Kancelaria Adwokacka Pszczyna, Katarzyna Maśnicka & Artur Zawisza

Kancelaria Adwokacka Pszczyna, Katarzyna Maśnicka & Artur Zawisza W naszej kancelarii świadczymy szeroki zakres usług prawnych.

Zapewniamy stałą, kompleksową obsługę podmiotów gospodarczych oraz pomoc prawną osobom fizycznym w ramach indywidualnych jednorazowych zleceń.

𝐌𝐞𝐝𝐢𝐚𝐜𝐣𝐚 – 𝐚𝐥𝐭𝐞𝐫𝐧𝐚𝐭𝐲𝐰𝐧𝐚 𝐝𝐫𝐨𝐠𝐚 𝐝𝐨 𝐫𝐨𝐳𝐰𝐢𝐚̨𝐳𝐚𝐧𝐢𝐚 𝐬𝐩𝐨𝐫𝐮     Spór nie zawsze musi kończyć się postępowaniem sądowym. Coraz wi...
31/07/2026

𝐌𝐞𝐝𝐢𝐚𝐜𝐣𝐚 – 𝐚𝐥𝐭𝐞𝐫𝐧𝐚𝐭𝐲𝐰𝐧𝐚 𝐝𝐫𝐨𝐠𝐚 𝐝𝐨 𝐫𝐨𝐳𝐰𝐢𝐚̨𝐳𝐚𝐧𝐢𝐚 𝐬𝐩𝐨𝐫𝐮

Spór nie zawsze musi kończyć się postępowaniem sądowym. Coraz więcej osób oraz przedsiębiorców decyduje się na mediację – dobrowolny i poufny sposób rozwiązywania konfliktów, który pozwala stronom wypracować satysfakcjonujące porozumienie przy wsparciu bezstronnego mediatora.

Mediacja znajduje zastosowanie zarówno w sprawach rodzinnych, cywilnych, gospodarczych, pracowniczych, jak i w sprawach karnych oraz w sprawach nieletnich. Jej głównym celem nie jest wskazanie zwycięzcy i przegranego, lecz znalezienie rozwiązania uwzględniającego interesy wszystkich uczestników sporu.

W praktyce bardzo często okazuje się, że dobrze przeprowadzona mediacja pozwala nie tylko zakończyć konflikt znacznie szybciej niż postępowanie sądowe, ale również odbudować wzajemne relacje, co ma szczególne znaczenie w sprawach rodzinnych, czy gospodarczych.

𝐃𝐥𝐚𝐜𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐰𝐚𝐫𝐭𝐨 𝐳𝐝𝐞𝐜𝐲𝐝𝐨𝐰𝐚𝐜́ 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐧𝐚 𝐦𝐞𝐝𝐢𝐚𝐜𝐣𝐞̨?
Mediacja zyskuje coraz większą popularność, ponieważ oferuje szereg korzyści, których nie zapewnia tradycyjne postępowanie sądowe. Do najważniejszych zalet mediacji należą, m.in. krótszy czas rozwiązania sporu, niższe koszty niż prowadzenie wieloletniego procesu, poufność całego postępowania, aktywny udział stron w wypracowaniu rozwiązania, czy możliwość stworzenia ugody odpowiadającej rzeczywistym potrzebom uczestników konfliktu.

W przeciwieństwie do procesu sądowego, w którym ostateczną decyzję podejmuje sąd, w mediacji to strony zachowują kontrolę nad sposobem zakończenia sporu. Dzięki temu osiągnięte porozumienie jest często bardziej trwałe i lepiej realizowane przez jego uczestników.

𝐂𝐞𝐜𝐡𝐲 𝐦𝐞𝐝𝐢𝐚𝐜𝐣𝐢
Mediacja opiera się na kilku podstawowych zasadach, które zapewniają jej skuteczność, bezpieczeństwo oraz sprzyjają osiągnięciu porozumienia. Najważniejszą z nich jest dobrowolność, która oznacza, że strony samodzielnie decydują o przystąpieniu do mediacji i mogą z niej zrezygnować na każdym etapie. Ugoda zostaje zawarta wyłącznie wtedy, gdy obie strony wyrażą na nią zgodę.

Istotną cechą mediacji jest także bezstronność i neutralność mediatora. Mediator nie opowiada się po żadnej ze stron, nie ocenia ich stanowisk ani nie narzuca własnych rozwiązań. Jego zadaniem jest stworzenie odpowiednich warunków do spokojnego dialogu, wspieranie komunikacji oraz pomoc w wypracowaniu rozwiązania satysfakcjonującego wszystkich uczestników.

Kolejną zasadą jest poufność, która gwarantuje, że informacje przekazane podczas mediacji nie mogą być wykorzystywane w późniejszym postępowaniu sądowym. Dzięki temu strony mogą swobodnie przedstawiać swoje stanowiska i potrzeby. Ważnym elementem jest również akceptowalność, oznaczająca, że mediator powinien być akceptowany przez wszystkie strony, ponieważ zaufanie do osoby prowadzącej mediację stanowi podstawę skutecznego przebiegu całego procesu.

𝐑𝐨𝐝𝐳𝐚𝐣𝐞 𝐦𝐞𝐝𝐢𝐚𝐜𝐣𝐢
W zależności od charakteru sprawy oraz sposobu skierowania do mediacji można wyróżnić kilka jej rodzajów.

1. 𝐌𝐞𝐝𝐢𝐚𝐜𝐣𝐚 𝐮𝐦𝐨𝐰𝐧𝐚 (𝐩𝐨𝐳𝐚𝐬𝐚̨𝐝𝐨𝐰𝐚)
Jest prowadzona na podstawie dobrowolnej decyzji stron jeszcze przed wniesieniem sprawy do sądu. Strony samodzielnie wybierają mediatora oraz ustalają zasady prowadzenia postępowania.

