19/08/2026
Jeden komentarz. Jedna wiadomość. I odpowiedzialność karna.
Internet nie jest strefą wolną od odpowiedzialności karnej.
Hejt, pomówienia, groźby, uporczywe nękanie czy publikowanie treści mających poniżyć konkretną osobę mogą prowadzić nie tylko do odpowiedzialności cywilnej, ale również karnej.
I nie ma znaczenia, czy wpis pojawił się na Instagramie, Facebooku, TikToku, forum internetowym czy w zamkniętej grupie.
Szczególnie istotne jest to, co dokładnie zostało napisane, w jakim kontekście, wobec kogo i z jakim skutkiem.
„To był żart”.
„Wszyscy tak pisali”.
„To tylko moja opinia”.
„Mam anonimowe konto”.
Żadne z tych zdań samo w sobie nie wyłącza odpowiedzialności.
Co więcej — usunięcie komentarza po czasie nie zawsze oznacza, że ślad po nim znika. Zabezpieczenie dowodów może mieć kluczowe znaczenie dla dalszego postępowania.
Jeżeli padłeś ofiarą internetowego hejtu, nie odpowiadaj impulsywnie. Najpierw zabezpiecz dowody i oceń sytuację prawnie.
W sprawach dotyczących odpowiedzialności karnej w Internecie liczy się nie tylko to, co ktoś napisał. Liczy się również strategia działania po publikacji.
www.nksolarska.pl
[email protected]