Kancelaria Radcy Prawnego Robert Wójcik

Kancelaria Radcy Prawnego Robert Wójcik Jestem Radcą Prawnym wpisanym na listę Okręgowej Izby Radców Prawnych w Rzeszowie. Pisarka 8/5.

Prowadzę Kancelarię Radcy Prawnego, która świadczy usługi prawne w Mielcu przy ul. Celem kancelarii jest świadczenie wysokiej jakości usług prawnych.

16/03/2026
Wyrok TSUE z 12 lutego 2026 r. w sprawie C-471/24 istotnie porządkuje spór o kredyty oparte na WIBOR. Trybunał wskazał, ...
19/02/2026

Wyrok TSUE z 12 lutego 2026 r. w sprawie C-471/24 istotnie porządkuje spór o kredyty oparte na WIBOR. Trybunał wskazał, że sądy krajowe nie mogą podważać samego mechanizmu ustalania wskaźnika ani badać jego metodologii.

Oznacza to, że samo zastosowanie WIBOR w umowie kredytowej nie stanowi podstawy do stwierdzenia jej nieważności.

Ewentualne spory mogą dotyczyć wyłącznie zakresu obowiązków informacyjnych wobec kredytobiorcy oraz przejrzystości postanowień umownych, a nie samej konstrukcji wskaźnika.
Trybunał podkreślił też, że wymóg transparentności nie oznacza konieczności przekazywania klientowi szczegółowej metodologii ustalania WIBOR, o ile informacje o wskaźniku są publicznie dostępne.

W praktyce oznacza to znaczące zawężenie możliwych podstaw roszczeń. Dotychczasowe orzecznictwo krajowe również nie wskazuje na masową skuteczność pozwów, jest wręcz przeciwnie.

Sprawy te wymagają zatem szczegółowej analizy konkretnej umowy i stanu faktycznego, a nie opierania się na założeniu automatycznej nieważności kredytu. Wniesienie pozwu może wiązać się z kosztami związanymi z ryzykiem przegranej. Wyrok TSUE nie otworzył drogi do powszechnego podważania kredytów złotowych, lecz raczej potwierdził ograniczony zakres możliwych zarzutów.

W konsekwencji spory dotyczące WIBOR nie są „pewną wygraną”, lecz obarczone są realnym i często znacznym ryzykiem procesowym dla inicjujących je kredytobiorców.

Od 13 lutego br. wchodzą w życie przepisy zmieniające sposób liczenia powierzchni użytkowej mieszkań sprzedawanych przez...
13/02/2026

Od 13 lutego br. wchodzą w życie przepisy zmieniające sposób liczenia powierzchni użytkowej mieszkań sprzedawanych przez deweloperów. Deweloperzy nie będą mogli już wliczać do metrażu lokalu powierzchni pod ścianami działowymi. Nowelizacja ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu nakazuje, by cena mieszkania była określana jako iloczyn rzeczywistej powierzchni użytkowej i ceny za metr kwadratowy. Metraż ma być ustalany według odpowiedniej Polskiej Normy obowiązującej w dniu złożenia wniosku o pozwolenie na budowę lub zgłoszenia budowy.
Choć nowe regulacje dotyczą umów zawieranych po 13 lutego, mogą wpłynąć także na już toczące się spory z deweloperami. Zmiana przepisów może uruchomić falę pozwów o zwrot części ceny zapłaconej za zawyżony metraż. W praktyce różnice w powierzchni po korekcie wynoszą zwykle od 1,5 do 3 mkw. W największych miastach, jak Warszawa, potencjalne roszczenia mogą sięgać nawet do około 50 tys. zł. W mniejszych ośrodkach kwoty będą niższe, ale nadal odczuwalne dla nabywców. Nowe przepisy mają zwiększyć przejrzystość rozliczeń i ograniczyć spory o faktyczny metraż mieszkań.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r. (sygn. P 10/16) uniemożliwia firmom energetycznym i przesyłowym auto...
10/02/2026

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r. (sygn. P 10/16) uniemożliwia firmom energetycznym i przesyłowym automatyczne zasiedzenie służebności za urządzenia posadowione przed 2008 rokiem, co uznano za niezgodne z Konstytucją.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego otwiera zatem drogę do odszkodowań za infrastrukturę przesyłową na prywatnych gruntach. Najnowsze orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego może okazać się jednym z najważniejszych rozstrzygnięć dla właścicieli nieruchomości od lat. W praktyce dotyczy tysięcy działek w całym kraju, na których od dziesięcioleci stoją słupy energetyczne, przebiegają linie wysokiego napięcia, rurociągi czy inne elementy infrastruktury przesyłowej. Trybunał zakwestionował dotychczasowe mechanizmy zasiedzenia służebności przesyłu, wskazując, że naruszały one konstytucyjną ochronę prawa własności.