2. 𝐌𝐞𝐝𝐢𝐚𝐜𝐣𝐚 𝐬𝐚̨𝐝𝐨𝐰𝐚
Dochodzi do niej po skierowaniu stron przez sąd. Pomimo wydania postanowienia o skierowaniu do mediacji, jej prowadzenie nadal opiera się na dobrowolności oraz zgodzie uczestników.

𝐔𝐠𝐨𝐝𝐚 𝐳𝐚𝐰𝐚𝐫𝐭𝐚 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐝 𝐦𝐞𝐝𝐢𝐚𝐭𝐨𝐫𝐞𝐦
Jeżeli strony osiągną porozumienie, mediator sporządza ugodę. Po zatwierdzeniu jej przez sąd, ugoda uzyskuje moc prawną równą ugodzie sądowej, a w przypadku nadania klauzuli wykonalności może stanowić podstawę prowadzenia egzekucji komorniczej.

Oznacza to, że mediacja nie jest jedynie próbą polubownego zakończenia sporu, ale może prowadzić do uzyskania w pełni skutecznego i prawnie wiążącego rozstrzygnięcia.

𝐏𝐨𝐝𝐬𝐮𝐦𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞
Mediacja stanowi skuteczną alternatywę dla postępowania sądowego. Pozwala szybciej, taniej i w bardziej przyjaznej atmosferze rozwiązać wiele sporów, jednocześnie pozostawiając stronom realny wpływ na treść osiągniętego porozumienia. Dzięki wsparciu profesjonalnego mediatora uczestnicy konfliktu mają możliwość wypracowania rozwiązania odpowiadającego ich rzeczywistym potrzebom, bez konieczności prowadzenia długotrwałego i kosztownego procesu sądowego.

𝐅𝐚ł𝐬𝐳𝐲𝐰𝐞 𝐨𝐩𝐢𝐧𝐢𝐞 𝐢 𝐤𝐨𝐦𝐞𝐧𝐭𝐚𝐫𝐳𝐞 𝐰 𝐈𝐧𝐭𝐞𝐫𝐧𝐞𝐜𝐢𝐞 – 𝐤𝐢𝐞𝐝𝐲 𝐠𝐫𝐨𝐳𝐢 𝐨𝐝𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚𝐥𝐧𝐨𝐬́𝐜́ 𝐤𝐚𝐫𝐧𝐚?     Internet stał się miejscem, w któr...
18/07/2026

𝐅𝐚ł𝐬𝐳𝐲𝐰𝐞 𝐨𝐩𝐢𝐧𝐢𝐞 𝐢 𝐤𝐨𝐦𝐞𝐧𝐭𝐚𝐫𝐳𝐞 𝐰 𝐈𝐧𝐭𝐞𝐫𝐧𝐞𝐜𝐢𝐞 – 𝐤𝐢𝐞𝐝𝐲 𝐠𝐫𝐨𝐳𝐢 𝐨𝐝𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚𝐥𝐧𝐨𝐬́𝐜́ 𝐤𝐚𝐫𝐧𝐚?

Internet stał się miejscem, w którym opinie użytkowników mają ogromny wpływ na wizerunek firm, restauracji, lekarzy, czy sklepów internetowych. Wiele osób przed zakupem sprawdza komentarze w Google, mediach społecznościowych albo na portalach opiniujących. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy komentarze są nieprawdziwe, publikowane złośliwie albo mają na celu zaszkodzenie konkurencji. Choć wiele osób uważa Internet za przestrzeń anonimową, polskie prawo przewiduje odpowiedzialność zarówno cywilną, jak i karną za publikowanie fałszywych opinii.

𝐊𝐫𝐲𝐭𝐲𝐤𝐚 𝐚 𝐨𝐝𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚𝐥𝐧𝐨𝐬́𝐜́ 𝐤𝐚𝐫𝐧𝐚
Sama negatywna opinia nie jest jeszcze przestępstwem. Każdy ma prawo wyrażać swoje zdanie i oceniać usługi czy produkty. Problem zaczyna się wtedy, gdy wpis zawiera nieprawdziwe informacje, obraźliwe określenia albo ma na celu poniżenie konkretnej osoby lub firmy.

W praktyce granica między dozwoloną krytyką a czynem zabronionym bywa bardzo cienka. Inaczej oceniany będzie komentarz typu „nie podobała mi się obsługa”, a inaczej zarzut popełnienia przestępstwa, oszustwa, czy kradzieży bez żadnych dowodów.

𝐙𝐧𝐢𝐞𝐬ł𝐚𝐰𝐢𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐰 𝐈𝐧𝐭𝐞𝐫𝐧𝐞𝐜𝐢𝐞
Najczęściej odpowiedzialność karna pojawia się w kontekście przestępstwa zniesławienia określonego w art. 212 Kodeksu karnego.

Przepis ten stanowi, że: „Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.” Jeżeli zniesławienie następuje za pomocą środków masowego komunikowania, w tym Internetu, Kodeks przewiduje surowszą sankcję niż typ podstawowy przewidując możliwość pozbawienia wolności do roku.

W praktyce może chodzić o publikowanie nieprawdziwych informacji o lekarzu, przedsiębiorcy, restauracji albo byłym partnerze. Wiele spraw dotyczy również konfliktów pracowniczych oraz sporów między konkurencyjnymi firmami.

𝐙𝐧𝐢𝐞𝐰𝐚𝐳̇𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐢 𝐨𝐛𝐫𝐚𝐳́𝐥𝐢𝐰𝐞 𝐤𝐨𝐦𝐞𝐧𝐭𝐚𝐫𝐳𝐞
Odpowiedzialność może wynikać także z art. 216 Kodeksu karnego dotyczącego znieważenia. Chodzi przede wszystkim o używanie wobec innych osób obraźliwych słów, wyzwisk lub poniżających określeń.

