Kancelaria Adwokacka Hubert Michaluk

Kancelaria Adwokacka Hubert Michaluk Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Kancelaria Adwokacka Hubert Michaluk, Prawnik i firma prawnicza, Pułkownika Francesco Nullo 15/56, Kraków.

Kancelaria Adwokacka Hubert MIchaluk zapewnia kompleksową obsługę osób prywatnych w zakresie: prawa karnego, karnego skarbowego, wykroczeniowego, cywilnego, administracyjnego, prawa pracy.

04/07/2021

Ręka rękę myje. 😠 Po licznych nadużyciach władzy przez policjantów wchodzimy teraz w fazę krycia winnych. Oto ciąg dalszy sprawy nielegalnego zatrzymania osób jadących na protest jesienią 2020. Sąd stwierdził, że ówczesne działania policjantów były nielegalne. Jednak nie ponieśli oni konsekwencji dyscyplinarnych, czego domagał się Rzecznik Praw Obywatelskich.

👉 Chodzi o wydarzenia z końca października 2020. Osoby jadące na protest przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego zostały zatrzymane przez policję w trasie. Użyto wobec nich siły, zakuto w kajdany. Nikt nie poinformował zainteresowanych, jaka jest podstawa prawna i faktyczna wszystkich czynności.

Po przewiezieniu do komendy uwięzieni zostali przeszukani i zbadani na zawartość alkoholu i narkotyków w organizmie. Zwolniono ich po trzech godzinach, bez protokołów zatrzymania i ani słowa informacji, w jakim celu policja przeprowadziła całą operację*.

26.01.2021 sąd uznał, że zatrzymanie było nielegalne, niezasadne i nieprawidłowe. Nie było żadnych podstaw do przeprowadzenia tak zakrojonej akcji. Ocena sytuacji wskazuje na to, że skala nieprawidłowości po stronie Policji była porażająca.

👉 Z tego powodu Rzecznik Praw Obywatelskich stwierdził, że "zachodzą ustawowe podstawy uzasadniające pociągnięcie funkcjonariuszy do odpowiedzialności za popełnione przewinienia dyscyplinarne".

Na wniosek RPO w Policji przeprowadzono czynności wyjaśniające w tej sprawie. Materiały potwierdziły, że działania policjantów były nieprawidłowe. Jednak Policja odstąpiła od wszczęcia procedury dyscyplinarnej wobec funkcjonariuszy, powołując się na upływ terminu, w którym można było wszcząć dyscyplinarki wobec policjantów.

Jak opisuje Rzecznik Praw Obywatelskich, sprawne ukończenie czynności wyjaśniających we właściwym czasie dawało Policji możliwość wszczęcia postępowania dyscyplinarnego w ustawowym terminie. Dlatego doprowadzenie do upływu tego terminu jest naruszeniem dyscypliny służbowej i niewykonaniem obowiązków przez przełożonego dyscyplinarnego lub rzecznika dyscyplinarnego. Teraz to ich ukarania domaga się RPO.

W istocie rzeczy zbyt powolne działania funkcjonariuszy odpowiedzialnych za wyciągnięcie konsekwencji dyscyplinarnych wobec policjantów, którzy naruszyli prawo, spowodowały, że są oni bezkarni.

👉 Jak drastycznie naruszono prawa i wolności obywatelskie, porywając ludzi, którzy w pełni legalnie jechali na protest, świadczy chociażby ten oto dialog obywatela ze "stróżami prawa", zarejestrowany na nagraniu**.

Kobieta: - Ale jaka jest w ogóle podstawa?
Policjant: - A to nie my, my przyjechaliśmy tylko pomóc.
Mężczyzna: - Ale to nie wiecie, co robicie i dlaczego?
Policjant: - Pan wysiada czy mam się zdenerwować i pana wyjąć siłą?

Jak widać, policjant nie podał podstawy prawnej planowanych działań, bo on nie jest od tego. W ogóle czego wy ode mnie chcecie - zdaje się mówić policjant. On "przyjechał tylko pomóc"; pomóc w wyciągnięciu ludzi siłą z samochodu, zakuciu w kajdany i pozbawieniu wolności.

Czuje się usprawiedliwiony, bo on "tylko pomaga", bezrefleksyjnie biorąc udział w naruszaniu prawa.