Dla właścicieli gruntów oznacza to realną możliwość dochodzenia roszczeń finansowych – zarówno za przeszłe korzystanie z nieruchomości, jak i za uregulowanie sytuacji na przyszłość.

Koniec automatycznego zasiedzenia. Przez lata przedsiębiorstwa przesyłowe powoływały się na zasiedzenie służebności, twierdząc, że wieloletnie korzystanie z gruntu doprowadziło do powstania prawa do utrzymywania infrastruktury bez konieczności płacenia właścicielowi. Trybunał uznał jednak, że takie rozwiązanie w wielu przypadkach godziło w istotę prawa własności. Właściciele nieruchomości często nie mieli świadomości, że biegnie termin zasiedzenia, ani realnej możliwości jego przerwania.

W konsekwencji zakwestionowane zostało podejście, które w praktyce pozwalało przedsiębiorstwom przesyłowym korzystać z prywatnych gruntów bez wynagrodzenia. Orzeczenie otwiera drogę do ponownego badania wielu spraw i stawia właścicieli w zdecydowanie mocniejszej pozycji negocjacyjnej.

Możliwość dochodzenia odszkodowania dotyczy szerokiego kręgu właścicieli nieruchomości. W szczególności chodzi o osoby, na których działkach znajdują się:
- linie energetyczne i słupy,
- stacje transformatorowe,
- gazociągi i rurociągi,
- inne urządzenia infrastruktury przesyłowej.

Kluczowe znaczenie ma to, czy przedsiębiorstwo przesyłowe posiadało ważny tytuł prawny do korzystania z nieruchomości – np. umowę, decyzję administracyjną lub prawomocnie ustanowioną służebność. Jeśli takiego tytułu nie było albo jego podstawa jest wątpliwa, pojawia się możliwość dochodzenia roszczeń.

Dlaczego warto działać?

Wielu właścicieli przez lata godziło się z obecnością infrastruktury na swojej działce, traktując ją jako stan zastany i niepodlegający zmianie. Wyrok Trybunału zmienia tę perspektywę. Właściciel nie musi już akceptować sytuacji, w której przedsiębiorstwo korzysta z jego gruntu bez odpowiedniego wynagrodzenia. Co istotne, roszczenia mają charakter majątkowy i podlegają przedawnieniu. Oznacza to, że zwlekanie z podjęciem działań może ograniczyć wysokość możliwego do uzyskania odszkodowania.

Od czego zacząć?

Pierwszym krokiem powinno być ustalenie stanu prawnego nieruchomości i infrastruktury. W praktyce warto:
- sprawdzić księgę wieczystą oraz dokumenty dotyczące działki,
- ustalić, od kiedy na nieruchomości znajduje się infrastruktura,
- zweryfikować, czy istnieją umowy lub decyzje regulujące korzystanie z gruntu,
- oszacować zakres ingerencji w nieruchomość i jej wpływ na wartość działki.

Dopiero na tej podstawie można określić, jakie roszczenia są zasadne i w jakiej wysokości.

Kredyty złotowe oparte o WIBOR – co może zmienić 2026 rok?Od kilku lat kredytobiorcy kwestionują klauzule zmiennego opro...
02/02/2026

Kredyty złotowe oparte o WIBOR – co może zmienić 2026 rok?

Od kilku lat kredytobiorcy kwestionują klauzule zmiennego oprocentowania kredytu oparte o WIBOR, wskazując przede wszystkim na niedochowanie przez banki obowiązków informacyjnych. Dotychczas z mojej wiedzy, brak jest jednak prawomocnych orzeczeń korzystnych dla konsumentów, sytuacja może ulec zmianie wraz z wyrokiem TSUE w sprawie C-471/24, zaplanowanym na 12 lutego 2026 r.