Internetowe komentarze publikowane pod wpływem emocji bardzo często przekraczają granice dopuszczalnej wypowiedzi. W praktyce sądy badają nie tylko treść wpisu, ale również jego kontekst, sposób publikacji oraz to, czy celem autora było upokorzenie drugiej osoby.

Wbrew obiegowej opinii usunięcie komentarza nie zawsze rozwiązuje problem. Jeśli wpis został wcześniej zabezpieczony w formie zrzutów ekranu albo zapisów serwera, może stanowić dowód w postępowaniu.

𝐂𝐳𝐲 𝐚𝐧𝐨𝐧𝐢𝐦𝐨𝐰𝐲 𝐤𝐨𝐦𝐞𝐧𝐭𝐚𝐫𝐳 𝐧𝐚𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐞̨ 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐚𝐧𝐨𝐧𝐢𝐦𝐨𝐰𝐲?
Wiele osób zakłada, że publikując komentarz z fałszywego konta albo pod pseudonimem pozostanie niewykryta. W praktyce ustalenie autora wpisu jest coraz łatwiejsze. W zależności od okoliczności sprawy możliwe jest ustalenie autora wpisu, m.in. poprzez uzyskanie danych od administratorów serwisów internetowych lub innych podmiotów dysponujących informacjami pozwalającymi na identyfikację użytkownika. Pomocne bywają adresy IP, numery telefonów, adresy e-mail, czy historia logowania. Coraz częściej dowodem są również dane z komunikatorów, mediów społecznościowych oraz zapisów płatności internetowych.

𝐅𝐚ł𝐬𝐳𝐲𝐰𝐞 𝐨𝐩𝐢𝐧𝐢𝐞 𝐤𝐮𝐩𝐨𝐰𝐚𝐧𝐞 𝐰 𝐈𝐧𝐭𝐞𝐫𝐧𝐞𝐜𝐢𝐞
Dużym problemem są także kupowane opinie. W Internecie działają firmy oferujące publikowanie pozytywnych komentarzy albo wystawianie negatywnych ocen konkurencji. Takie działania mogą prowadzić nie tylko do odpowiedzialności karnej, ale również naruszać przepisy dotyczące nieuczciwej konkurencji i ochrony konsumentów. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów coraz częściej zajmuje się sprawami dotyczącymi sztucznego zawyżania ocen produktów i usług. Fałszywe rekomendacje mogą zostać uznane za wprowadzanie konsumentów w błąd, szczególnie gdy sprawiają wrażenie autentycznych opinii klientów.

𝐎𝐝𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚𝐥𝐧𝐨𝐬́𝐜́ 𝐜𝐲𝐰𝐢𝐥𝐧𝐚 𝐨𝐛𝐨𝐤 𝐤𝐚𝐫𝐧𝐞𝐣
Osoba poszkodowana może dochodzić swoich praw nie tylko w postępowaniu karnym, ale również cywilnym. W praktyce bardzo często obie drogi są wykorzystywane jednocześnie. Podstawę ochrony cywilnej stanowią przede wszystkim przepisy o ochronie dóbr osobistych. Dla przedsiębiorców szczególnie istotne bywają straty wizerunkowe i utrata klientów wynikająca z publikacji nieprawdziwych opinii, co może wiązać się z odpowiedzialnością odszkodowawczą.

𝐉𝐚𝐤 𝐳𝐚𝐛𝐞𝐳𝐩𝐢𝐞𝐜𝐳𝐲𝐜́ 𝐝𝐨𝐰𝐨𝐝𝐲?
W przypadku fałszywych komentarzy ogromne znaczenie ma szybkie zabezpieczenie dowodów. Wpis może zostać usunięty w każdej chwili, dlatego warto wykonać zrzuty ekranu, zapisać linki do publikacji oraz daty dodania komentarzy. W bardziej skomplikowanych sprawach pomocne bywają również protokoły notarialne potwierdzające treść wpisów internetowych.

𝐏𝐨𝐝𝐬𝐮𝐦𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞
Internet nie jest przestrzenią całkowicie anonimową, a publikowanie fałszywych opinii może prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych. Dozwolona krytyka nie daje prawa do pomawiania, obrażania, czy publikowania nieprawdziwych informacji. Coraz więcej osób i firm decyduje się dochodzić swoich praw zarówno przed sądami cywilnymi, jak i karnymi. W określonych okolicznościach nawet pojedynczy komentarz opublikowany pod wpływem emocji może prowadzić do odpowiedzialności cywilnej, a niekiedy również karnej.

𝐎𝐝𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚𝐥𝐧𝐨𝐬́𝐜́ 𝐳𝐚 𝐳𝐚𝐥𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐢𝐞𝐬𝐳𝐤𝐚𝐧𝐢𝐚      Zalanie mieszkania to jeden z najczęstszych powodów konfliktów między sąsi...
04/07/2026

𝐎𝐝𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚𝐥𝐧𝐨𝐬́𝐜́ 𝐳𝐚 𝐳𝐚𝐥𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐢𝐞𝐬𝐳𝐤𝐚𝐧𝐢𝐚

Zalanie mieszkania to jeden z najczęstszych powodów konfliktów między sąsiadami. Pęknięta rura, awaria pralki, nieszczelny brodzik, czy cieknący dach mogą spowodować szkody liczone nawet w dziesiątkach tysięcy złotych. W praktyce wiele osób zakłada, że za każde zalanie automatycznie odpowiada właściciel mieszkania znajdującego się wyżej. Tymczasem przepisy nie są aż tak proste i nawet w tak powszechnym problemie istnieją spory interpretacyjne. Odpowiedzialność zależy przede wszystkim od przyczyny awarii i tego, kto rzeczywiście ponosi winę za powstanie szkody.

