Kancelaria Radcy Prawnego Agnieszka Chojnowska

Kancelaria Radcy Prawnego Agnieszka Chojnowska Kancelaria Radcy Prawnego w Legnicy specjalizująca się w poradach z zakresu prawa cywilnego, w szczególności w sprawach gospodarczych i upadłościowych.

27/08/2026

W dniu 8 lipca 2026 Sąd Najwyższy wydał wyrok w sprawie o sygn. akt II CSKP 89/26, który w połączeniu z wyrokiem TSUE z 23 kwietnia 2026 w sprawie C-744/24 może radykalnie zmienić na korzyść kredytobiorców linię orzeczniczą w sprawach dotyczących sankcji kredytu darmowego (SKD).

Co orzekł SN? Całkowita kwota kredytu odpowiada pożyczonemu kapitałowi, który otrzymuje kredytobiorca na określony cel. Jest to kwota, która została faktycznie oddana kredytobiorcy do dyspozycji. Całkowity koszt kredytu nie jest kwotą tożsamą z całkowitą kwotą kredytu, gdyż zawiera wszelkie dodatkowe koszty, które kredytobiorca musi ponieść w związku z zaciągnięciem kredytu (pożyczki).

Całkowita kwota kredytu w rozumieniu art. 3 lit. l i art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48 nie obejmuje żadnych kwot, których przeznaczeniem jest wywiązanie się ze zobowiązań podjętych w ramach odnośnej umowy kredytu, takich jak koszty administracyjne, odsetki, opłata za udzielenie kredytu czy wszelkie inne typy kosztów, które musi ponieść konsument.

W rozpoznawanej sprawie bank naliczał odsetki nie tylko od kwoty faktycznie wypłaconej kredytobiorcy (158 747 zł), ale również od kredytowanej prowizji (w kwocie 26 922,01 zł). Zdaniem SN praktyka naliczania odsetek od całkowitego kosztu kredytu (lub jego poszczególnych elementów) jest niezgodna z ustawą i z dyrektywą 2008/48, gdyż wówczas w istocie dochodzi do sytuacji opisanej powyżej, a mianowicie odsetki są naliczane także od prowizji jako składowej całkowitego kosztu kredytu. Oczywiste jest, że nie jest właściwą praktyką "ukrycie" kosztu w postaci prowizji w kapitale kredytu, w szczególności, iż - o czym była mowa powyżej - nie ma możliwości naliczania odsetek od prowizji.

Tego rodzaju postanowienia były powszechnie stosowane w kredytach konsumenckich, co prowadziło do zawyżenia całkowitego kosztu kredytu i uzasadnia skorzystanie z sankcji kredytu darmowego.

W jakich rodzajach kredytów sankcja ta ma zastosowanie?

Niezwiązanych z działalnością gospodarczą (na cel prywatny, np. kredyt konsolidacyjny, samochodowy, chwilówka, pożyczka, limit w koncie, remont domu lub mieszkania), nieprzekraczających 255.550 zł lub równowartości tej kwoty w walucie obcej, niezabezpieczonych hipoteką, udzielonych po 18 grudnia 2011, nadal niespłaconych lub takich, od których całkowitej spłaty nie upłynął jeszcze rok.

Na czym polega SKD?

Jeżeli zastosowanie sankcji kredytu darmowego okaże się uzasadnione (gdy kredytodawca nie dopełnił swoich obowiązków przewidzianych ustawą o kredycie konsumenckim, np. nieprawidłowo określił całkowity koszt kredytu, naliczał odsetki także od pozaodsetkowych kosztów, nie sprecyzował dostatecznie warunków zmiany oprocentowania lub wysokości opłat i prowizji), konsument, po złożeniu oświadczenia o skorzystaniu z SKD, może ubiegać się o orzeczenie sądu, które umożliwi mu spłatę do końca okresu kredytowania wyłącznie kapitałowej części rat oraz o zwrot już zapłaconych kosztów kredytu.

Przy kredytach spłaconych (o ile od ostatniej spłaty nie minął rok) można, po złożeniu oświadczenia o skorzystaniu z SKD, dochodzić od kredytodawcy zwrotu wszystkich poniesionych kosztów kredytu.

W omawianej sprawie kwota kredytu wynosiła 158 747 zł, a jego całkowity koszt - 129 371,47 zł. Jeżeli sąd rozpoznający sprawę ponownie po uchyleniu zaskarżonego wyroku przez SN orzeknie zgodnie z jego wskazówkami (do czego jest zobowiązany) i uwzględni powództwo, stosując SKD, to konsument będzie musiał zwrócić wyłącznie kapitał, czyli 158.747 zł. Bez SKD całkowita kwota do zapłaty wynosiłaby 288 118,47 zł.

