16/02/2026
1. Mało osób się na tym zna - bo nie za bardzo jest się gdzie na tym poznać. Na studiach KKS jest zazwyczaj przedmiotem kierunkowym (tak było u mnie - czyli nieobowiązkowym), a potem nie trafia się na egzaminie adwokackim (a uczymy się głównie tego co musimy).
2. Trudność z wyłapaniem praktyki w tym obszarze - minęły prawie 3 lata od decyzji, że chce wejść w TE sprawy, za nim ktoś powierzył mi sprawę do samodzielnej obrony. Wcześniej notorycznie przegrywałam z innymi kancelariami „od tego”. Może uznacie, że chodzi o mnie - mam siedzibę w małym mieście. Ale przez 3 lata miałam siedzibę w Lublinie. Finalnie dwie pierwsze duże sprawy udało mi się poprowadzić z uwagi na niższą stawkę, może dla Was to psucie rynku, dla mnie to obopólna korzyść. Do dziś żadna sprawa nie była z mojego miasta 👻
3. Konieczność wejścia w obszary często obce dla osób które prowadzą sprawy karne - spółki, podatki, admin. Finalnie jest tu problem z zastępstwami i bardzo obszerne akta do analizy. Jak zaczynam prowadzić nową sprawę blokuje kalendarz z konsultacjami na tydzień lub dwa. W jednym miejscu zarabiasz, ale w drugim nie.
Co mi się podoba w tych sprawach ? Przewidywalność, zmniejszona rola dowodów osobowych (szczególnie z tych z ogromną dawką emocji) i lepsze wyniki.
Czy pewnego dnia będę prowadzić sprawy tylko z tego obszaru ? Pewnie nie, ale po prawie 5 latach wiem, że: warto zawęzić sprawy karne do określonych kategorii spraw karnych, siedziba nie ma znaczenia dla rozwoju kancelarii i nadal nie interesuje mnie cywil 🤭
Jeśli chcesz umówić się do mnie na konsultacje - kalendarz do zapisów znajdziesz w BIO.
Miłego poniedziałku i aktora z rolki to Beza, żadne AI
adwokat karnistka podsumowanie pies w akcji