𝐏𝐨𝐝𝐬𝐭𝐚𝐰𝐚 𝐨𝐝𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚𝐥𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢
Podstawą odpowiedzialności za szkody spowodowane zalaniem mieszkania jest przede wszystkim art. 415 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym „kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”. W praktyce od lat przedmiotem sporów był jednak zakres zastosowania art. 433 Kodeksu cywilnego, przewidującego odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez wyrzucenie, wylanie lub spadnięcie przedmiotu z pomieszczenia. Powstały rozbieżności co do tego, czy przepis ten obejmuje również przypadki zalania lokalu wodą wydostającą się z instalacji lub urządzeń znajdujących się w mieszkaniu. Spór ten został rozstrzygnięty przez Uchwałę Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego z 19 lutego 2013 r., sygn. akt III CZP 63/12, w której przyjęto, że art. 433 Kodeksu cywilnego nie znajduje zastosowania do szkód powstałych wskutek wydostania się wody z lokalu na skutek awarii instalacji lub urządzeń. Oznacza to, że w tego rodzaju sprawach odpowiedzialność co do zasady oceniana jest na zasadach ogólnych, przede wszystkim w oparciu o art. 415 Kodeksu cywilnego, co wymaga wykazania winy sprawcy.

Należy jednak zauważyć, że w nauce prawa problem ten nadal budzi kontrowersje. Część przedstawicieli nauki prawa wskazuje, że literalna treść art. 433 Kodeksu cywilnego nie ogranicza jego zastosowania wyłącznie do przypadków wydostania się cieczy poza obręb budynku, lecz obejmuje również sytuacje zalania lokalu położonego niżej w tym samym budynku. Zwolennicy tego poglądu podnoszą, że taka wykładnia lepiej realizuje ochronną funkcję przepisu, choć obecnie w orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalony jest pogląd, zgodnie z którym odpowiedzialność za tego rodzaju szkody oceniana jest na zasadach ogólnych.

𝐊𝐢𝐞𝐝𝐲 𝐨𝐝𝐩𝐨𝐰𝐢𝐚𝐝𝐚 𝐰ł𝐚𝐬́𝐜𝐢𝐜𝐢𝐞𝐥?
Najczęściej odpowiedzialność ponosi właściciel lub lokator mieszkania, z którego doszło do wycieku. Dotyczy to przede wszystkim sytuacji, gdy szkoda powstała wskutek zaniedbania, braku napraw albo niewłaściwego użytkowania urządzeń.

Przykładem może być pozostawienie włączonej pralki bez nadzoru, uszkodzony wężyk doprowadzający wodę, czy nieszczelna instalacja, która od dłuższego czasu wymagała naprawy. Jeśli właściciel wiedział o problemie, ale go ignorował, może zostać zobowiązany do pokrycia kosztów remontu mieszkania sąsiada.

Sądy często badają, czy dana osoba mogła przewidzieć ryzyko awarii i czy zachowała należytą staranność. Nie każda szkoda oznacza automatycznie winę. Jeśli doszło do nagłego pęknięcia nowej rury lub wady fabrycznej urządzenia, odpowiedzialność może wyglądać inaczej.

Części wspólne budynku – odpowiedzialność wspólnoty lub spółdzielni
Nie każde zalanie wynika z problemu w konkretnym mieszkaniu. Często przyczyną są awarie pionów wodnych, instalacji centralnego ogrzewania albo nieszczelności dachu. W takich sytuacjach odpowiedzialność może ponosić wspólnota mieszkaniowa lub spółdzielnia.

To właśnie te podmioty odpowiadają za utrzymanie części wspólnych budynku w odpowiednim stanie technicznym. Jeżeli więc szkoda powstała z powodu zaniedbania remontów albo braku konserwacji instalacji, poszkodowany może domagać się odszkodowania od wspólnoty lub jej ubezpieczyciela.

W praktyce pojawiają się jednak spory dotyczące tego, które elementy instalacji należą jeszcze do części wspólnych, a które stanowią już część lokalu właściciela. Szczególnie problematyczne bywają piony wodne, zawory, czy odcinki rur znajdujące się wewnątrz mieszkania.

𝐂𝐳𝐲 𝐭𝐫𝐳𝐞𝐛𝐚 𝐮𝐝𝐨𝐰𝐨𝐝𝐧𝐢𝐜́ 𝐰𝐢𝐧𝐞̨?
Ponieważ odpowiedzialność za zalanie mieszkania co do zasady oceniana jest na zasadach ogólnych wynikających z art. 415 Kodeksu cywilnego, poszkodowany musi wykazać nie tylko sam fakt powstania szkody, ale również winę sprawcy oraz istnienie związku przyczynowego między jego działaniem lub zaniechaniem a powstałym zalaniem.

Nie zawsze jest to łatwe. Czasami przyczyna wycieku nie jest od razu widoczna albo kilka mieszkań zostało zalanych jednocześnie. W takich sytuacjach duże znaczenie mają zdjęcia, protokoły administracji budynku, dokumentacja hydraulika oraz opinie rzeczoznawców. Warto pamiętać, że to poszkodowany musi wykazać, kto odpowiada za szkodę.

𝐔𝐛𝐞𝐳𝐩𝐢𝐞𝐜𝐳𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐢𝐞𝐬𝐳𝐤𝐚𝐧𝐢𝐚
W praktyce większość szkód po zalaniu jest likwidowana z polis mieszkaniowych. Jeśli sprawca posiada ubezpieczenie OC w życiu prywatnym, ubezpieczyciel może pokryć koszty remontu mieszkania sąsiada.

Również poszkodowany może zgłosić szkodę do własnego ubezpieczyciela. W takiej sytuacji firma ubezpieczeniowa wypłaca odszkodowanie, a następnie sama dochodzi zwrotu pieniędzy od sprawcy lub jego ubezpieczyciela. Dla poszkodowanego często oznacza to szybsze uzyskanie środków na remont.

