Adwokat Kamil Draga

Adwokat Kamil Draga Na rynku usług prawnych jako samodzielny i niezależny adwokat w Katowicach - już od przeszło 15 lat

Prawo karne a prowadzenie firmy – zagrożenia, o których przedsiębiorcy często nie wiedząWielu przedsiębiorców zakłada, ż...
17/12/2025

Prawo karne a prowadzenie firmy – zagrożenia, o których przedsiębiorcy często nie wiedzą

Wielu przedsiębiorców zakłada, że prawo karne dotyczy wyłącznie „poważnych przestępstw” i nie ma związku z codziennym prowadzeniem firmy. To błędne i niestety dość niebezpieczne przekonanie. W praktyce osoby zarządzające przedsiębiorstwami coraz częściej ponoszą odpowiedzialność karną za decyzje podejmowane w ramach działalności gospodarczej.

Warto wiedzieć, gdzie czyhają największe ryzyka i jak można ich uniknąć.

Odpowiedzialność karna – nie tylko dla właściciela

Jednym z częstych mitów jest przekonanie, że za ewentualne naruszenia odpowiada wyłącznie spółka jako podmiot. W rzeczywistości prawo karne skupia się przede wszystkim na konkretnych osobach fizycznych.

Odpowiedzialność mogą ponosić m.in.:

- członkowie zarządu,

- dyrektorzy i menedżerowie,

- prokurenci,

- osoby faktycznie podejmujące decyzje (nawet jeśli formalnie nie pełnią funkcji).

Wystarczy, że dana osoba miała realny wpływ na decyzje, aby znalazła się w kręgu zainteresowania organów ścigania.

Przestępstwa gospodarcze – najczęstsze obszary ryzyka

Prawo karne gospodarcze obejmuje szeroki katalog czynów, które często wynikają nie ze złej woli, lecz z braku wiedzy lub nadmiernego ryzyka biznesowego.

Do najczęstszych zagrożeń należą:

- nadużycie zaufania (np. działanie na szkodę spółki),

- nierzetelna dokumentacja finansowa,

- oszustwa gospodarcze,

- nieprawidłowości przy zawieraniu umów,

- ukrywanie rzeczywistej sytuacji finansowej firmy.

Granica między dopuszczalnym ryzykiem biznesowym a odpowiedzialnością karną bywa bardzo cienka.

Odpowiedzialność za zobowiązania podatkowe i finansowe

Szczególnie wrażliwym obszarem jest prawo karne skarbowe. Nawet drobne błędy w rozliczeniach mogą – w określonych okolicznościach – prowadzić do:

- zarzutów karnoskarbowych,

- grzywien,

- a w skrajnych przypadkach także odpowiedzialności osobistej członków zarządu.

Co istotne, odpowiedzialność może powstać także wtedy, gdy przedsiębiorca powierzył sprawy księgowe zewnętrznej firmie.

Brak nadzoru jako źródło problemów

Coraz częściej organy ścigania zwracają uwagę nie tylko na same działania, ale również na zaniechania. Brak odpowiednich procedur, kontroli czy nadzoru nad pracownikami może zostać uznany za niedopełnienie obowiązków.

Dotyczy to m.in.:

- braku procedur compliance,

- tolerowania nieprawidłowości,

- „przymykania oka” na ryzykowne praktyki,

- niewłaściwego reagowania na sygnały ostrzegawcze.

Odpowiedzialność karna menedżera a presja wyników

W praktyce wiele problemów pojawia się tam, gdzie decyzje podejmowane są pod presją:

- wyników finansowych,

- oczekiwań inwestorów,

- utrzymania płynności finansowej.

Prawo karne nie uwzględnia jednak realiów biznesowych w takim stopniu, jak mogłoby się wydawać. To, co z perspektywy przedsiębiorcy jest „ratowaniem firmy”, może zostać ocenione jako działanie na szkodę wierzycieli lub spółki.

Jak ograniczyć ryzyko odpowiedzialności karnej?