Jeżeli spłacasz kredyt konsumencki udzielony po 18 grudnia 2011 lub zakończyłeś/łaś spłatę takiego kredytu w ciągu ostatnich 11 miesięcy, możesz przesłać mi umowę do bezpłatnej analizy pod kątem zasadności zastosowania SKD.

Od 7 sierpnia spłata kredytów powiązanych z CHF jest zawieszana z mocy prawa do czasu prawomocnego wyroku w chwili doręc...
20/08/2026

Od 7 sierpnia spłata kredytów powiązanych z CHF jest zawieszana z mocy prawa do czasu prawomocnego wyroku w chwili doręczenia pozwu bankowi.

Mnie udało się uzyskać dla klientów zabezpieczenie roszczenia o ustalenie nieważności umowy kredytu hipotecznego MIX indeksowanego do EUR, udzielonego przez PKO BP S.A. w październiku 2011.

Sąd Okręgowy w Legnicy (SSR del. Agnieszka Banach) uwzględnił zawarty w pozwie wniosek o udzielenie zabezpieczenia w całości, już 4 dni po wniesieniu pozwu, zawieszając spłatę kredytu do czasu prawomocnego zakończenia postępowania i zakazując bankowi wypowiedzenia umowy z tego powodu. Powyższe potwierdza okoliczność, która najwyraźniej umknęła uwadze ustawodawcy - nie ma żadnej różnicy między kredytami powiązanymi z CHF a kredytami powiązanymi z innymi walutami obcymi. Wady prawne tych umów są TAKIE SAME.

Postanowienie nie jest prawomocne i może zostać zaskarżone przez bank, ale jest natychmiast wykonalne, co oznacza, że kredytobiorcy mogą już nie płacić rat.

Dodatkowo w tej sprawie wyznaczono bardzo szybki termin rozprawy - niecałe 3 miesiące od wniesienia pozwu. Czyli można procedować efektywnie w ramach istniejących przepisów.

Nieważność umowy SPŁACONEGO kredytu Erste Bank Polska S.A. Wyrokiem 18 czerwca 2026, wydanym w sprawie o sygn. akt I C 3...
29/06/2026

Nieważność umowy SPŁACONEGO kredytu Erste Bank Polska S.A.
Wyrokiem 18 czerwca 2026, wydanym w sprawie o sygn. akt I C 39/25, Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze (SSO Agnieszka Wiercińska - Bałaga) zasądził od banku na rzecz moich klientów całą dochodzoną pozwem kwotę 39 556,57 CHF wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od grudnia 2024 i kosztami postępowania.
Postępowanie dotyczyło umowy kredytu EKSTRALOKUM z maja 2008. Kredyt został całkowicie spłacony w lipcu 2018. Sąd w całości podzielił argumentację zawartą w pozwie co do konieczności uznania umowy za pierwotnie nieważną z uwagi na zawarte w niej niedozwolone postanowienia.
Nie uwzględnił ewentualnego zarzutu potrącenia, zgłoszonego przez bank, ponieważ roszczenie zostało sformułowane według teorii salda i dotyczyło wyłącznie nadwyżki ponad kapitał udzielonego kredytu. Dodatkowo, by zabezpieczyć klientów przed pozwem banku o zwrot kapitału, już w przedprocesowym wezwaniu do zapłaty zawarte zostało oświadczenie o uznaniu uprawnienia banku do zachowania kwoty kapitału.
Postępowanie trwało ponad 17 miesięcy, odbyła się 1 rozprawa.

Dla większości sędziów było to oczywiste już od wyroku w sprawie C-19/20 z 29 kwietnia 2021 roku - klauzuli kursowej z p...
24/06/2026

Dla większości sędziów było to oczywiste już od wyroku w sprawie C-19/20 z 29 kwietnia 2021 roku - klauzuli kursowej z paragrafu 17 umów GE Money Banku nie można dzielić i odcinać marży. Jednak nawet w Sądzie Najwyższym była grupa sędziów - w tym była I Prezes - utrzymująca, że jest inaczej. Dlatego te akurat umowy pośrednio wyłączono z tzw. dużej uchwały frankowej III CZP 25/22. Dlatego w całej Polsce - ale głównie w apelacji wrocławskiej - wyroki w sprawach umów GE Money Banku (obecnie Banku BPH S.A. w Gdańsku) nadal miały w sobie element losowości. Jeśli ktoś miał pecha w losowaniu SLPS i przydziale sędziego, jego umowa mogła zostać uznana za ważną, mimo oczywistych i rażących wad prawnych. Podobnie loteryjny był przedsąd i rozpoznanie skargi kasacyjnej. Każdego klienta z umową kredytu indeksowanego do CHF zawartą z GE Money Bankiem już na wstępie musiałam uprzedzać o tym ryzyku, które bardzo trudno było racjonalnie - a w zasadzie jakkolwiek - wytłumaczyć.
Dziś Izba Cywilna SN wydała - w składzie 17 sędziów powołanych przez nową KRS - uchwałę o sygn. akt III CZP 8/26.