Problem pojawia się wtedy, gdy żadna ze stron nie ma ubezpieczenia albo polisa nie obejmuje konkretnego rodzaju szkody. Wówczas pozostaje dochodzenie roszczeń bezpośrednio od sprawcy, a czasami także postępowanie sądowe.

𝐙𝐚𝐥𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳 𝐧𝐚𝐣𝐞𝐦𝐜𝐞̨
Częstym problemem jest sytuacja, gdy mieszkanie jest wynajmowane. Wiele osób zakłada, że odpowiedzialność zawsze ponosi właściciel lokalu, jednak nie jest to regułą.

Jeżeli do zalania doszło z winy najemcy, na przykład przez pozostawienie odkręconej wody albo niewłaściwe użytkowanie sprzętu, odpowiedzialność może ponosić właśnie on. Właściciel odpowiada natomiast za stan techniczny lokalu i instalacji, które powinny być sprawne.

𝐏𝐨𝐝𝐬𝐮𝐦𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞
Odpowiedzialność za zalanie mieszkania zależy przede wszystkim od przyczyny szkody i ustalenia winy. Nie zawsze odpowiada właściciel mieszkania znajdującego się wyżej — czasami odpowiedzialność ponosi wspólnota mieszkaniowa, spółdzielnia albo nawet producent wadliwego urządzenia. W praktyce ogromne znaczenie ma dokumentowanie szkody i szybkie ustalenie przyczyny awarii. Dla wielu osób najprostszym rozwiązaniem pozostaje odpowiednie ubezpieczenie mieszkania, które pozwala uniknąć długotrwałych sporów i wysokich kosztów.

𝐎𝐝𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚𝐥𝐧𝐨𝐬́𝐜́ 𝐩𝐫𝐚𝐰𝐧𝐚 𝐳𝐚 𝐃𝐞𝐞𝐩𝐟𝐚𝐤𝐞     Deepfake to materiał (najczęściej wideo, audio lub obraz), który został wygene...
11/06/2026

𝐎𝐝𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚𝐥𝐧𝐨𝐬́𝐜́ 𝐩𝐫𝐚𝐰𝐧𝐚 𝐳𝐚 𝐃𝐞𝐞𝐩𝐟𝐚𝐤𝐞

Deepfake to materiał (najczęściej wideo, audio lub obraz), który został wygenerowany lub zmodyfikowany przy użyciu sztucznej inteligencji w taki sposób, że przedstawia osobę, która w rzeczywistości nie powiedziała danych słów, nie wykonała danych czynności albo nie brała udziału w przedstawionym zdarzeniu. Cechą charakterystyczną deepfake’ów jest wysoki poziom realizmu, który może sprawiać, że odbiorca uznaje je za autentyczne nagranie.

𝐎𝐝𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚𝐥𝐧𝐨𝐬́𝐜́ 𝐤𝐚𝐫𝐧𝐚 𝐳𝐚 𝐝𝐞𝐞𝐩𝐟𝐚𝐤𝐞

W polskim prawie nie istnieje osobne przestępstwo polegające wyłącznie na stworzeniu deepfake’a, dlatego sama technologia nie przesądza jeszcze o odpowiedzialności karnej. Kluczowe znaczenie ma dopiero sposób jej użycia oraz skutki, jakie wywołuje w rzeczywistości. Innymi słowy, nie „deepfake jako taki” jest przestępstwem, lecz konkretne zachowanie, które zostaje z jego pomocą zrealizowane.

W praktyce oznacza to, że odpowiedzialność karna może pojawić się wtedy, gdy fałszywe, wygenerowane nagranie zostanie wykorzystane do oszustwa, na przykład w celu wyłudzenia pieniędzy lub wprowadzenia kogoś w błąd, co do tożsamości rozmówcy. Podobnie będzie w sytuacjach, w których deepfake służy do zniesławienia, czyli przypisania komuś nieprawdziwych, kompromitujących działań, albo gdy staje się narzędziem nękania, szantażu czy groźby. Szczególnie poważnie traktowane są przypadki, w których dochodzi do podszywania się pod inną osobę lub do tworzenia i rozpowszechniania materiałów o charakterze seksualnym bez jej zgody, ponieważ w takich sytuacjach dochodzi jednocześnie do naruszenia wielu dóbr chronionych prawem.

W każdym z tych przypadków deepfake nie jest źródłem przestępstwa samym w sobie, lecz jedynie środkiem, za pomocą którego realizowany jest czyn zabroniony, a odpowiedzialność wynika z tego, co faktycznie zostało zrobione z użyciem tej technologii.

𝐎𝐝𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚𝐥𝐧𝐨𝐬́𝐜́ 𝐜𝐲𝐰𝐢𝐥𝐧𝐚 – 𝐧𝐚𝐫𝐮𝐬𝐳𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐝𝐨́𝐛𝐫 𝐨𝐬𝐨𝐛𝐢𝐬𝐭𝐲𝐜𝐡

Nawet jeśli wykorzystanie deepfake’a nie wypełnia znamion przestępstwa, może ono nadal prowadzić do odpowiedzialności cywilnej, ponieważ polskie prawo szczególną ochroną obejmuje dobra osobiste człowieka, takie jak wizerunek, głos, dobre imię, godność czy prywatność. W sytuacji, gdy realistycznie wygenerowany materiał przedstawia osobę w fałszywym, kompromitującym lub ośmieszającym kontekście, można uznać, że dochodzi do naruszenia tych dóbr, nawet jeśli odbiorca nie został wprost oszukany co do faktów.

