Poradyprawne24

Poradyprawne24 Problemy związane z naturą prawną dotykają każdego z nas. Często wielu z nas nie zdaje sobie sprawy jakie konsekwencje poprzez zaniedbanie lub samą niewied

Promocja dla idealnej Pani domu :)
21/06/2016

Promocja dla idealnej Pani domu :)

Po obronie pracy dyplomowej student w ciągu 4 miesięcy traci ubezpieczenie zdrowotne. Po tym czasie nie może on już bezp...
29/07/2015

Po obronie pracy dyplomowej student w ciągu 4 miesięcy traci ubezpieczenie zdrowotne. Po tym czasie nie może on już bezpłatnie korzystać z publicznej służb zdrowia.

Po obronie pracy dyplomowej student w ciągu 4 miesięcy traci ubezpieczenie zdrowotne. Po tym czasie nie może on już bezpłatnie korzystać z publicznej...

Zapraszam każdego mieszkańca Kościana, ale również moich znajomych z poza Urząd Miejski a o oddanie głosu na Wieża Ciśni...
21/07/2015

Zapraszam każdego mieszkańca Kościana, ale również moich znajomych z poza Urząd Miejski a o oddanie głosu na Wieża Ciśnień Kościan która bierze udział w konkursie Polska Pięknieje ! Głos można oddać tylko raz, liczę na waszą pomoc Emotikon smile Po zagłosowaniu otrzymacie na emaila potwierdzenie oddania głosu DO DZIEŁA !
https://polskapieknieje.gov.pl/p/Koscianski_trakt_rekreacyjny_

Konkurs Polska Pięknieje – 7 cudów Funduszy Europejskich. Konkurs organizowany przez Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju

02/04/2015

Miał miejsce mobbing, naruszana była godność pracowników - ocenił Sąd Okręgowy w Białymstoku i utrzymał w czwartek karę dla b. szefowej jednego z departamentów miejscowego urzędu miejskiego.
Urzędniczka została skazana na pół roku ograniczenia wolności, z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej pracy na cele społeczne, po 20 godz. miesięcznie.
Ma też zapłacić pięciu osobom po 500 zł nawiązki, zaś dwóm kolejnym odpowiednio: 1,5 tys. zł oraz 8 tys. zł. Sąd orzekł też roczny zakaz zajmowania przez nią stanowisk kierowniczych.
Z opisu czynu sąd wyeliminował jedynie zarzuty dotyczące mobbingu wobec jednej z pracownic (co zmieniło liczbę pokrzywdzonych, którym zasądzono nawiązki z ośmiu osób na siedem), ale nie zmienił wymiaru kary ograniczenia wolności. Wyrok jest prawomocny.
Prokuratura zarzucała Annie W., że między lutym 2007 a czerwcem 2009, jako kierownik "złośliwie i uporczywie" naruszała prawa podległych jej pracowników. W akcie oskarżenia była mowa o naruszaniu "podstawowej zasady poszanowania godności pracownika" przez ich wyzywanie i upokarzanie, m.in. poprzez niestosowne uwagi dotyczące stroju, wyglądu, orientacji seksualnej czy stanu cywilnego.
Według śledczych, dochodziło też do publicznej krytyki przydatności do pracy bez merytorycznego uzasadnienia uwag. Takie uwagi miały być wyrażane nie tylko sam na sam, ale też w obecności osób trzecich. W ocenie prokuratury, uporczywe i długotrwałe nękanie i zastraszanie pracowników wywoływało w nich zaniżoną ocenę przydatności zawodowej.
Przez cały proces oskarżona nie przyznała się; w postępowaniu odwoławczym chciała uniewinnienia.
Uzasadniając wyrok sędzia Dorota Niewińska mówiła, że sąd rejonowy bardzo skrupulatnie przeprowadził postępowanie dowodowe (odbyły się 44 rozprawy - PAP). Zdaniem sądu odwoławczego, prawidłowo ocenił, iż w magistracie doszło do mobbingu.
"Zeznania pokrzywdzonych w stosunku do oskarżonej są miażdżące i świadczą o tym, iż ewidentnie naruszała ona prawa pracownicze. Z zeznań pokrzywdzonych, oskarżona wyłania się jako osoba apodyktyczna, nie szanująca ludzi, ingerująca w każdą sferę życia pracowników" - powiedziała sędzia Niewińska uznając te zeznania za "zgodne, spójne, wzajemnie się uzupełniające".
Podkreśliła, że dochodziło do naruszania godności pracowników, np. byli przez szefową ośmieszani przed stażystami, miało miejsce "różnicowanie pracowników bez racjonalnych ku temu powodów" czy niestosowne uwagi dotyczące życia osobistego, obowiązywał zakaz pomocy sobie nawzajem.
Mówiła, że zeznania pokrzywdzonych świadczą o jednym: iż takie zachowania oskarżonej nie były związane z jakąkolwiek pracą merytoryczną urzędników. "Zła atmosfera w pracy przekłada się na merytoryczną pracę urzędników, którzy popełniali błędy i byli mniej wydajni" - dodała sędzia.
Przypominając początek tej sprawy mówiła, że pracodawca oskarżonej (prezydent miasta) "nie pochwalał metod pracy oskarżonej", polecił jej zmienić te metody, a gdy to nie przyniosło rezultatu - przeniósł ją na inne stanowisko i złożył zawiadomienie w prokuraturze.
Jak wcześniej magistrat informował PAP, zawiadomienie to było następstwem drugiej już, doraźnej kontroli przeprowadzonej w jednostce organizacyjnej, którą kierowała Anna W. Pierwsza kontrola, wszczęta po informacjach od pracowników, została przeprowadzona dwa lata wcześniej, w 2007 roku. Po niej kierowniczka została zobowiązana do zmiany w sposobie zarządzania.
Skazana na publikacji wyroku nie była obecna. Nie pracuje już ona na stanowisku, z którym związane są postawione jej zarzuty mobbingu, ale nadal zatrudniona jest w białostockim magistracie.