​Postanowienie umowy lub wzorca umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej albo denominowanego w walucie obcej, określające sposób wyznaczania kursu waluty na podstawie średniego kursu tej waluty ustalanego przez Narodowy Bank Polski korygowanego o marżę banku, podlega ocenie co do abuzywności (art. 385[1] § 1 k.c.) wyłącznie jako całość.

Po ponad 5 latach od jednoznacznego wyroku TSUE kredytobiorcy GE Money Banku mają wreszcie pewność, że będą potraktowani tak samo, jak wszyscy pozostali konsumenci, którzy zaciągnęli wadliwe kredyty powiązane z walutami obcymi, w których banki jednostronnie ustalały kurs waluty. Odcinanie marży i utrzymywaniu umowy w mocy zostało uznane za niedopuszczalne.

Jeżeli jesteś kredytobiorcą GE Money Banku, który do tej pory nie zdecydował się na wystąpienie na drogę sądową w związku z opisanymi rozbieżnościami w orzecznictwie, to doskonały moment, by zweryfikować swoją decyzję.

Zapraszam do kontaktu i przesłania umowy kredytu do bezpłatnej analizy. Mam bardzo duże doświadczenie z tym konkretnym wzorcem.

12/06/2026

Najnowszy (wczorajszy) wyrok TSUE w sprawie C-903/24 (Zmarka):

Artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w związku z zasadą skuteczności

należy interpretować w ten sposób, że:

nie stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej przepisów krajowych, zgodnie z którą w następstwie ustalenia nieważności umowy kredytu zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą ze względu na to, że umowa ta nie może dalej obowiązywać po usunięciu zawartych w niej nieuczciwych warunków, przedsiębiorca ten może zostać zobowiązany do zapłaty temu konsumentowi odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty nienależnie zapłaconej przez wspomnianego konsumenta w wykonaniu wspomnianej umowy dopiero od dnia doręczenia temu przedsiębiorcy dokumentu pozasądowego lub procesowego wskazującego konkretną kwotę objętą żądaniem.

Warto zatem dobrze i precyzyjnie zredagować swoje przedprocesowe wezwanie do zapłaty, adresowane do banku, w oparciu o zaświadczenie o historii spłaty kredytu. Tylko określenie konkretnej kwoty w wezwaniu uprawnia do naliczania od niej odsetek ustawowych za opóźnienie za czas od upływu terminu wskazanego w wezwaniu do dnia zapłaty.

Z uwagi na czas trwania postępowań sądowych odsetki potrafią sumować się do znaczących kwot. Między wezwaniem a doręczeniem pozwu bankowi może natomiast minąć od kilku do nawet kilkunastu miesięcy - nie opłaca się tracić należnych odsetek.

W tej sprawie pozwanym był Santander Bank Polska S.A., ale zasada dla wszystkich banków jest taka sama.

Link do pełnej treści wyroku w komentarzu.

Państwo w końcu, o całe lata za późno, zajęło się praktykami syndyka Kubiczka, którego działania wobec kredytobiorców up...
06/05/2026

Państwo w końcu, o całe lata za późno, zajęło się praktykami syndyka Kubiczka, którego działania wobec kredytobiorców upadłego GNB S.A. budziły liczne wątpliwości (mówiąc bardzo łagodnie). Z własnej praktyki mogę podać przykłady, gdy syndyk wzywał do uzupełniania nieistniejących braków zgłoszeń wierzytelności w postępowaniu upadłościowym, kwestionując prawidłowo udzielone pełnomocnictwa. Albo po prawomocnym wyroku, ustalającym nieważność umowy kredytu i zasądzającym na rzecz kredytobiorcy nadwyżkę ponad kapitał, kierował zawezwania do próby ugodowej w sprawie roszczenia o zapłatę kwoty stanowiącej dwukrotność kapitału kredytu (gdy kapitał był już od lat spłacony i rozliczony poprzez potrącenie dokonane przy zgłoszeniu wierzytelności kredytobiorcy w postępowaniu upadłościowym banku). Co znamienne, nawet w tak oczywistym przypadku bezzasadnego zawezwania do próby ugodowej sąd nie uwzględnił wniosku o jego odrzucenie, mimo że był on uzasadniony.
Oczywiście syndyk od lat nie płaci prawomocnie zasądzonych kosztów przegranych procesów, utrzymując, że nie są to koszty masy upadłości, mimo że sam składał apelacje.
Lepiej późno, niż wcale. Ale dlaczego tak późno?

