26/09/2022
Upływ czasu może ekskulpować sprawcę czynu zabronionego - po latach nie będzie się mu dało przypisać winy. 🤔 Wątki ekskulpacyjne pojawiły się w uzasadnieniu jednego z wyroków Sądu Okręgowego w Krakowie.
Chodziło o stare sprawy zorganizowanej grupy przestępczej, działającej w krakowskim półświatku. Oskarżeni odpowiadali za wiele czynów i usłyszeli różnorodne wyroki, w tym kary w zawieszeniu. Część czynów się przedawniła, za część oskarżeni zostali uniewinnieni z powodu wątpliwości co do stanu faktycznego.
Zwróciłem uwagę na cytowane przez media motywy wyroku, interesujące pod kątem Dogmatycznym. Oto dłuższy cytat:
👉 "Jak tłumaczył sędzia Maciej Czajka, po tak długim okresie od przestępstwa sąd stanął przed dylematami, jak bardzo oskarżeni się zmienili.
Jak tłumaczył, wszyscy od dłuższego czasu mają czyste karty karne. - To już inni ludzie. Spóźniona sprawiedliwość to żadna sprawiedliwość. Być może to, że sprawa trwała tak długo, wyszło jej na dobre. Aby kogoś ukarać po 20 latach, trzeba być mocno przekonanym, że ma to sens - powiedział sędzia.
I dał przykład jednego z oskarżonych, który od 13 lat odbywa karę więzienia i za jakiś czas ma wyjść. - Mam mu dorzucić jeszcze półtora roku? Teraz już każdy dzień w więzieniu szkodzi - podkreślił"*.
👉 W każdej sprawie sąd musi rozstrzygnąć, czy sprawcy da się przypisać winę. Nie tylko w sensie procesowego ustalenia, że czyn miał miejsce, lecz także sensu stricto - czy TEMU człowiekowi da się przypisać TAMTĄ winę?
Wina obciąża sprawcę w czasie czynu, ten zaś przeszedł już do historii. Wina jest więc TAM, daleko, w przeszłości. A sąd ma obarczyć TEGO sprawcę winą TU I TERAZ, gdy orzeka o jego losie na przyszłość. Musi więc stwierdzić, że aktualnie da się mu PRZYPISAĆ winę.
W wielu/większości spraw wina w czasie czynu nadal obciąża sprawcę, powinien on wziąć na siebie jej ciężar i ponieść karę. Ale nie zawsze.
👉 Różnorodne okoliczności mogą zmniejszać rozmiary przypisywanej sprawcy winy, a niekiedy wręcz całkowicie wyłączać możliwość jej przypisania.
Nazwałem je ekskulpantami drugiego stopnia i dokładniej opisywałem w swojej książce pod nomen omen właśnie takim tytułem: "Przypisanie winy. Podstawy teorii ekskulpantów" (wydana w 2019).
W tym właśnie duchu zdaje się rozważał sprawę cytowany sąd z Krakowa:
"jak bardzo oskarżeni się zmienili",
"od dłuższego czasu mają czyste karty karne",
"to już inni ludzie"
- w tych właśnie słowach trafnie analizowano dopuszczalność obarczenia sprawców ciężarem winy, która zachodziła 20 lat temu.
👉 "Aby kogoś ukarać po 20 latach, trzeba być mocno przekonanym, że ma to sens" - stwierdził sąd.
Niekiedy "nie ma to sensu". Nie w kategoriach potrzeby czy braku potrzeby ukarania sprawcy czy jakkolwiek rozumianego oportunizmu, lecz w najbardziej podstawowym sensie materialnoprawnym: nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego, jeśli nie można mu przypisać winy zachodzącej w czasie czynu.
Tak o tym stanowi art. 1 § 3 Kodeksu karnego. 🤓
__________
* D. Kuciński, Byli królowie życia skazani. Wyroki dalekie od żądanych przez śledczych, LoveKrakow.pl 17.09.2022.
#67