27/09/2020
Temat zawsze jest trudny. Czasem ta "trudność" przychodzi po czasie, czasem już na początku. Kilka cytatów z ciekawej rozmowy. Przeczytajcie.
"Troska o dzieci to chyba najtrudniejsza kwestia dla rozwodzących się osób. Być w złym związku dla ich dobra czy rozstać się i rozbić rodzinę?
Jestem pewna, że nie wolno dzieciom pokazywać świata bez miłości. I to jest odpowiedzialność rodziców."
"Kiedy odchodzi żona, to jest to dla męża okazja do zemsty. Kiedy odchodzi mężczyzna, to zaczyna grać nową rolę - zostaje nowym mężem i nic go nie interesuje. Tak jest najczęściej, ale nie zawsze. Mężczyźni, których ja opisałam, są nazywani przez innych "dupowatymi", niektórzy tak o sobie nawet myślą, bo nie próbowali się mścić, nie chcieli zostawiać byłej partnerki z niczym. Stawiali na negocjacje, rozmowy, wspólne decyzje, wspierali dawne żony."
"Przeważająca większość twoich rozmówczyń wychodzi ze związku z niczym: nie mają pracy, bo zajmowały się domem, nie mają oszczędności, nie mają mieszkania. Jedyne, co mają, to dzieci. I niesamowitą siłę."
"Reakcje są różne: od zakazu rozmawiania o rozwodzie - jakby otaczało go odium, co jest absurdem, po szybkie odcinanie się i bagatelizowanie wagi rozstania - takie popowe podejście: uśmiechnij się, rozwiń skrzydła, patrz w przyszłość. U mnie to tak nie działało."
https://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,26286221,mezczyzni-ktorych-opisalam-sa-nazywani-przez-innych-dupowatymi.html