Minister sprawiedliwości od wielu miesięcy prowadzi postępowanie administracyjne w przedmiocie cofnięcia licencji doradcy restrukturyzacyjnego Marcina Kubiczka, najbardziej znanego z pełnienia funkcji syndyka Getin Noble Banku. Jest to rodzaj postępowania wyjaśniającego i nie wiadomo, jaki b...

Dzisiejszy wyrok TSUE w sprawie C-246/25 (Hańczynek) dotyczył umowy pierwotnie zawartej jako kredyt złotowy i aneksem zm...
30/04/2026

Dzisiejszy wyrok TSUE w sprawie C-246/25 (Hańczynek) dotyczył umowy pierwotnie zawartej jako kredyt złotowy i aneksem zmienionej na kredyt powiązany z walutą CHF.

Poprzez swoje pytanie sąd odsyłający dążył w istocie do ustalenia, czy art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 oraz zasady skuteczności i proporcjonalności należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym ustalenie – z powodu występowania w nim nieuczciwych warunków umownych – nieważności aneksu do umowy kredytu hipotecznego zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem skutkuje przywróceniem pierwotnych warunków tej umowy, które aneks ten miał zastąpić.

Gdyby ograniczyć się do samej tylko sentencji wyroku, można by bronić stanowiska, że TSUE "nic nie powiedział", nie sprzeciwił się ustalaniu nieważności samego aneksu do umowy kredytu i przywracaniu jej do stanu pierwotnego (tzn. kredytu złotowego z WIBOREM).

Sentencja bowiem brzmi: Artykuł 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich oraz zasady skuteczności i proporcjonalności

należy interpretować w ten sposób, że:

nie stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym ustalenie ze względu na istnienie nieuczciwych warunków nieważności aneksu do zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem umowy kredytu hipotecznego skutkuje przywróceniem pierwotnych warunków tej umowy, które aneks ten miał zastąpić tymi nieuczciwymi warunkami, pod warunkiem że zostaną należycie uwzględnione wynikające z takiego przywrócenia tych pierwotnych warunków negatywne konsekwencje dla tego konsumenta i korzyści dla tego przedsiębiorcy, tak aby zagwarantować, że przywrócenie wspomnianych pierwotnych warunków pozwoli na ustanowienie rzeczywistej równowagi między prawami i obowiązkami stron umowy, a tym samym na zapewnienie skutecznej ochrony konsumenta, bez podważenia przy tym osiągnięcia przyświecającego tej dyrektywie celu odstraszającego.

Warto jednak skupić się na drugiej części sentencji (od słów - pod warunkiem). W tym kontekście przeanalizowania wymaga uzasadnienie wyroku, a dokładniej nb. 39-45. TSUE wskazuje tutaj:

Należy jednak przypomnieć, że gdyby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniłoby się de facto do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców przez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania tych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one zostać unieważnione, to jednak umowa ta mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes tych przedsiębiorców (wyrok z dnia 29 kwietnia 2021 r., Bank BPH, C‑19/20, EU:C:2021:341, pkt 68 i przytoczone tam orzecznictwo).

Tymczasem przywrócenie warunków danej umowy, od związania którymi strony zamierzały się już uwolnić, może nie tylko podważyć skuteczność ochrony konsumentów gwarantowanej przez dyrektywę 93/13, ale także zagrozić osiągnięciu celu przewidzianego w art. 7 dyrektywy 93/13, polegającego na odstraszaniu od stosowania nieuczciwych warunków przez przedsiębiorcę, który to cel wynika z samego usunięcia tych nieuczciwych warunków.

Z jednej strony bowiem przywrócenie pierwotnych warunków wspomnianej umowy może pociągać za sobą dla konsumenta negatywne konsekwencje, które wynikają bezpośrednio z usunięcia nieuczciwych warunków. W niniejszej sprawie rząd polski wskazał w uwagach na piśmie, że przywrócenie wskaźnika mającego zastosowanie do oprocentowania uzgodnionego w pierwotnej umowie pociągałoby za sobą zwrot przez kredytobiorcę kwot odpowiadających różnicy między zastosowaniem wskaźnika ustalonego w aneksie nr 2 a wskaźnikiem ustalonym w pierwotnej umowie za okres przypadający po zawarciu tego aneksu. Ponadto, ponieważ strony umowy kredytu hipotecznego będącej przedmiotem sporu w postępowaniu głównym uzgodniły w aneksie nr 2 zmianę terminu wymagalności tego kredytu na korzyść kredytobiorcy, w szczególności w formie przedłużenia terminu spłaty, przywrócenie terminu wymagalności uzgodnionego w pierwotnej umowie mogłoby również okazać się niekorzystne dla konsumenta.

