02/10/2026
Miłość opiera się na zaufaniu. Majątek – powinien opierać się również na dobrych ustaleniach.
Wspólne mieszkanie. Kredyt. Remonty. Codzienne wydatki. Opłaty związane z dziećmi.
W trakcie związku partnerskiego rzadko zastanawiamy się nad tym, jak za kilka lat udowodnić, kto i w jakim zakresie finansował wspólne życie. Problem pojawia się wtedy, gdy drogi partnerów się rozchodzą, a ustne ustalenia każda ze stron pamięta inaczej.
Doskonale pokazuje to interesujące orzeczenie mające swój opolski akcent o którym ostatnio rozpisała się Prawo "Rzeczpospolita" (link do artykułu poniżej).
Sprawa dotyczyła byłych partnerów, którzy wspólnie zaciągnęli kredyt na nieruchomość. Po zakończeniu związku jeden z nich dochodził rozliczenia rat, które spłacał samodzielnie.
Druga strona wskazywała, że między partnerami istniało ustne porozumienie: on miał regulować kredyt, ona natomiast ponosić koszty utrzymania nieruchomości oraz określone wydatki związane z dziećmi.
Problem? Ustaleń tych nie udało się wykazać.
Sąd Okręgowy w Opolu, rozpoznając apelacje, nie podzielił argumentacji o istnieniu takiego ustnego porozumienia. Przy rozbieżnych stanowiskach stron i braku odpowiednich dowodów twierdzenia te nie mogły zostać uznane za wiarygodne. Sąd podwyższył ostatecznie zasądzoną na rzecz byłego partnera kwotę do 45,2 tys. zł. nie podzielając częściowo uznanego przez Sąd Rejonowy zarzutu przedawnienia. Sprawa znalazła następnie swój finał przed Sądem Najwyższym – sygn. I CNP 53/26. (Rzeczpospolita).
Ciekawe tło sprawy to fakt, że strony zniosły współwłasność nieruchomości i rozliczyły się z niej.
To orzeczenie przypomina o czymś, o czym w naszej praktyce mówimy od dawna:
zabezpieczenie prawne związku nieformalnego nie jest przygotowywaniem się do rozstania. Jest odpowiedzialnym uporządkowaniem wspólnych spraw.
Partnerzy pozostający w konkubinacie nie korzystają z takiego samego ustawowego modelu stosunków majątkowych jak małżonkowie. Dlatego tym większego znaczenia nabiera świadome uregulowanie wzajemnych rozliczeń.
Odpowiednio przygotowane porozumienie lub umowa, a w sytuacji sporu również rozwiązania wypracowane w ramach mediacji i utrwalone w ugodzie, mogą precyzyjnie określić m.in. zasady finansowania wspólnej nieruchomości, spłaty kredytu, ponoszenia kosztów remontów i utrzymania, rozliczania większych nakładów czy postępowania w przypadku zakończenia związku.
Bo kiedy relacje są dobre, o zasadach najłatwiej rozmawiać spokojnie.
A kiedy przestają być dobre – dokumenty zaczynają mówić za strony.
W Kancelarii pomagamy tworzyć rozwiązania, które nie ingerują w relację partnerów, lecz dają jej bezpieczne ramy prawne. Nazywamy je „umową partnerską”.
Źródło omawianego orzeczenia: „Rzeczpospolita”, Trzeba zbierać rachunki. Sądy o rozliczaniu kredytu po ustaniu związku partnerskiego, 27.09.2026 r. (Rzeczpospolita)
https://www.rp.pl/prawo-rodzinne/art45192661-trzeba-zbierac-rachunki-sady-o-rozliczaniu-kredytu-po-ustaniu-zwiazku-partnerskiego