03/05/2026
Kiedy mimo braku agibilità zakup może mieć sens?
Brzmi paradoksalnie, ale są sytuacje, w których zakup nieruchomości we Włoszech bez agibilità – przy pełnej świadomości ryzyk i dobrym due diligence – może być racjonalną decyzją inwestycyjną.
Po pierwsze: włoskie prawo dopuszcza sprzedaż nieruchomości bez agibilità, pod warunkiem że kupujący jest o tym jasno poinformowany i świadomie akceptuje tę sytuację (często z odpowiednim obniżeniem ceny).
Po drugie: jeżeli brak agibilità wynika wyłącznie z zaniedbań formalnych (np. nigdy nie złożono wniosku, ale budynek jest zgodny z pozwoleniem, ma prawidłowe instalacje i parametry techniczne), problem da się zwykle rozwiązać nakładami, które można uwzględnić w kalkulacji ceny zakupu.
W praktyce staram się z klientami zbudować prosty podział:
- „brak dokumentu, ale dom jest OK” – ryzyko głównie administracyjne i kosztowe; po rzetelnej analizie, przy odpowiednim rabacie, taka transakcja czasem ma sens,
- „dom nie spełnia wymogów, dlatego nie ma agibilità” – tu mówimy już o poważnych wadach (konstrukcyjnych, higienicznych, instalacyjnych), które mogą być nieopłacalne lub wręcz niemożliwe do usunięcia.
Przykład pozytywny z praktyki: klient rozważał zakup mieszkania z lat 70. bez agibilità, z wyraźnym rabatem.
Dzięki szczegółowej analizie dokumentów, kontroli zgodności z pozwoleniem i przeglądowi instalacji ustaliliśmy, że brak certyfikatu jest czysto „papierowy” – po kilku uzupełniających badaniach i złożeniu SCAg udało się uzyskać agibilità, a wartość rynkowa nieruchomości wzrosła powyżej poziomu ceny zakupu plus koszty.
Klucz: nie kupować w ciemno.
Przy nieruchomości bez agibilità potrzebujesz naprawdę solidnego due diligence – technicznego i prawnego – oraz umowy (przedwstępnej i końcowej) dobrze skonstruowanej pod kątem ryzyk, warunków zawieszających i obniżenia ceny. Wtedy z „problemu” można czasem zrobić realną okazję inwestycyjną.