Z drugiej strony istnieje ryzyko, że przedsiębiorcy nie zostaną zniechęceni do stosowania nieuczciwych warunków, jeżeli pierwotne warunki umowy – które strony zamierzały zastąpić poprzez zawarcie aneksu zawierającego warunki, których nieuczciwy charakter został ustalony – mogłyby zostać przywrócone w miejsce nieuczciwych warunków zawartych w aneksie. Zwłaszcza w sytuacji gdy przedsiębiorca odnosi korzyść z takiego przywrócenia pierwotnych warunków, skutek odstraszający – w szczególności związany z obowiązkiem zwrotu konsumentowi nienależnie uzyskanych korzyści osiągniętych jego kosztem przez przedsiębiorcę na podstawie nieuczciwego warunku – może zostać częściowo zniwelowany.

Osadzając CAŁOŚĆ sentencji wyroku w tym kontekście, za kluczowe należy w moim odczuciu uznać wskazania TSUE zawarte w NB 43 i 45 uzasadnienia, które są następujące:

W każdym wypadku do sądu krajowego należy zbadanie, jaka była wola stron umowy w momencie, gdy zmieniały jej treść poprzez zawarcie aneksu.

W związku z tym do sądu krajowego należy upewnienie się, że przywrócenie pierwotnych warunków, zastąpionych aneksem, którego nieważność została ustalona ze względu na występowanie w nim nieuczciwych warunków, pozwala na ustanowienie takiej rzeczywistej równowagi gwarantującej skuteczną ochronę konsumenta, bez podważenia przy tym osiągnięcia celu odstraszającego przyświecającego art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13.

Gdy weźmiemy je pod uwagę, staje się oczywiste, że, wbrew literalnemu brzmieniu zwłaszcza pierwszej części sentencji, najnowszy wyrok TSUE wskazuje co do zasady na konieczność ustalania nieważności umów PLN przekształcanych aneksami na umowy powiązane z CHF. Wiadomym jest, że wolą konsumenta podpisującego aneks przewidujący przewalutowanie była poprawa swojej sytuacji jako kredytobiorcy poprzez obniżenie wysokości rat kredytowych. Nigdy natomiast przywrócenie umowy do kształtu z oprocentowaniem zmiennym opartym o WIBOR nie stworzy stanu rzeczywistej równowagi między stronami umowy kredytu. Dodatkowo taki zabieg zdecydowanie podważa odstraszający cel Dyrektywy 93/13, ponieważ a) bank nie ponosi ŻADNYCH NEGATYWNYCH KONSEKWENCJI wprowadzenia do umowy z konsumentem niedozwolonych postanowień oraz b) najczęściej konsument zobowiązany jest do dopłaty na rzecz banku określonych kwot za czas obowiązywania aneksu po jego sądowym unieważnieniu.

Przekonamy się, czy podobnie zinterpretuje to orzeczenie Trybunału sąd odsyłający.

Link do wyroku w komentarzu.

Nie tylko umowy kredytowe objęte indeksacją lub denominacją do franka szwajcarskiego (CHF) bywają dotknięte nieważnością...
29/04/2026

Nie tylko umowy kredytowe objęte indeksacją lub denominacją do franka szwajcarskiego (CHF) bywają dotknięte nieważnością i kwalifikują się do postępowania sądowego. Dotyczy to także umów powiązanych z innymi walutami, w tym euro (EUR). Oczywiście banki bronią się, że nie ma tu pełnej analogii z tzw. sprawami frankowymi, ponieważ kurs EUR nie wzrósł tak drastycznie na przestrzeni lat. Nie ma to jednak znaczenia, umowy kredytowe powiązane z EUR bywają dotknięte analogicznymi wadami, co umowy z elementem CHF. Przede wszystkim podobne deficyty dotyczą realizacji przez bank pouczeń o ryzyku kursowym. W ogólnikowych informacjach skierowanych do konsumentów ryzyko to nie jest najczęściej obrazowane w sposób adekwatny do skali i czasu trwania zobowiązania, które klient zaciąga.

Potwierdza to wyrok Sądu Okręgowego w Legnicy z 13 kwietnia 2026, wydany w sprawie o sygn. akt I C 310/25 (SSO Medard Rataj), uwzględniający powództwo o ustalenie nieważności umowy kredytu indeksowanego do euro, zawartej przez mojego klienta z Deutsche Bank PBC Spółką Akcyjną w Warszawie w styczniu 2012.

Umowa ta powszechnie uważana bywa za trudniejszą, ponieważ zawiera szczegółowy opis sposobu ustalania kursu waluty z odwołaniem do rynku walutowego (FOREX). Wszystko jest jednak kwestią odpowiedniej analizy i przyjęcia efektywnej strategii procesowej.

Warto wiedzieć, że wadliwe są nie tylko kredyty z komponentem CHF, a nawet pozornie najtrudniejszą umowę często da się zakwestionować.

