22/08/2026
Klienci, z którymi pracuję, często czują presję, że decyzja o rozwodzie powinna przyjść w jednym momencie. Jasnym, oczywistym, bez wątpliwości.
W mojej praktyce widzę coś zupełnie innego.
Proces podejmowania decyzji o zakończeniu małżeństwa zwykle trwa. Czasem tydzień czy dwa. Czasem miesiącami. Czasem latami.
I to nie jest oznaka słabości ani niezdecydowania. To naturalny etap.
Problem pojawia się wtedy, gdy ten proces trwa tak długo, że zaczynasz czuć się zakładniczką/zakładnikiem własnego życia — zamiast osobą, która świadomie je kształtuje.
Jeśli od dawna zadajesz sobie te same pytania w kółko, bez odpowiedzi — to nie znaczy, że coś jest z Tobą nie tak. To znaczy, że może przydać się struktura. Konkretne pytania, konkretna kolejność, zamiast chaosu w głowie.
Bo nie musisz mieć gotowej decyzji dzisiaj. Ale zasługujesz na to, żeby ten proces przestał Cię wyczerpywać.
👉 W przewodniku "Rozwód, czy to już?" prowadzę Cię krok po kroku przez ten etap — zanim jeszcze pojawi się jakikolwiek dokument prawny. Link w BIO.
_____