31/03/2015

Rząd przyjął projekt MPiPS, zgodnie z którym od 2016 r. rodziny, którym urodzi się dziecko, a które nie mogą skorzystać z urlopu macierzyńskiego czy rodzicielskiego otrzymają 1 tys. zł miesięcznie. Do nowego świadczenia rodzicielskiego będą uprawnieni m.in. bezrobotni i studenci.

24/03/2015

Kolejny głos w dyskusji na temat obowiązywania uchwał śmieciowych:
"w przypadku gdy treść dotychczasowej uchwały [w sprawie stawek opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi] nie jest sprzeczna ze znowelizowaną ustawą uchwała taka nadal pozostaje w mocy do czasu uchwalenia i wejścia w życie nowej uchwały" - G. Dudar, Opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi: konieczność podejmowania nowych uchwał", Przegląd podatków lokalnych i finansów samorządowych 3/2015. (Prawo dla Samorządu)

13/03/2015

Na akt stanu cywilnego trzeba teraz czekać znacznie dłużej niż przed reformą.

03/03/2015

Komornik nie sprzeda zajętej rzeczy przed zaskarżeniem zajęcia komorniczego i rozstrzygnięcia sporu przez sąd.

03/03/2015

Jeżeli Twój były pracodawca nie chce wypłacić ci wynagrodzenia lub w sposób ciągły zalega z jego wypłatą skontaktuj się z nami a sprawa zostanie wyjaśniona w sposób profesjonalny a przede wszystkim skuteczny. Posiadamy 100% skutwczność w odzyskiwaniu zaległości.

Biuro Porad Prawnych zostało stworzone z myślą o funkcjonalnym i profesjonalnym podejściu do Klienta. Naze usługi świadczone są na najwyższym poziomie.

05/02/2015

Pomyłka przy zabiegu in vitro, na skutek której kobieta urodziła nie swoje dziecko rodzi wiele pytań i pokazuje, że potrzebne są nowe przepisy.

Od dwóch dni media żyją sprawą pacjentki, która urodziła „nie swoje" dziecko w wyniku zapłodnienia in vitro, najprawdopodobniej na skutek błędu medycznego. Zabieg wykonano w klinice ginekologii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego. Ten precedensowy przypadek rodzi pytania o status dziecka i ewentualne roszczenia matki.

Kwestie te nie są łatwe nawet dla prawników zajmujących się tematyką in vitro.

Prawo stare jak świat

Stan prawny wydaje się jasny: art. 619 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego stanowi, że „matką dziecka jest kobieta, która je urodziła". Kodeks wprawdzie przewidział nowe techniki genetyczne, ale tylko w wypadku ojcostwa. Art. 68 mówi, że zaprzeczenie ojcostwa nie jest dopuszczalne, jeżeli dziecko zostało poczęte w następstwie zabiegu medycznego, na który mąż matki wyraził zgodę. Pośrednio podkreśla to zasadę, że genetyka, w tym błędy przy zapłodnieniu in vitro, nie ma wpływu ma macierzyństwo.

– Matką dziecka jest kobieta, która je urodziła, bez względu na to, czy ojcem dziecka jest jej mąż, czy inny mężczyzna, czy nastąpiło uznanie ojcostwa lub sądowe ustalenie ojcostwa, czy dziecko jest pogrobowcem, czy poczęcie nastąpiło w wyniku sztucznego zapłodnienia, czy w wyniku zapłodnienia nasieniem pochodzącym od kilku mężczyzn, czy przechowywanym w banku nasienia – wskazuje Witold Kabański, adwokat z Warszawy. – Przyjęta regulacja prawna jest oparta na rzymskiej zasadzie „matka jest zawsze pewna". Także według art. 2 Europejskiej konwencji o statusie prawnym dziecka pozamałżeńskiego pochodzenie dziecka ustala się wyłącznie na podstawie faktu urodzenia.