Wyrok nie jest prawomocny. Postępowanie przed sądem I instancji trwało 15 miesięcy.

17/04/2026

Jako że trzy wczorajsze wyroki TSUE (a raczej pewnie komunikacja Związku Banków Polskich po tych wyrokach, która oczywiście zalała Internet) wywołały wśród moich klientów pewien niepokój, poniżej przedstawię krótkie omówienie tych orzeczeń. Najważniejsze jest jednak, że po tych wyrokach NIC SIĘ NA NIEKORZYŚĆ KONSUMENTÓW NIE ZMIENIA.

Po pierwsze, wyrok w sprawie C‑753/24 [Rzepacz]. Pytanie sądu odsyłającego brzmiało:

Czy art. 7 ust. 1 dyrektywy [93/13] oraz zasady skuteczności, proporcjonalności, pewności prawa i prawa do sądu należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie przepisom krajowym, które pozwalają sądowi krajowemu na uwzględnienie przedawnionego roszczenia przedsiębiorcy przeciwko konsumentowi o zwrot świadczeń nienależnych spełnionych na podstawie umowy, która stała się nieważna na skutek zawarcia w niej nieuczciwych warunków umownych, jeżeli wymagają tego względy słuszności lub zasady współżycia społecznego?

Trybunał odpowiedział następująco: Artykuł 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich oraz zasadę skuteczności, przy uwzględnieniu prawa do sądu, a także zasad proporcjonalności i pewności prawa,

należy interpretować w ten sposób, że:

nie stoją one co do zasady na przeszkodzie przepisowi prawa krajowego, który zezwala sądowi krajowemu, w wyjątkowych okolicznościach i gdy wymagają tego względy słuszności, na uwzględnienie powództwa przedsiębiorcy o zwrot od konsumenta świadczeń wypłaconych mu na podstawie umowy kredytu nieważnej ze względu na zawarte w niej nieuczciwe warunki, nawet jeśli upłynął termin przedawnienia roszczenia tego przedsiębiorcy o zwrot tych świadczeń, pod warunkiem że przy stosowaniu tego przepisu sąd ten podejmie wszelkie niezbędne środki w celu zapewnienia, by wykonywanie praw przyznanych konsumentowi przez tę dyrektywę nie było nadmiernie utrudnione lub praktycznie niemożliwe.

Co oznacza, że badane będą okoliczności każdej sprawy, nie tylko co do dopuszczalności pominięcia przedawnienia przy orzekaniu (co powinno być ściśle ograniczone do wyjątkowych przypadków, zatem nie ma tu mowy o żadnym automatyzmie), ale również pod kątem skutków finansowych pominięcia przedawnienia dla konsumenta.

Po drugie, wyrok w sprawie C-752/24 [Jangielak]. Sąd odsyłający pytał:

Czy art. 7 ust. 1 dyrektywy [93/13] oraz zasady skuteczności, proporcjonalności, pewności prawa i prawa do sądu należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej przepisów krajowych, zgodnie z którą bieg terminu przedawnienia roszczenia przedsiębiorcy przeciwko konsumentowi o zwrot świadczeń nienależnych spełnionych na podstawie umowy, która stała się nieważna na skutek zawarcia w niej nieuczciwych warunków umownych, zostaje przerwany przez wniesienie przez bank pozwu o zapłatę, który został złożony przed prawomocnym zakończeniem wszczętego wcześniej przez konsumenta procesu o ustalenie nieważności umowy kredytu?

Trybunał odpowiedział: Artykuł 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich oraz zasadę skuteczności, przy uwzględnieniu prawa do sądu, a także zasad proporcjonalności i pewności prawa,

należy interpretować w ten sposób, że:

nie stoją one co do zasady na przeszkodzie wykładni sądowej przepisu prawa krajowego, zgodnie z którą wytoczenie przez przedsiębiorcę powództwa o zwrot świadczeń spełnionych w ramach umowy kredytu będącej przedmiotem odrębnego postępowania wszczętego przez konsumenta w celu stwierdzenia nieważności tej umowy ze względu na nieuczciwy charakter zawartych w niej warunków, przerywa bieg terminu przedawnienia roszczenia tego przedsiębiorcy przed ostatecznym zakończeniem tego ostatniego postępowania, pod warunkiem że sąd krajowy, uwzględniając ogół przepisów prawa krajowego, podejmie wszelkie niezbędne środki w celu zagwarantowania, aby wykonywanie praw, które konsument wywodzi z dyrektywy 93/13, nie było nadmiernie utrudnione lub niemożliwe.