To, czy obywatel wie, czy nie wie, dlaczego będzie użyta wobec niego przemoc i z jakiego powodu zostanie pozbawiony wolności, nie miało dla funkcjonariusza żadnego znaczenia.

Ten sam funkcjonariusz dokładnie nazwał to, w czym brał udział. "Pan wysiada czy mam się zdenerwować i pana wyjąć siłą?" - stwierdził. Mamy tu do czynienia z groźbą zastosowania przemocy wobec osoby, bez ujawnienia przyczyn zatrzymania.

Policjant wywierał też na obywatela presję, grożąc, że się "zdenerwuje". W domyśle: daje wam łaskawie czas z własnej woli wyjść z auta i poddać się czynnościom, bez żadnej podstawy prawnej. Podkreślił, że może się "zdenerwować", a więc jeśli pasażerowie nie pójdą po dobroci, policja zadziała bezwzględnie, użyje przemocy, pasażerowie będą siłą wyjęci z samochodu.

👉 Nie ma wątpliwości, że jest to materiał na postępowanie dyscyplinarne oraz postępowanie karne wobec funkcjonariuszy zaangażowanych w akcję (bezpośrednich wykonawców oraz być może również przełożonych wydających polecenia podjęcia konkretnych działań).

Działania policjantów nosiły znamiona nielegalnego pozbawienia człowieka wolności, czyli surowo karanego czynu opisanego w art. 189 k.k. Naruszyli również swoje obowiązki służbowe, co z kolei nosi znamiona czynu zabronionego z art. 231 k.k. (przestępstwo sprzeniewierzenia się przez funkcjonariusza publicznego pokładanemu w nim zaufaniu).

Co ciekawe, w odpowiedzi na zastrzeżenia Rzecznika Praw Obywatelskich Komenda Policji twierdziła, że osoby jadące na protest "nie były zatrzymane". 🤔

Chwileczkę... Jeśli w ogóle nie było to "zatrzymanie", czyli czynności policjantów w ogóle nie weszły w ramy sformalizowanej procedury, jakiej mógłby zostać poddany obywatel, po spełnieniu określonych warunków materialnych i formalnych, to rodzi się pytanie, co to było?

Jakiś czas temu na Dogmatach odpowiedziałem na to pytanie: było to po prostu porwanie.

I za to porwanie obywateli, którzy legalnie chcieli realizować swoje konstytucyjne wolności, policjanci nie ponieśli konsekwencji dyscyplinarnych, bo upłynął termin do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego.

"Policja w ten sposób chroni funkcjonariuszy, którzy dopuścili się - co potwierdza prawomocne orzeczenie sądu - naruszenia podstawowych praw człowieka takich jak wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (art. 52 ust. 1 Konstytucji) i wolność osobista (art. 41 ust. 1 Konstytucji)" - stwierdza Rzecznik Praw Obywatelskich.

👉 Przestępstwa opisane w art. 231 i 189 k.k. są ścigane z urzędu. Prokuratura powinna zająć się sprawą i egzekwować przestrzeganie prawa przez funkcjonariuszy publicznych, których podstawowym obowiązkiem jest działanie na podstawie i w granicach prawa.

Przełożeni i funkcjonariusze odpowiedzialni za przedawnienie się dyscyplinarek również powinni znaleźć się w orbicie zainteresowania organów ścigania, w kontekście niedopełnienia obowiązków służbowych ze szkodą dla interesu publicznego (wiarygodność formacji mającej stać na straży prawa) oraz interesu prywatnego obywateli pokrzywdzonych bezprawnymi działaniami Policji w Polsce.

Jeśli prokuratura okaże się pasywna z powodów politycznych, umacniając niedemokratyczny reżim poprzez ochronę policjantów łamiących prawa obywatelskie, bieg przedawnienia wszystkich opisanych czynów ulegnie zawieszeniu do czasu powrotu praworządności.

Przezornie sytuację taką przewidział art. 44 Konstytucji.

