20/07/2026
Choć tropikalne upały na chwilę opuściły nasz kraj, to jednak lato trwa w najlepsze, a lokalnie można spotkać miłośników kąpieli słonecznych wykorzystujących skrawek bezchmurnego nieba i trawki, by nabrać odpowiedniego koloru. ☀️ W tym poszukiwaniu słońca i opalenizny zatrzymajmy się na chwilę i porozmawiajmy o prawnych aspektach opalania...
Czy panowie przechadzający się nadmorską promenadą bez koszulki naruszają jakieś przepisy? ❓ Czy możemy się opalać nago w parku, nad rzeką, czy na zielonych terenach miejskich? ❓Czy topless jest dozwolony jedynie na wyznaczonych plażach? ❓
Wszystkie te pytania łączy wspólny mianownik – nasza kultura. Do przepisów za chwilę przejdziemy, ale konieczny jest krótki wstęp, ponieważ przepisy w tym zakresie właśnie do kultury się odnoszą. Podejście do nagości w Polsce, a np. w Hiszpanii jest całkowicie różne. Hiszpanie, ze względu na czynniki historyczne, kulturowe, ale w istotny sposób także geograficzne podchodzą do sprawy bardziej liberalnie, niż Polacy, a oceniając każde z zachowań opisanych w powyższych pytaniach, należy mieć na uwadze tzw. obyczajność publiczną.
𝐀 𝐜𝐨 𝐭𝐨 𝐭𝐚𝐤𝐢𝐞𝐠𝐨? W prawie przyjmuje się, że obyczajność publiczna to „zbiór aprobowanych i pożądanych w danym społeczeństwie istotnych wzorców postępowania w różnych sferach życia człowieka, kształtowany w oparciu zarówno o historię oraz tradycję, jak i przez aktualną sytuację społeczno-gospodarczo-kulturową, których przestrzeganie ma na celu zapewnienie prawidłowego funkcjonowania społeczeństwa, zaś brak podporządkowania się im przez jednostkę implikuje negatywną reakcję ze strony społeczeństwa”.* Mało konkretnie, prawda?
*J. Piórkowska-Flieger [w:] T. Bojarski, A. Michalska-Warias, J. Piórkowska-Flieger, Kodeks wykroczeń. Komentarz aktualizowany, Gdańsk 2024, art. 140
To teraz o tym, co mówi prawo i jakie je stosujemy na określonych przykładach.
Powinniście wiedzieć, że w niektórych przypadkach, przechadzanie z odsłoniętym torsem, czy opalanie może wypełniać znamiona wykroczenia tzw. nieobyczajnego wybryku (art. 140 kodeksu wykroczeń). Kara? Np. grzywna do 1.500 zł a nawet areszt (5-30 dni). Wykroczenie to polega na tym, że ktoś się publicznie zachowuje w taki sposób, że rażąco narusza przyjęte normy społeczne i moralne i to wywołuje zgorszenie lub odrazę u innych.
Przestrzeni do interpretacji jest dużo, więc dla przykładu:
1️⃣ Przechadzanie się bez koszulki.
Inna będzie ocena takiego zachowania na plaży (co jest oczywiście w naszym kręgu kulturowym rzeczą naturalną), czy nadmorskim bulwarem w środku lata (co może nam się nie podobać, ale jednak wciąż mieści się to zachowanie w granicach, a odpowiednim testem na to będzie weryfikacja czy tylko jeden jegomość chodzi bez koszulki, czy jest takich osób więcej), a inaczej ocenimy takie roznegliżowanie na rynku w centrum miasta.
2️⃣ Opalanie w stroju kąpielowym.
Tutaj podobnie – nad rzeką, nad jeziorem – tak. Jeśli jednak będziemy chodzić w samych kąpielówkach albo stroju kąpielowym po ulicy, w centrum miasta i to jeszcze miasta bez dostępu do morza czy pobliskiego akwenu wodnego, takie zachowanie może wypełniać znamiona wykroczenia – nieobyczajnego wybryku.
3️⃣ Mity o opalaniu nago.
Przede wszystkim należy podkreślić, że nie ma przepisów powszechnie obowiązujących, które zakazywały by opalania nago. NIE MA. To mit. Nawet plaże oznaczone jako „plaże nudystyczne” nie są w żaden sposób regulowane, to jedynie umowne, przyjęte przez społeczeństwo oddzielenie strefy tekstylnej od tej nietekstylnej.
Także opalanie topless w miejscu często zatłoczonym – kąpielisku miejskim wcale nie musi być równoznaczne popełnieniem wykroczenia. W jednej ze spraw sąd orzekał o dwóch paniach, które opalały się na kąpielisku miejskim bez staników. Pomimo skierowania wniosku o ukaranie tych kobiet, sąd drugiej instancji uniewinnił je uznając, że „wybryk” to zachowanie, którego w konkretnych okolicznościach nie sposób się spodziewać, czyli jest to zachowanie, które nie jest akceptowalne zwyczajowo. Czynem nieobyczajnym z kolei jest czyn nieprzyzwoity, niemoralny. I tak sąd ocenił realia uznając, że skoro kobiety przebywały na kąpielisku, miejscu przeznaczonym do opalania to czy takiego zachowania w tym konkretnym miejscu nie należało się spodziewać w XXI wieku, w dobie ogólnodostępnej nagości wyłaniającej się z mediów, spotkanej na plażach poza granicami kraju, a także, coraz częściej na nadbałtyckiej plaży naszego kraju?” Dalej sąd uznał, że nie można uznać, aby zachowanie obwinionych było nieprzyzwoite, niemoralne, innymi słowy nieobyczajne - opalając się w stroju topless, kobiety przebywały na kąpielisku, a więc w miejscu do tego przeznaczonym, a ich zachowanie dostosowane było do miejsca, w którym przebywały.
Jak widać, temat rozgrzewa nie tylko wyobraźnie, ale także sądowe wokandy. Przy tej okazji życzę bezpiecznego i mądrego plażowania.