W takich przypadkach osoba poszkodowana może domagać się nie tylko usunięcia takiego materiału z przestrzeni publicznej, ale również złożenia stosownych przeprosin, a w wielu sytuacjach także zadośćuczynienia pieniężnego lub odszkodowania, jeżeli poniosła wymierną szkodę. Co istotne, sądy coraz częściej zwracają uwagę na to, że deepfake, ze względu na swój realistyczny charakter i potencjał szybkiego rozpowszechniania w Internecie, może powodować skutki trudne do odwrócenia, a przez to wyjątkowo dotkliwe dla osoby, której wizerunek został w ten sposób zmanipulowany. W rezultacie odpowiedzialność cywilna w takich sprawach nie wynika z samego faktu użycia technologii, lecz z naruszenia chronionych prawem dóbr osobistych i skutków, jakie takie naruszenie wywołuje w życiu osoby poszkodowanej.

𝐏𝐨𝐝𝐬𝐮𝐦𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞

Deepfake sam w sobie nie jest czynem zabronionym. Odpowiedzialność prawna pojawia się dopiero wtedy, gdy zostaje użyty do popełnienia przestępstwa (np. oszustwa) lub narusza dobra osobiste innej osoby (np. wizerunek czy dobre imię). Oznacza to, że prawo nie karze za samą technologię, lecz za jej konkretne zastosowanie i skutki, jakie wywołuje.

W praktyce oznacza to, że kluczowe znaczenie ma nie sama obecność sztucznie wygenerowanego obrazu czy głosu, ale to, czy ingeruje on w czyjąś sferę prawnie chronioną. Szczególnie istotny jest wizerunek, który w przypadku deepfake’ów może zostać wykorzystany bez zgody osoby przedstawionej i w sposób sugerujący jej rzeczywisty udział w zdarzeniach, które nigdy nie miały miejsca.

𝐌𝐢𝐥𝐜𝐳𝐚̨𝐜𝐞 𝐳𝐚ł𝐚𝐭𝐰𝐢𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐩𝐫𝐚𝐰𝐲 𝐰 𝐩𝐨𝐬𝐭𝐞̨𝐩𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐮 𝐚𝐝𝐦𝐢𝐧𝐢𝐬𝐭𝐫𝐚𝐜𝐲𝐣𝐧𝐲𝐦     Milczące załatwienie sprawy jest instytucją prawa admi...
31/05/2026

𝐌𝐢𝐥𝐜𝐳𝐚̨𝐜𝐞 𝐳𝐚ł𝐚𝐭𝐰𝐢𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐩𝐫𝐚𝐰𝐲 𝐰 𝐩𝐨𝐬𝐭𝐞̨𝐩𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐮 𝐚𝐝𝐦𝐢𝐧𝐢𝐬𝐭𝐫𝐚𝐜𝐲𝐣𝐧𝐲𝐦

Milczące załatwienie sprawy jest instytucją prawa administracyjnego uregulowaną w kodeksie postępowania administracyjnego. Polega ona na tym, że w ściśle określonych przypadkach brak działania organu administracji publicznej w ustawowym terminie wywołuje skutek prawny równoważny rozstrzygnięciu sprawy. W praktyce oznacza to, że milczenie organu może zastąpić decyzję administracyjną, jeżeli tak stanowi przepis szczególny. Instytucja ta ma charakter wyjątkowy i nie stanowi ogólnej zasady postępowania administracyjnego. Może być stosowana wyłącznie w sytuacjach, w których ustawodawca wyraźnie przewidział taki tryb rozstrzygnięcia sprawy.

𝐙𝐚𝐤𝐫𝐞𝐬 𝐳𝐚𝐬𝐭𝐨𝐬𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚 𝐢 𝐦𝐨𝐝𝐞𝐥𝐞 𝐦𝐢𝐥𝐜𝐳𝐞𝐧𝐢𝐚

Milczące załatwienie sprawy nie funkcjonuje jako jeden, jednolity model. Ustawodawca może przewidywać różne konstrukcje prawne, w ramach których milczenie organu wywołuje odmienne skutki. Najczęściej spotykane rozwiązanie polega na tzw. milczącej zgodzie, czyli sytuacji, w której brak sprzeciwu organu w ustawowym terminie umożliwia stronie realizację określonego działania. W innych przypadkach milczenie oznacza jedynie brak przeszkód prawnych, bez konieczności wydania formalnej decyzji pozytywnej.

Instytucja ta znajduje zastosowanie przede wszystkim w wybranych procedurach administracyjnych, takich jak niektóre sprawy z zakresu prawa budowlanego, działalności regulowanej, czy wpisów do rejestrów działalności gospodarczej. Każdorazowo jednak zakres jej stosowania wynika wyłącznie z przepisów szczególnych.

Jednym z najbardziej klasycznych przykładów milczącej zgody jest procedura zgłoszenia robót budowlanych uregulowana w prawie budowlanym. Jeżeli inwestor dokonuje zgłoszenia zamiaru wykonania robót (np. budowy niewielkiego budynku gospodarczego), organ administracji architektoniczno-budowlanej może wnieść sprzeciw w ustawowym terminie. Jeżeli tego nie zrobi, inwestor może rozpocząć roboty budowlane – brak sprzeciwu oznacza więc w praktyce zgodę.
Innym przykładem może być zamiar wycięcia drzewa np. z ogrodu, o czym już kiedyś pisaliśmy.

𝐓𝐞𝐫𝐦𝐢𝐧𝐲

Kodeks postepowania administracyjnego nie wprowadza jednolitego terminu 30 lub 60 dni, który miałby zastosowanie do wszystkich przypadków milczącego załatwienia sprawy. Takie terminy nie mają charakteru ogólnego i nie wynikają z przepisów kodeksowych jako zasada uniwersalna. W rzeczywistości termin, którego upływ może prowadzić do milczącego załatwienia sprawy, jest zawsze określony w przepisie szczególnym. Dopiero bezskuteczny upływ tego terminu powoduje powstanie skutku prawnego przewidzianego przez ustawę.

