08/04/2026
Czy to co wydarzyło się w Warszawie było zgodne z prawem? W przestrzeni publicznej nazwane zostało "rzezią" :(
Zachęcam do zapoznania się z komentarzem ekspertki adw. Karoliny Kuszlewicz W imieniu zwierząt i przyrody - głosem adwokatki
Oby Olsztyn nie poszedł za przykładem stolicy.
Władze Warszawy mają twarz barbarzyńców. Będę dziś o tym mówiła w Faktach TVN o godz. 19.00. Tak, na zdjęciu Warszawa, w dniu 5 kwietnia, czyli w Wielkanoc.
Czy wiecie, że nasze prawo wcale nie pozwala na zabijanie dzików, tylko dlatego, że pojawiają się w mieście? Że przepisy zezwalają na odbieranie tym zwierzętom życia tylko w wyjątkowych sytauacjach? Tak dokładnie ustawa mówi: "wyjątkowe zagrożenie" i "zagrożenie nadzwyczajne". Pewnie tego nie wiecie, bo przyjęło się powszechnie uznawać, że strzelać do dzików w miastach po prostu można, ale to jest nieprawda! Tyle że do tej nieprawdy wszyscy się przyzwyczailiśmy. Przez ostatnie 1,5 roku pracowałam w zespole badawczym nad projektem dotyczącym nieśmiercionośnych metod postępowania z dzikami, dokonując w ramach mojego zadania dokładnej analizy prawnej tego zagadnienia. Jakież było moje zdziwienie i niedowierzenie, gdy odkryłam, że miasta takie jak Warszawa, Gdańsk czy Łódź zrobiły z przepisów przewidzianych na sytaucje nadzwyczajne podstawowy środek reagowania na obecność dzików! To nie jest zatem tylko kwestia moralnej niezgody na takie praktyki, ale przede wszystkim kwestia totalnego wypaczenia prawa, a w zasadzie jawnego i bezczelnego wykroczenia poza granice wyznaczone normą prawną.
W ramach Biura Urbanistyki Wielogatunkowej wypracowaliśmy obszerny raport dowodzący, że nie tylko można, ale i trzeba inaczej. A wszystko to we współpracy z Gdynią, której władze doskoanle rozumieją, że barbarzyństwo nie jest rozwiązaniem i które nie chcą łamać prawa. Władze Warszawy wciąż jednak wolą zlecać sprawę dzików egzekutorom zamiast merytorystom.