Zgodnie z opinią Rzeczniczka Generalnego TSUE, sądy krajowe nie powinny badać samego wskaźnika WIBOR ani metodologii jego ustalania, dopuszczalne jest natomiast kontrolowanie klauzul zmiennego oprocentowania pod kątem ich przejrzystości. Kluczowe znaczenie ma zatem to, czy bank przekazał konsumentowi informacje pozwalające na realną ocenę ryzyka zmiennej stopy procentowej.

Jeżeli Trybunał podzieli przedmiotowe stanowisko (co – w świetle dotychczasowej praktyki – jest najbardziej prawdopodobnym scenariuszem), potwierdzi to, że kluczowym polem sporu nie jest sam WIBOR, lecz sposób realizacji przez bank obowiązków informacyjnych na etapie zawierania umowy. W praktyce oznaczałoby to, że brak przekazania konsumentowi informacji pozwalających na realną ocenę ryzyka zmiennej stopy procentowej może prowadzić do uznania klauzuli za nieuczciwą. Skutkiem może być zarówno eliminacja WIBOR z umowy, jak i – w skrajnych przypadkach – stwierdzenie nieważności całego kontraktu.

Choć obecne orzecznictwo jest dla kredytobiorców niekorzystne, skala sporów systematycznie rośnie. Do końca III kwartału 2025 roku do sądów trafiło ponad 5 tys. pozwów „o WIBOR”, a tempo ich przyrostu wyraźnie przyspieszyło. Jednocześnie banki – w sprawach, w których sądy kierują pytania prejudycjalne do TSUE – coraz częściej decydują się na zawarcie ugody lub uznanie roszczenia, aby uniknąć wydania niekorzystnego wyroku unijnego.

W 2026 roku kredytobiorcy powinni zatem zachować szczególną ostrożność. Kluczowe znaczenie ma zabezpieczenie dokumentacji kredytowej, powstrzymanie się od pochopnego podpisywania aneksów oraz – w razie wątpliwości – poddanie umowy rzetelnej analizie prawnej. Decyzja o wniesieniu pozwu powinna być uzależniona od treści konkretnej umowy i momentu procesowego. Zbyt wczesne, prawomocnie przegrane postępowanie może bowiem definitywnie zamknąć drogę do dochodzenia roszczeń w przyszłości, nawet przy korzystnej zmianie linii orzeczniczej.

Rok 2026 nie przesądzi jeszcze losów „wiborowiczów”, ale może wyznaczyć kierunek, w którym podąży orzecznictwo. W tym sensie będzie to rok rozstrzygający nie tyle dla samych umów, co dla strategii procesowych po obu stronach sporu.

Pisz – nie daj się oszukać!Jeśli pożyczymy pieniądze znajomemu w kwocie powyżej tysiąca złotych, warto by taka pożyczka ...
25/01/2026

Pisz – nie daj się oszukać!

Jeśli pożyczymy pieniądze znajomemu w kwocie powyżej tysiąca złotych, warto by taka pożyczka była udokumentowana.

Czy można wstąpić na drogę prawną, by sąd wyegzekwował należny dług jeśli nie ma nic na piśmie?

Niestety w tej sytuacji będzie niezwykle trudno, by nie rzec, że jest to czysta teoria, żeby wygrać sprawę o zwrot długu. Przepisy kodeksu cywilnego mówią, że umowa pożyczki, gdy jest to co najmniej 1000 zł., powinna być stwierdzona pisemnie, dla celów dowodowych. Umowa, bez formy pisemnej jest co prawda ważna, lecz ciężko będzie w sądzie udowodnić, że doszło do pożyczki. Dla sądu w tym przypadku ważna jest przede wszystkim umowa, która ma być zawarta na piśmie.

Czy nic się nie da zrobić by odzyskać tak pożyczone pieniądze?

