10/08/2026
⚠️ Konsultacje społeczne w sprawie aquaparku w Ostrowie jeszcze trwają, a władze już ogłaszają, że mieszkańcy są „na tak”?
Tak wygląda postępująca arogancja władzy!
Jeszcze przez 10 dni Ostrowianie będą odpowiadać na pytania w ramach formalnych, rzeczywistych konsultacji społecznych, zorganizowanych na nasz wniosek. Tymczasem urzędowa propaganda już dziś obwieściła nam – za nasze pieniądze – że wszyscy bezwarunkowo jesteśmy „na tak” i chcemy aquaparku.
Rzadko nie wiem, co powiedzieć, ale to już jest poziom bezczelności, przy którym nawet mnie brakuje słów.
Najpierw, jak dzieci, zostaliśmy zapytani, czy „zasłużyliśmy” na aquapark. Przecież mogliśmy być niegrzeczni i – zdaniem władzy – nie zasłużyć na to, żeby za pieniądze mieszkańców zrobić coś dla mieszkańców.
Teraz, mimo trwających konsultacji oraz wielu słusznych komentarzy, że najpierw chcemy wiedzieć gdzie, za ile, w jaki sposób, z jakich środków miałby powstać ten obiekt i jak miałby później funkcjonować, dyskusja jest już kategorycznie podsumowywana.
Po co?
Żeby „lepiej cztery razy dobrze obiecać, niż raz źle dać”?
Żeby próbować postawić Radę pod ścianą?
Bo trzeba odwrócić uwagę od wyzwań, które – przy bierności władz – stoją przed mieszkańcami?
A może po to, żeby z politycznych pobudek albo z myślą o przyszłych wyborach powiedzieć później: „Ja chciałam, ale ci źli radni z Koalicji Obywatelskiej się nie zgodzili”?
Budowa aquaparku za nawet 150 milionów złotych, których dziś w budżecie miasta nie ma, to nie decyzja o kupnie czekolady. To ogromna inwestycja, którą trzeba dobrze zaplanować, policzyć i zrealizować z głową.
Przypomnę, że lada moment powinno ruszyć zamówienie na budowę spalarni. Po wynikach analogicznych przetargów w innych częściach kraju już dziś można zakładać, że może zabraknąć na nią kilkudziesięciu milionów złotych. Tych pieniędzy również nie ma obecnie ani w miejskiej, ani w komunalnej kasie.
Inwestycja za 730 milionów złotych w silniki kogeneracyjne w OZC także nie jest darowizną. Nawet jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem władz, na pierwszą złotówkę realnego zysku – zamiast przeznaczania wpływów na spłatę zobowiązań – możemy czekać wiele lat.
Mimo przekonania niektórych, że „psy zaszczekają, a karawana pojedzie dalej”, gwarantujemy Państwu, że do tematu aquaparku podejdziemy odpowiedzialnie.
Taki obiekt bez wątpienia jest potrzebny. Musi jednak być dobrze przemyślany, policzony i odpowiedzialnie sfinansowany.
Nie jesteśmy przeciwko aquaparkowi. Jesteśmy przeciwko podejmowaniu wielomilionowych decyzji bez przedstawienia mieszkańcom i Radzie konkretów.
PS. Radni nadal nie zostali zaproszeni przez prezydent Beatę Klimek na spotkanie w tej sprawie.