07/07/2026
🚨 Umowa zlecenie? B2B? A może jednak… umowa o pracę? 👀
Od 8 lipca wchodzą głośne zmiany dotyczące możliwości przekształcania umów cywilnoprawnych, w tym umów B2B, w umowy o pracę.
Ale niezależnie od tych zmian warto pamiętać o jednej bardzo ważnej zasadzie:
📌 Nazwa umowy sama w sobie nie przesądza o jej charakterze⚠️
Możemy napisać na dokumencie „umowa zlecenie”, „B2B” czy „umowa o dzieło”, ale przy ocenie prawnej liczy się przede wszystkim to, jak ta współpraca wygląda w rzeczywistości.
Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał, że jeżeli umowa posiada cechy różnych typów umów, trzeba sprawdzić, które cechy są dominujące.
📄Nie patrzymy wyłącznie na nazwę umowy.
Przy ocenie, CZYM dana umowa rzeczywiście jest, znaczenie ma przede wszystkim jej treść oraz sposób wykonywania w praktyce.
Czyli w praktyce bada się m.in.:
✔️ jakie obowiązki faktycznie wykonują strony,
✔️ w jaki sposób współpraca jest zorganizowana,
✔️ jakie są zasady wykonywania zadań,
✔️ jakie elementy danej umowy przeważają.
Dopiero wtedy, gdy cechy różnych typów umów występują z podobnym nasileniem, większe znaczenie może mieć zgodny zamiar stron oraz cel zawarcia umowy — a jej nazwa może być jednym z elementów branych pod uwagę.
⚖️ Innymi słowy: sama etykieta na dokumencie nie przesądza o jego charakterze. Liczy się to, jak umowa wygląda i działa w rzeczywistości.
Dlatego przy zawieraniu umów warto zadać sobie pytanie nie tylko:
„Jak nazwaliśmy tę umowę?”
ale przede wszystkim:
„Jak ta współpraca będzie wyglądała każdego dnia?” 👇
przedsiębiorca kadry HR biznes