Co z odszkodowaniem

– Pomyłka w Szczecinie to błąd ludzki, który może się zdarzyć wszędzie. Nie można za to ganić szczecińskiej kliniki. Faktem jest jednak, że do takich pomyłek może dochodzić częściej. Mimo że rządowy program in vitro działa już od kilku miesięcy, nie ma wciąż ustawy regulującej go, a minister zdrowia nie wydał żadnych rozporządzeń wskazujących, jak przeprowadzać te procedury – mówi ginekolog Mieczysław Szatanek, były prezes warszawskiej izby lekarskiej. Zaznacza, że medycyna i genetyka rozwijają się, a minister nie reguluje tego procesu żadnymi przepisami.

Tymczasem matka, która przeżywa rozterki, a także wskutek pomyłki została pozbawiona części radości związanej z urodzeniem „swojego" dziecka, może się domagać od kliniki zadośćuczynienia pieniężnego, jeśli cierpienie było skutkiem jej niedopatrzenia. A jeżeli została narażona na ekstrawydatki, w grę wchodzi jeszcze odszkodowanie.

Prawnicy nie wykluczają też roszczeń ze strony dziecka. Sprawa ta przypomina bowiem przypadki zamiany dzieci na porodówce. Z tym że gdyby nie doszło do pomylenia komórek, to dziecko by się w ogóle nie urodziło.

—współpr. Katarzyna Nowosielska

02/02/2015

Przy wyborze miejsca studiowania córka powinna uwzględniać możliwości finansowe rodziców – wskazał Sąd Okręgowy w Olsztynie.

Studiująca na zagranicznej uczelni A.P. domagała się przed sądem alimentów od swojego ojca w wysokości 3,1 tys. zł miesięcznie.

Tłumaczyła, że zobowiązał się on do ponoszenia kosztów jej utrzymania w czasie studiów, jednak od kilku miesięcy z tego obowiązku się nie wywiązuje. Wskazała również, że jej matka nie jest w stanie partycypować w kosztach jej utrzymania ze względu na niskie dochody i zły stan zdrowia wymagający czynienia znacznych nakładów na leczenie.

Jak się okazało, ojciec A.P. zajmujący się prowadzeniem kilku spółek handlowych, popadł w tarapaty finansowe. Wniósł on o oddalenie powództwa, argumentując, iż nie ma obecnie możliwości partycypowania w kosztach utrzymania córki. Podał, że jego sytuacja finansowa uległa znacznej zmianie, i aktualnie nie ma żadnego dochodu, nie jest w stanie samodzielnie zabezpieczyć nawet swoich podstawowych potrzeb. Zaznaczył, że wspierał córkę w czasie, gdy było to możliwe.

Nie przekonał on, jednak Sądu Rejonowego w Olsztynie, który uznał, iż mężczyzna zachowuje możliwości zarobkowe na poziomie umożliwiającym mu partycypowanie w kosztach utrzymania córki na poziomie 3 tys. zł miesięcznie. Zdaniem tego sądu, ojciec działa w sposób nieracjonalny, gdyż nie angażuje się w rozwiązywanie problemów finansowych, nie interesuje się sprawami swoich spółek, nie podejmuje starań o uzyskanie dochodu.

Mężczyzna uznał obciążenie go obowiązkiem alimentacyjnym na tym poziomie finansowym tylko z tego powodu, że wyraził zgodę na studiowanie córki poza granicami kraju za niesprawiedliwe. Wskazał jednocześnie, iż względy współżycia społecznego nakazują córce uwzględnienie niekorzystnych zmian w jego życiu i zaprzestanie domagania się ponoszenia tak wysokich kosztów jej utrzymania.

Sąd Okręgowy w Olsztynie w wyroku z 30 grudnia 2014 r. (sygn. akt VI RCa 271/14), który odmiennie niż sąd rejonowy ocenił możliwości zarobkowe pozwanego, a także usprawiedliwione potrzeby, przyznał mężczyźnie rację.

SO przyznał, iż korzystne i atrakcyjne dla córki jest kontynuowanie studiów poza granicami kraju, ale jak zaznaczył, nie jest to jednak potrzeba usprawiedliwiona w sytuacji, gdy rodzice mają problem z zabezpieczeniem tego typu potrzeb. Jak zauważono, A.P. nie jest jeszcze samodzielna finansowo, dlatego też zgodnie z przepisem art. 133§1 k.r.o. obowiązek jej utrzymania nadal obciąża rodziców. - Nie sposób jednak obciążać rodziców obowiązkiem niemożliwym do zrealizowania – podkreślił sąd, który zasądził alimenty w wysokości 1 tys. zł.

Ustalając taką kwotę uwzględniono doświadczenia życiowe i zawodowe ojca, które klasyfikuje go jako osobę atrakcyjną na rynku pracy. Jednocześnie sąd przyjął, że alimenty w tej wysokości będą wystarczającym wsparciem utrzymania córki. -Powódka uprawniona jest do kontynuowania studiów, jednak przy wyborze miejsca studiowania uwzględniać winna możliwości finansowe rodziców. Naruszeniem zasad współżycia społecznego jest bezwzględne żądanie utrzymania wysokiego standardu życia od rodziców, których standard życia znacząco się pogorszył i popadli w poważne problemy finansowe – wskazał sąd.(rp.pl)

Adres

Koscian

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Poradyprawne24 umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij