu.

ZNÓW O ,,ŚMIECIÓWKACH" ORAZ O PRZEWLEKŁOŚCI W SĄDACHW listopadzie zeszłego roku pisałem o tym, że komornikowi nie wolno ...
26/09/2016

ZNÓW O ,,ŚMIECIÓWKACH" ORAZ O PRZEWLEKŁOŚCI W SĄDACH

W listopadzie zeszłego roku pisałem o tym, że komornikowi nie wolno zająć całego wynagrodzenia z tytułu umowy cywilnoprawnej, jeśli jest to świadczenie powtarzające się, którego celem jest zapewnienie utrzymania. Pisałem, że w takim przypadku należy odpowiednio stosować przepisy o zajęciu wynagrodzenia za pracę.
Temat omawiany był na przykładzie skargi na czynność komornika, który postąpił dokładnie odwrotnie.
Cieszę się, że Sąd uznał moje racje. Zwycięstwo to jednak tylko wizerunkowe, bo rozpoznanie mojej skargi zajęło 4 miesiące. W tym czasie umowa zlecenia, o której mowa, zakończyła swój byt i sentencja orzeczenia Sądu odnosi się do czegoś czego już nie ma.

Adres

Ulica Grunwaldzka 1/7
Srem
63-100

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 18:00
Wtorek 09:00 - 18:00
Środa 09:00 - 18:00
Czwartek 09:00 - 18:00
Piątek 09:00 - 18:00

Telefon

607 123 749

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kancelaria Adwokacka Witold Genderka umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Kancelaria Adwokacka Witold Genderka:

Udostępnij

Our Story

Mediacja Prawo cywilne Prawo karne Prawo administracyjne Szkody łowieckie