Bieg terminu liczony jest co do zasady od momentu doręczenia organowi kompletnego wniosku lub zgłoszenia. W niektórych przypadkach przepisy przewidują możliwość uzyskania zaświadczenia potwierdzającego milczące załatwienie sprawy. W odniesieniu do przytoczonego powyżej przykładu z prawa budowlanego jest to 21 dni od dnia doręczenia kompletnego zgłoszenia, w ciągu których organ administracji architektoniczno-budowlanej może wnieść sprzeciw.

𝐌𝐢𝐥𝐜𝐳𝐚̨𝐜𝐞 𝐳𝐚ł𝐚𝐭𝐰𝐢𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐩𝐫𝐚𝐰𝐲 𝐚 𝐛𝐞𝐳𝐜𝐳𝐲𝐧𝐧𝐨𝐬́𝐜́ 𝐨𝐫𝐠𝐚𝐧𝐮

Milczące załatwienie sprawy nie znosi obowiązku prowadzenia postępowania przez organ administracji publicznej. Organ nadal zobowiązany jest do działania zgodnie z zasadami ogólnymi postępowania administracyjnego, w tym zasadą szybkości i prostoty postępowania, zasadą informowania stron oraz zasadą budowania zaufania obywatela do władzy publicznej. Jeżeli organ nie podejmuje wymaganych czynności procesowych, strona postępowania może skorzystać z przewidzianych środków ochrony prawnej. W pierwszej kolejności przysługuje jej ponaglenie, a następnie możliwość wniesienia skargi do sądu administracyjnego na bezczynność lub przewlekłość postępowania.

𝐒𝐤𝐮𝐭𝐤𝐢 𝐩𝐫𝐚𝐰𝐧𝐞 𝐦𝐢𝐥𝐜𝐳𝐚̨𝐜𝐞𝐠𝐨 𝐳𝐚ł𝐚𝐭𝐰𝐢𝐞𝐧𝐢𝐚 𝐬𝐩𝐫𝐚𝐰𝐲

Skutek milczącego załatwienia sprawy jest równoważny skutkowi przewidzianemu w przepisie szczególnym, który tę instytucję wprowadza. Oznacza to, że z chwilą upływu terminu i spełnienia ustawowych przesłanek powstaje określone uprawnienie po stronie strony postępowania.
Co do zasady organ nie może następnie wydać decyzji sprzecznej z tym skutkiem, ponieważ rozstrzygnięcie następuje ex lege. Nie oznacza to jednak pełnej nieodwracalności sytuacji prawnej. W wyjątkowych przypadkach dopuszczalne jest zastosowanie nadzwyczajnych trybów weryfikacji, takich jak wznowienie postępowania lub stwierdzenie nieważności.

𝐏𝐨𝐝𝐬𝐮𝐦𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞

Milczące załatwienie sprawy pełni przede wszystkim funkcję usprawniającą postępowanie administracyjne. Jego celem jest ograniczenie przewlekłości postępowań oraz zwiększenie efektywności działania administracji publicznej. Jest ono możliwe wyłącznie w przypadkach wyraźnie wskazanych w przepisach szczególnych, a jego skutki zależą każdorazowo od treści konkretnej regulacji. Instytucja ta nie stanowi ogólnej zasady postępowania administracyjnego, lecz wyjątek od klasycznego modelu, w którym rozstrzygnięcie następuje w formie decyzji administracyjnej wydanej przez organ.

𝐎𝐝𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚𝐥𝐧𝐨𝐬́𝐜́ 𝐳𝐚 𝐬𝐳𝐤𝐨𝐝𝐲 𝐰𝐲𝐫𝐳𝐚̨𝐝𝐳𝐨𝐧𝐞 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳 𝐬𝐳𝐭𝐮𝐜𝐳𝐧𝐚̨ 𝐢𝐧𝐭𝐞𝐥𝐢𝐠𝐞𝐧𝐜𝐣𝐞̨     Sztuczna inteligencja stała się częścią codzi...
24/05/2026

𝐎𝐝𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚𝐥𝐧𝐨𝐬́𝐜́ 𝐳𝐚 𝐬𝐳𝐤𝐨𝐝𝐲 𝐰𝐲𝐫𝐳𝐚̨𝐝𝐳𝐨𝐧𝐞 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳 𝐬𝐳𝐭𝐮𝐜𝐳𝐧𝐚̨ 𝐢𝐧𝐭𝐞𝐥𝐢𝐠𝐞𝐧𝐜𝐣𝐞̨

Sztuczna inteligencja stała się częścią codzienności: rekomenduje produkty, analizuje dane medyczne, prowadzi samochody, a nawet podejmuje decyzje biznesowe. Wraz z jej rozwojem pojawia się jednak pytanie, kto ponosi odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez systemy AI? Czy odpowiada użytkownik, producent, a może twórca oprogramowania? Nowe regulacje unijne – w szczególności AI Act, czyli rozporządzenie unijne w sprawie sztucznej inteligencji, które zostało przyjęte przez Parlament Europejski 13 marca 2024 roku – próbują uporządkować ten obszar, ale praktyka dopiero się kształtuje.

𝐂𝐳𝐲𝐦 𝐣𝐞𝐬𝐭 „𝐬𝐲𝐬𝐭𝐞𝐦 𝐀𝐈” 𝐰𝐞𝐝ł𝐮𝐠 𝐩𝐫𝐚𝐰𝐚?

AI Act definiuje system sztucznej inteligencji jako oprogramowanie, które „wykorzystuje techniki uczenia maszynowego lub logiki opartej na wiedzy do generowania wyników wpływających na środowisko, z którym wchodzi w interakcję”. To szeroka definicja, obejmująca zarówno chatboty, jak i autonomiczne roboty czy systemy predykcyjne. W praktyce oznacza to, że odpowiedzialność cywilna może dotyczyć bardzo różnych sytuacji: błędnej diagnozy medycznej wygenerowanej przez algorytm, wadliwego działania inteligentnego sprzętu domowego, czy szkody wyrządzonej przez autonomiczny pojazd.