Tak, taka możliwość istnieje, jednak jest ona czysto teoretyczna. Prawo przewiduje kilka wyjątków, by dopuścić mimo niezachowania formy pisemnej w tym przypadku pożyczki, do przesłuchania świadka i strony. Będzie to możliwe, gdy obie strony wyrażą na to zgodę, co w takich sytuacjach wydaje się mocno wątpliwe. Jak również można dopuścić do przesłuchania, gdy fakt, że udzielono pożyczki określonej osobie, będzie uprawdopodobniony za pomocą jakiegoś pisma.

Prawo cywilne, bo o nim tutaj mówimy, kładzie szczególny nacisk na wszelkiego rodzaju pisma. Nie myślmy, że umowa na piśmie jest oznaką braku szacunku czy zaufania. To ktoś przychodzi pożyczać pieniądze do nas a nie my do niego. Taki podpis oszczędzić nam może wiele ewentualnych problemów.

Niedawno otrzymałem ciekawe pytanie, otóż jedna osoba zapytała ile jej syn zapłaci po jej śmierci zachowku bratu kiedy p...
05/11/2025

Niedawno otrzymałem ciekawe pytanie, otóż jedna osoba zapytała ile jej syn zapłaci po jej śmierci zachowku bratu kiedy pytający umrze?

Co odpowiedziałem, przede wszystkim wyjaśniłem czym jest „zachowek”. W prawie polskim to instytucja mająca na celu ochronę najbliższych członków rodziny spadkodawcy przed całkowitym pominięciem ich w dziedziczeniu. Uregulowany jest w art. 991–1011 Kodeksu cywilnego.

W skrócie:
• Zachowek to roszczenie pieniężne przysługujące określonym osobom (zstępnym, małżonkowi i rodzicom spadkodawcy), które zostały pominięte w testamencie lub otrzymały mniej, niż wynosiłaby ich ustawowa część spadku.
• Uprawnionemu przysługuje prawo żądania zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej od spadkobierców testamentowych, ewentualnie od osób obdarowanych przez spadkodawcę za życia.
• Wysokość zachowku wynosi:
◦ ½ wartości udziału spadkowego, który przypadłby danej osobie przy dziedziczeniu ustawowym,
◦ a jeśli uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo jest małoletnim zstępnym, to ⅔ tego udziału.

Zachowek nie oznacza, że ktoś dostaje konkretny przedmiot ze spadku — to roszczenie o zapłatę pieniędzy.

Ponadto odpowiedziałem, iż nie sposób za życia określić ile dokładnie będzie wynosił zachowek po śmierci danej osoby (jeśli na przykład w testamencie wszystko przekaże jednemu z dzieci) albowiem nie jest wiadomo jaki będzie jej majątek spadkowy w tym momencie. Ponadto jest jeszcze wiele innych zmiennych, które mogą wpłynąć na wysokość zachowku.

Do prawnika warto się udać w przypadku kiedy my chcemy domagać się zachowku lub ktoś inny od nas go żąda, choć oczywiście jeśli jest potrzebna porada prawna to także warto dopytać.

19/10/2025

Sztuczna inteligencja, znajomi, wyszukiwarki…
To świetne narzędzia, które mogą pomóc znaleźć inspirację, podpowiedzi czy szybkie odpowiedzi. Ale jest jeden problem – żadne z nich nie weźmie odpowiedzialności za Twoją sprawę prawną.

⚖️ Radca prawny – tak.
To profesjonalista, który posiada wiedzę, doświadczenie i obowiązek etyczny, by działać zgodnie z prawem i w Twoim interesie. A co najważniejsze – ponosi odpowiedzialność za swoje rady i decyzje.

Dlatego Krajowa Izba Radców Prawnych uruchomiła kampanię „Nie Słuchaj Złych Rad”, która ma jedno przesłanie:
👉 w sprawach prawnych nie warto ufać przypadkowym poradom. Liczy się tylko profesjonalizm, etyka i odpowiedzialność.

🌐 Chcesz mieć pewność, że trafisz do właściwego specjalisty?
Znajdziesz go w jednym miejscu – na szukajradcy.pl, jedynej certyfikowanej wyszukiwarce radców prawnych.

🚀 To proste: wejdź, wyszukaj i zyskaj pewność, że Twoje sprawy są w najlepszych rękach.

Adres

Pisarka 8
Mielec
39-300

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kancelaria Radcy Prawnego Robert Wójcik umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij