29/09/2026
Na boisku decyzję trzeba podjąć w ułamku sekundy, w otoczeniu tysięcy ludzi, którzy natychmiast ją oceniają. Gdyby sędzia kierował się w tym momencie emocjami – strachem przed gwizdami trybun albo chęcią odwetu za wcześniejszą pomyłkę – każda kolejna decyzja byłaby coraz gorsza.
Dlatego sędzia opiera się wyłącznie na tym, co zobaczył i na przepisach gry. Emocje zostają z boku – nie dlatego, że ich nie ma, ale dlatego, że nie mogą prowadzić do decyzji.
W sprawach prawnych mechanizm jest identyczny. Klient, który działa pod wpływem złości, strachu czy poczucia krzywdy, często podejmuje decyzje, które wydają się słuszne emocjonalnie, a szkodzą mu procesowo – wysyła wiadomość, której nie powinien wysyłać, albo składa oświadczenie, zanim pozna pełny obraz sytuacji.
Moim zadaniem jako pełnomocnika jest właśnie to – oddzielić emocje od faktów i zbudować strategię opartą na tych drugich. Nie dlatego, że emocje są nieważne, tylko dlatego, że w sądzie liczą się dowody, a nie to, jak bardzo ktoś ma rację we własnym odczuciu.
📩 Jeśli emocje utrudniają Ci trzeźwą ocenę Twojej sprawy – porozmawiajmy o faktach.
📞 +48 602 880 055
📧 [email protected]
_____