Czyli: bank może wytoczyć powództwo o zwrot kapitału kredytu, zanim zakończy się sprawa z powództwa kredytobiorcy o ustalenie nieważności umowy, czym przerwie przedawnienie swojego roszczenia. Jednocześnie wydaje się, że sąd nie powinien zobowiązywać kredytobiorcy do podejmowania obrony, wiążącej się z dodatkowymi kosztami, ale należy zawiesić to drugie postępowanie do czasu zakończenia sprawy z powództwa konsumenta. Choć Trybunał tego wprost nie stwierdza, więcej nawet, stwierdza, że sama konieczność złożenia odpowiedzi na pozew nie jest dla konsumenta zbyt dużym obciążeniem w świetle Dyrektywy. Niemniej, do przerwania biegu terminu przedawnienia nie jest konieczne doręczenie pozwu, wystarczy samo wytoczenie powództwa.

Po trzecie, wyrok w sprawie C‑901/24 [Falucka]. Sąd odsyłający chciał się dowiedzieć:
Czy art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady [93/13] oraz zasady skuteczności, proporcjonalności, pewności prawa i prawa do sądu należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej przepisów krajowych, zgodnie z którą:

– bieg terminu przedawnienia roszczenia przedsiębiorcy przeciwko konsumentowi o zwrot świadczeń nienależnych spełnionych na podstawie umowy, która stała się nieważna na skutek zawarcia w niej nieuczciwych warunków umownych, zostaje przerwany przez złożenie przez konsumenta oświadczenia, że jest świadomy, że w związku z nieważnością umowy ma obowiązek zwrócić świadczenie, które otrzymał od przedsiębiorcy na podstawie nieważnej umowy,

– złożenie przez konsumenta powyższego oświadczenia może uzasadniać nieuwzględnienie upływu terminu przedawnienia roszczenia przysługującego przedsiębiorcy przeciwko konsumentowi?

Innymi słowy, czy można oświadczenie konsumenta o świadomości skutków nieważności umowy kredytu (w tym konieczności zwrotu bankowi otrzymanego kapitału) traktować jako uznanie roszczenia banku o zwrot kapitału.

TSUE odpowiedział: Artykuł 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich oraz zasadę skuteczności, przy uwzględnieniu prawa do sądu, a także zasad proporcjonalności i pewności prawa,

należy interpretować w ten sposób, że:

nie stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej przepisów krajowych, zgodnie z którą bieg terminu przedawnienia roszczenia przedsiębiorcy zostaje przerwany przez oświadczenie konsumenta złożone w ramach postępowania wstępnego mającego za przedmiot żądanie stwierdzenia nieważności umowy kredytu zawierającej nieuczciwe warunki, zgodnie z którym to oświadczeniem ów konsument jest świadomy, że z powodu tego stwierdzenia nieważności będzie on zobowiązany do zwrotu świadczenia, które otrzymał od przedsiębiorcy.

Zatem nie jest to wykluczone w świetle prawa unijnego, ale jest to kwestia pozostawiona wykładni prawa dokonywanej w każdym wypadku przez orzekający w konkretnej spawie sąd krajowy. Niemniej, TSUE przychyla się do interpretacji, zgodnie z którą oświadczenie konsumenta, że rozumie, iż nieważność umowy skutkuje koniecznością zwrotu kr4edytodawcy kapitału kredytu, przerywa bieg przedawnienia tego roszczenia banku, które następnie biegnie na nowo (kolejne 3 lata).

12/02/2026



Zapowiadany sądny dzień dla banków nie nadszedł. Zgodnie z sentencją wyroku wydanego dziś przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-471/24 w odpowiedzi na pytanie prejudycjalne częstochowskiego sądu:

1) Artykuł 1 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich

należy interpretować w ten sposób, że:

przewidziany w nim wyjątek nie obejmuje warunku umowy o kredyt hipoteczny przewidującego zmienną stopę oprocentowania opartą na wskaźniku referencyjnym w rozumieniu rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/1011 z dnia 8 czerwca 2016 r. w sprawie indeksów stosowanych jako wskaźniki referencyjne w instrumentach finansowych i umowach finansowych lub do pomiaru wyników funduszy inwestycyjnych i zmieniającego dyrektywy 2008/48/WE i 2014/17/UE oraz rozporządzenie (UE) nr 596/2014, i na stałej marży, jeżeli przepisy ustawowe lub wykonawcze mające zastosowanie do takiego warunku ustanawiają jedynie ogólne ramy dla ustalania stopy oprocentowania takich umów, pozostawiając jednocześnie przedsiębiorcy możliwość określenia umownego wskaźnika referencyjnego lub stałej marży, która może zostać dodana do wartości tego wskaźnika.