W przyszłości - z prawnego punktu widzenia - będzie więc możliwość wyciągnięcia konsekwencji prawnych wobec funkcjonariuszy Policji: zarówno tych łamiących prawo w bezpośrednim kontakcie z obywatelem, jak również tych, dzięki którym czują się oni bezkarni.
__________
* Policjanci nielegalnie zatrzymali związkowców - mimo wyroku sądu nie będą mieli "dyscyplinarek”. RPO: policja chroni funkcjonariuszy:
https://www.rpo.gov.pl/pl/content/rpo-policjanci-nielegalnie-zatrzymali-zwiazkowcow-mimo-wyroku-sadu-bez-dyscyplinarek

** Nagranie z zajścia:
https://www.youtube.com/watch?v=M4IAJ6Qstso

10/05/2021

Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście przesłał redakcji TVN24 uzasadnienie uniewinnienia Babci Kasi. Jak podaje, nagrania nie potwierdziły relacji policjantów: "Trudno uznać za usprawiedliwione, aby okoliczności tak doniosłe mogły się mylić świadkom zaledwie w kilka godzin po zdarzeniu i ...

28/04/2021

Sąd uniewinnił "Babcię Kasię" - jedną z protestujących przed Sądem Najwyższym przeciwko działaniom izby dyscyplinarnej w sprawie sędziego Tuleyi. Nie pozostawił przy tym suchej nitki na działaniach policji, która kolejny raz dała popis nieznajomości prawa i łamania podstawowych praw obywatelskich.

Policja oskarżyła kobietę z grubej rury o dwa przestępstwa, popełnione dodatkowo w warunkach chuligańskiego charakteru czynu. Przestępstwa miały polegać na znieważaniu policjantów (art. 226 § 1 k.k.) oraz naruszeniu ich nietykalności cielesnej (art. 222 § 1 k.k.).

👉 Po pierwsze sąd zauważył, że zebrany w sprawie materiał dowodowy nie tylko nie potwierdził, ale wręcz zaprzeczył podstawowym zarzutom sformułowanym przez oskarżyciela.

Nie było prawdą, że kobieta wielokrotnie znieważała funkcjonariuszy. Policjanci twierdzili, że obraźliwe słowa były wypowiadane od samego początku, kiedy podeszli do oskarżonej trzymającej transparent. Nagrania obrazują całkowicie odmienną sytuację od tej przedstawionej we wniosku o ukaranie – podkreślał sąd.

Brak było także podstaw do przyjęcia, że oskarżona dopuściła się naruszenia nietykalności cielesnej policjanta, między innymi przez "uszczypnięcie go paznokciami". Wręcz przeciwnie, śledząc przebieg wypadków to interwencja policyjna stanowiła bezprawne naruszenie nietykalności osoby protestującej. Funkcjonariusze siłą usunęli kobietę z zajmowanego miejsca i wlekli ją po ziemi, zdzierając z niej części ubrania.

Co oczywiste, gdy policjant narusza nietykalność obywatela i siłą stara się go przemieścić ciągnąc lub niosąc za ręce, dochodzi do kontaktu cielesnego, który jest nierozerwalną częścią tego typu interwencji.

Mamy więc do czynienia z postawieniem obywatela w stan oskarżenia w zasadzie na podstawie subiektywnych opinii policjantów - uczestników zdarzenia, którzy mogą mieć interes w określonym załatwieniu sprawy. Opinii tych nie potwierdziły obiektywne nagrania z różnych ujęć, które były przecież znane i dostępne dla oskarżyciela.

👉 Po drugie, sąd podkreślił, że 21.04.2021 odbywała się przed Sądem Najwyższym pokojowa demonstracja. Osoba, która protestowała w sposób pokojowy, nie stosowała żadnej agresji, miała prawo znajdować się tam, gdzie znajdowała się oskarżona.

Obywatele mają prawo demonstrować swoje poglądy w ważnej sprawie publicznej, nawet gdy wiąże się to z pewnymi niedogodnościami, np. utrudnia wjazd na parking przy Sądzie Najwyższym. Nie doszło do tamowania ruchu ulicznego, a niedogodność związana z parkowaniem jest w hierarchii wartości konstytucyjnych niżej niż wolność zgromadzeń.

Sąd podkreślił też, że rolą policji jest gwarantowanie obywatelom możliwości przeprowadzenia takiego protestu: pokojowego, wyważonego, bez aktów agresji. Tymczasem policjanci zdecydowali się na jego stłumienie w sposób nieuzasadniony prawem.