𝐎𝐝𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚𝐥𝐧𝐨𝐬́𝐜́ 𝐩𝐫𝐨𝐝𝐮𝐜𝐞𝐧𝐭𝐚 – 𝐳𝐚𝐬𝐚𝐝𝐚 𝐫𝐲𝐳𝐲𝐤𝐚

W wielu przypadkach odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez AI będzie zbliżona do odpowiedzialności za produkt niebezpieczny. Zgodnie kodeksem cywilnym producent ponosi odpowiedzialność, jeżeli produkt nie zapewnia bezpieczeństwa, jakiego można oczekiwać, uwzględniając normalne użycie produktu. Jeśli więc inteligentny odkurzacz uszkodzi podłogę, a autonomiczny robot domowy doprowadzi do pożaru, odpowiedzialność może spoczywać na producencie. Nowością jest to, że w przypadku systemów AI „produkt” obejmuje nie tylko urządzenie, ale również oprogramowanie, aktualizacje i dane treningowe.

𝐎𝐝𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚𝐥𝐧𝐨𝐬́𝐜́ 𝐮𝐳̇𝐲𝐭𝐤𝐨𝐰𝐧𝐢𝐤𝐚 – 𝐭𝐲𝐥𝐤𝐨 𝐰 𝐰𝐲𝐣𝐚̨𝐭𝐤𝐨𝐰𝐲𝐜𝐡 𝐬𝐲𝐭𝐮𝐚𝐜𝐣𝐚𝐜𝐡

Użytkownik odpowiada za szkody wyrządzone przez AI tylko wtedy, gdy:
1) używa systemu niezgodnie z instrukcją,
2) świadomie wyłącza zabezpieczenia,
3) doprowadza do szkody poprzez rażące niedbalstwo.

Przykład: jeśli właściciel autonomicznego samochodu ignoruje komunikaty o konieczności aktualizacji systemu i doprowadza do kolizji, może ponosić współodpowiedzialność.

𝐏𝐨𝐭𝐫𝐳𝐞𝐛𝐚 𝐳𝐦𝐢𝐚𝐧 𝐰 𝐳𝐚𝐤𝐫𝐞𝐬𝐢𝐞 𝐝𝐨𝐰𝐨𝐝𝐳𝐞𝐧𝐢𝐚

W debacie nad odpowiedzialnością za szkody wyrządzone przez systemy AI coraz częściej wskazuje się na potrzebę ułatwienia poszkodowanym dochodzenia roszczeń. Proponowanym kierunkiem zmian w prawie unijnym było, m.in. częściowe odwrócenie ciężaru dowodu, zgodnie z którym brak spełnienia przez producenta obowiązków dotyczących dokumentacji, testów lub nadzoru nad systemem AI mógłby skutkować domniemaniem związku między działaniem systemu a powstałą szkodą. Należy jednak podkreślić, że rozwiązania te wynikały z projektowanych dyrektyw dotyczących odpowiedzialności za AI i dotychczas nie weszły w życie.

Przykłady:
1) 𝐁ł𝐞̨𝐝𝐧𝐚 𝐝𝐞𝐜𝐲𝐳𝐣𝐚 𝐤𝐫𝐞𝐝𝐲𝐭𝐨𝐰𝐚 – jeśli algorytm odrzuci wniosek z powodu wadliwego modelu, odpowiedzialność ponosi dostawca systemu, nie pracownik banku.
2) 𝐒𝐳𝐤𝐨𝐝𝐚 𝐦𝐞𝐝𝐲𝐜𝐳𝐧𝐚 – jeśli system AI błędnie analizuje zdjęcie RTG, odpowiedzialność może ponosić producent oprogramowania, a nie lekarz, który działał zgodnie z rekomendacją.
3) 𝐀𝐮𝐭𝐨𝐧𝐨𝐦𝐢𝐜𝐳𝐧𝐲 𝐩𝐨𝐣𝐚𝐳𝐝 – w razie wypadku odpowiedzialność zależy od tego, czy zawiódł system, czy użytkownik naruszył zasady korzystania.

𝐏𝐨𝐝𝐬𝐮𝐦𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞

Odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez systemy sztucznej inteligencji w 2026 r. ma charakter wyraźnie dwutorowy, ponieważ opiera się jednocześnie na klasycznych zasadach prawa cywilnego oraz na nowych regulacjach unijnych. Z jednej strony nadal obowiązują przepisy kodeksu cywilnego, w szczególności dotyczące odpowiedzialności za produkt niebezpieczny, które pozwalają dochodzić roszczeń w razie wadliwego działania urządzeń lub oprogramowania. Z drugiej strony coraz większe znaczenie mają przepisy unijne, przede wszystkim AI Act, który wprowadza obowiązki dokumentacyjne, nadzór nad systemami wysokiego ryzyka oraz mechanizmy ułatwiające dochodzenie roszczeń. W praktyce oznacza to, że odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez AI nie opiera się już wyłącznie na tradycyjnych konstrukcjach prawa cywilnego, lecz na połączeniu krajowych regulacji z unijnymi standardami bezpieczeństwa i transparentności. Ten podwójny model ochrony sprawia, że użytkownicy mają większe możliwości dochodzenia swoich praw, a producenci i dostawcy technologii muszą liczyć się z bardziej rygorystycznymi wymaganiami.

Adres

Ulica Ks. Bp. Bernarda Bogedaina
Pszczyna
43-200

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 17:00
Wtorek 10:00 - 17:00
Środa 10:00 - 17:00
Czwartek 10:00 - 17:00
Piątek 10:00 - 17:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kancelaria Adwokacka Pszczyna, Katarzyna Maśnicka & Artur Zawisza umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Kancelaria Adwokacka Pszczyna, Katarzyna Maśnicka & Artur Zawisza:

Skróty

Udostępnij

Kategoria