04/09/2026
Wyprawka szkolna? Przecież płacę alimenty!
Z podobnym pytaniem trafiła do mnie klientka. Ojciec dziecka regularnie płaci alimenty, ale gdy pojawiły się wydatki związane
z rozpoczęciem roku szkolnego, powstał spór: czy powinien dołożyć się do nich dodatkowo, czy wyprawka jest już
„w zasądzonych alimentach”?
W tej sprawie udało się wypracować porozumienie. Ale co, jeśli rodzice nie są w stanie się dogadać? Czy prawo daje tu jednoznaczną odpowiedź?
Jak zawsze, to zależy.
Co do zasady koszty związane z edukacją są częścią usprawiedliwionych potrzeb dziecka. Dlatego przy ustalaniu alimentów sąd może uwzględnić również wydatki ponoszone raz czy kilka razy w roku, np. koszt wyprawki. Koszty te są rozłożone na cały rok i płacone w ramach alimentów.
Jeżeli więc wyprawka została już uwzględniona przy ustalaniu kosztów utrzymania dziecka, żądanie dodatkowo połowy jej ceny może oznaczać, że ten sam wydatek próbujemy rozliczyć drugi raz.
Ale jest też druga strona.
Jeżeli pojawił się nowy, istotny wydatek, którego wcześniej nie uwzględniono, albo potrzeby dziecka od czasu ustalenia alimentów wyraźnie wzrosły, samo stwierdzenie „przecież płacę alimenty” również nie kończy sprawy.
I nie. Nie ma zasady, że wszystkie wydatki „ponad alimenty” rodzice automatycznie dzielą 50/50.
Zakres obowiązku każdego z nich zależy m.in. od ich możliwości zarobkowych i majątkowych oraz osobistych starań o utrzymanie
i wychowanie dziecka.
Dlatego zanim padnie: „masz zapłacić połowę”
albo „to jest już w alimentach”, koniecznie trzeba sprawdzić,
co rzeczywiście uwzględniono przy ustalaniu alimentów.
Bo w sprawach alimentacyjnych jedno zdanie wyrwane z kontekstu rzadko daje dobrą odpowiedź.
A Ty jak uważasz? Wyprawka szkolna powinna być dodatkowo płatnym wydatkiem, czy mieści się już w alimentach?
Napisz w komentarzu, jak wygląda to w Twojej sytuacji.
Nie zapomnij zaobserwować profilu ☺️ zostań ze mną po więcej praktycznych wskazówek, które pomogą Ci lepiej rozumieć Twoje prawa🔥