Co ciekawe, funkcjonariusze pytani przez sąd o okoliczności zdarzenia "słabo rozpoznawali, z jakiej przyczyny osoby znalazły się w okolicach budynku Sądu Najwyższego". Czyli wynika z tego, że policjanci przyjechali "na akcję", by bezmyślnie wykonać polecenia, bez rozpoznania stanu faktycznego i uwzględnienia okoliczności uzasadniających zgromadzenie się ludzi.

👉 Po trzecie, sąd zdecydowanie negatywnie ocenił działania policji podjęte wobec oskarżonej kobiety. W istocie rzeczy bezprawny ciąg zdarzeń zapoczątkowała policja, a nie oskarżona uczestnicząca w pokojowej manifestacji.

Policja zastosowała "absolutnie nieproporcjonalne, nieadekwatne, nie znajdujące umocowania w prawie środki". Ciągnięcie oskarżonej po ulicy naruszało godność człowieka. Sąd wypunktował, że pokojowo protestująca, starsza osoba "była wręcz odzierana z odzieży".

Ewentualnie czynności można było przeprowadzić w sposób bardziej humanitarny, tymczasem zrealizowano je nieproporcjonalnie, biorąc pod uwagę przewagę liczebną i przewagę sił policjantów.

W związku z tym sąd "nie znalazł żadnego usprawiedliwienia dla działań funkcjonariuszy".

👉 Po czwarte, w całym tym kontekście wypowiedziane przez oskarżoną słowo "dureń" zasługiwało na zrozumienie, jako wyraz emocjonalnego sprzeciwu wobec nielegalnych działań funkcjonariuszy. Sąd stwierdził, że jest to obelga o znikomym stopniu społecznej szkodliwości, a więc jednorazowe użycie takiego określenia nie stanowi przestępstwa (art. 1 § 2 k.k.).

Na dobrą sprawę, Dogmatycznie rzecz biorąc, była to forma jakiejś umiarkowanej obrony koniecznej przeciwko bezprawnemu zamachowi ze strony funkcjonariuszy.

👉 Wreszcie w omawianej sprawie doszedł do głosu wątek odpowiedzialności policjantów za nadużycie prawa.

Odpowiedzialność karna ma charakter indywidualny. Każdy odpowiada w granicach swoich obowiązków i swojej winy, niezależnie od odpowiedzialności lub braku odpowiedzialności innych osób.

Sąd zauważył, że policjant nie może zasłaniać się "wykonywaniem poleceń". Jest co prawda zawodowo zobowiązany wykonywać polecenia, ale jest przede wszystkim zobowiązany przestrzegać prawa. Gdy jedno kłóci się z drugim, należy postąpić tak, by nie naruszać prawa, tym bardziej, gdy pokrzywdzeni działaniami policji będą bezpośrednio i na miejscu konkretni ludzie.

Naruszenie prawa przez funkcjonariusza nie będzie więc wybaczone, bo jedynie wykonywało się rozkazy.

Każdy funkcjonariusz może ponieść odpowiedzialność dyscyplinarną i karną za przekroczenie uprawnień, którego dopuścił się swoim zachowaniem: zarówno ten wydający rozkazy lub polecenia, jak i ten wcielający je w życie bez podstawy faktycznej i podstawy prawnej.

Uzasadnienie omawianego dziś wyroku sądu można wysłuchać tutaj:
https://www.facebook.com/oko.press/videos/504187490618704

O odpowiedzialności policji za nielegalne zatrzymanie osób jadących na protest pisałem też tutaj:
https://www.facebook.com/dogmatykarnisty/posts/297576655047322

Dziękuję za sygnał o wyroku! 🤓

https://krakowadwokat.eu/sila-wyzsza-umowy-w-czasie-epidemii-covid/
28/03/2021

https://krakowadwokat.eu/sila-wyzsza-umowy-w-czasie-epidemii-covid/

asadą prawa cywilnego jest pacta sun servanda - umów należy dotrzymywać. Niewątpliwie w idealnym świecie, zasada ta mogłaby być dochowywana zawsze i bez wyjątków. Niestety, sytuacja w Polsce , uniemożliwia dochowanie zobowiązań wielu grupom przedsiębiorców. Na szczęście w tym czasie...

Adres

Pułkownika Francesco Nullo 15/56
Kraków
31-543

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kancelaria Adwokacka Hubert Michaluk umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Kancelaria Adwokacka Hubert Michaluk:

Udostępnij