2) Artykuł 4 ust. 2 dyrektywy 93/13

należy interpretować w ten sposób, że:

w przypadku gdy umowa o kredyt hipoteczny dotyczący nieruchomości mieszkalnej zawiera warunek przewidujący zmienną stopę oprocentowania opartą na wskaźniku referencyjnym w rozumieniu rozporządzenia 2016/1011, wynikający z tego przepisu wymóg przejrzystości nie nakłada na kredytodawcę szczególnych obowiązków informacyjnych w odniesieniu do metodologii tego wskaźnika. Okoliczność, że kredytodawca spełnił wszystkie obowiązki informacyjne nałożone na niego przez dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/17/UE z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie konsumenckich umów o kredyt związanych z nieruchomościami mieszkalnymi i zmieniającą dyrektywy 2008/48/WE i 2013/36/UE oraz rozporządzenie (UE) nr 1093/2010, zmienioną rozporządzeniem 2016/1011, w odniesieniu do takiego warunku, a w przypadku udzielenia dodatkowych informacji nie przedstawił wskazówek, które dawałyby zniekształcony obraz wspomnianego wskaźnika, może świadczyć o tym, że kredytodawca spełnił ten wymóg przejrzystości w odniesieniu do tego warunku.

3) Artykuł 3 ust. 1 dyrektywy 93/13

należy interpretować w ten sposób, że:

w przypadku gdy warunek umowy o kredyt hipoteczny określa zmienną stopę oprocentowania opartą na wskaźniku referencyjnym w rozumieniu rozporządzenia 2016/1011, nie mogą nadawać temu warunkowi nieuczciwego charakteru: po pierwsze, brak poinformowania konsumenta o pewnych szczególnych cechach umownego wskaźnika referencyjnego, w szczególności o tym, że metodologia tego wskaźnika przewiduje wykorzystanie danych wejściowych niekoniecznie odpowiadających rzeczywistym transakcjom, oraz że kredytodawca jest jednym z banków przekazujących dane służące do ustalenia tego wskaźnika, a po drugie, same te szczególne cechy, o ile wspomniany wskaźnik można było uznać za zgodny z tym rozporządzeniem w chwili zawarcia tej umowy.

O ile pierwszą odpowiedź należy uznać za korzystną dla kredytobiorców, bo nie wyłącza ona warunków umownych przewidujących stosowanie zmiennej stopy procentowej opartych o WiBOR z zakresu stosowania Dyrektywy 93/13, to już dwie pozostałe są zdecydowanie korzystniejsze dla sektora bankowego.

Zgodnie z punktem drugim sentencji, obowiązek informacyjny kredytodawcy określony jest w taki sposób, że nie musi on informować konsumenta o metodologii ustalania wskaźnika stosowanego do ustalania stopy procentowej. Wymóg przejrzystości będzie w ocenie Trybunału spełniony, jeżeli bank spełnił wszystkie obowiązki informacyjne nałożone na niego przez dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/17/UE z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie konsumenckich umów o kredyt związanych z nieruchomościami mieszkalnymi i zmieniającą dyrektywy 2008/48/WE i 2013/36/UE oraz rozporządzenie (UE) nr 1093/2010, zmienioną rozporządzeniem 2016/1011, w odniesieniu do takiego warunku, a w przypadku udzielenia dodatkowych informacji nie przedstawił wskazówek, które dawałyby zniekształcony obraz wspomnianego wskaźnika. Tu ewentualnie można by pewnie w niektórych przypadkach próbować skoncentrować postępowanie dowodowe, ale ciężar dowodu, że bank nie spełnił obowiązków informacyjnych lub - w przypadku przedstawienia dodatkowych informacji, do dostarczenia których nie był zobowiązany przez ww. przepisy, nie zniekształcił w świadomości kredytobiorcy obrazu stosowanego wskaźnika, będzie spoczywał na konsumentach. Wykazanie tego raczej nie będzie proste.

W odpowiedzi na pytanie trzecie TSUE przekreślił, jak się wydaje, nadzieje strony konsumenckiej związane z okolicznością, że WiBOR jest ustalany w oderwaniu od faktycznych transakcji na rynku międzybankowym przez grupę polskich banków - samo w sobie, w ocenie Trybunału, nie przesądza to o nieuczciwym charakterze wskaźnika, jeśli tylko był on zgodny z wymogami prawa unijnego w chwili zawarcia umowy. Tu ewentualnie można by szukać pola do dowodzenia, że WiBOR nie ma takiego charakteru. Sąd odsyłający w tym postępowaniu nie kwestionował, akceptując zgodność wskaźnika z rozporządzeniem.

To dopiero pierwsze orzeczenie, jeśli szukać analogii do spraw CHF, to czeka nas jeszcze sporo oczekiwania na przełom podobny wyrokowi w sprawie Dziubaków.

Adres

Plac Wolności 4C, LokAleja 113, I Piętro
Legnica
59-220

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kancelaria Radcy Prawnego Agnieszka Chojnowska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Kancelaria Radcy Prawnego Agnieszka Chojnowska:

Skróty

Udostępnij