Choć ryzyk nie da się całkowicie wyeliminować, można je znacząco ograniczyć. Kluczowe znaczenie mają:

- świadome podejmowanie decyzji,

- dokumentowanie procesów decyzyjnych,

- wdrożenie procedur wewnętrznych,

- regularne konsultacje z prawnikiem znającym realia biznesu,

- szybka reakcja na pojawiające się nieprawidłowości.

Prawo karne w biznesie to nie temat „na później”. Dla wielu przedsiębiorców świadomość zagrożeń pojawia się dopiero w momencie postawienia zarzutów – a wtedy często jest już za późno na działania zapobiegawcze.



Dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów - czy jest jakieś wyjście?Jak wiadomo od pewnego czasu obowiązuje zasada, że pod pe...
27/09/2025

Dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów - czy jest jakieś wyjście?

Jak wiadomo od pewnego czasu obowiązuje zasada, że pod pewnymi warunkami zakaz prowadzenia pojazdów (będący tzw. środkiem karnym orzekanym w przedziale zasadniczo od roku do lat 15) może być orzeczony dożywotnio.

Stanowi o tym przepis art. 42 § 3 kodeksu karnego - "Sąd orzeka zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych dożywotnio w razie popełnienia przestępstwa określonego w art. 178a § 4 lub jeżeli sprawca w czasie popełnienia przestępstwa określonego w art. 173, którego następstwem jest śmierć innej osoby lub ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, albo w czasie popełnienia przestępstwa określonego w art. 177 § 2 lub art. 355 § 2 był w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego lub zbiegł z miejsca zdarzenia, lub po takim zdarzeniu, a przed poddaniem go przez uprawniony organ badaniu w celu ustalenia zawartości alkoholu lub środka odurzającego w organizmie, spożywał alkohol lub zażywał środek odurzający, chyba że zachodzi wyjątkowy wypadek, uzasadniony szczególnymi okolicznościami.".

Czy jednak sytuacja jest beznadziejna i do końca życia pozostanie skazanemu nie wsiąść "za kółko"?

Pierwszym możliwym wyjściem jest wznowienie postępowania, tj. sprawy, w której orzeczono wobec nas ów dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, a co ma związek z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 czerwca 2024 r. w sprawie o sygn. akt SK 22/21, gdzie Trybunał Konstytucyjny orzekł, że dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów jest niekonstytucyjny. Problem jednak w tym, że ta niekonstytucyjność dotyczy wyłącznie tych skazanych, których czyn został sklasyfikowany z art. art. 178 § 4 KK, a więc w przypadku tzw. recydywy komunikacyjnej na podstawie art. 42 § 3 kodeksu karnego. Innymi słowy - nie można wznawiać z powołaniem się na tenże wyrok TK w sytuacji skazania za np. spowodowanie wypadku komunikacyjnego skutkującego śmiercią lub ciężkimi obrażeniami.

Ponadto co także warto pamiętać - w obliczu sporów co do roli TK i składu w jakim orzeka (casus tzw. sędziów-dublerów) obecnie w ogóle nie publikuje się jego wyroków, z czego z kolei sądy karne wyprowadzają taki wniosek, że tych orzeczeń po prostu nie ma i nie wiążą ich. Jakkolwiek te same sądy wszak są również uprawnione do kontroli konstytucyjności przepisów, a więc nie ma przeszkód, żeby w swoich sprawach zajmowały identyczne co TK stanowisko - wszak działają one i stosują się do tych samych przepisów prawa (...).

Przypomnieć należy, iż omawiany wniosek jest objęty tzw. przymusem adwokackim. Oznacza to, że takie pismo musi być wniesione przez osobę uprawnioną do obrony w sprawach karnych np. adwokata. Należy także dokonać opłaty w kwocie 150 złotych na rachunek właściwego sądu i dołączyć dowód jej uiszczenia do pisma.

Innym natomiast rozwiązaniem jest skorzystanie z sytuacji wskazanej w art. 84 § 2a kodeksu karnego, który przewiduje, że: "Jeżeli środek karny orzeczony został dożywotnio, sąd może uznać go za wykonany, jeżeli skazany przestrzegał porządku prawnego i nie zachodzi obawa ponownego popełnienia przestępstwa podobnego do tego, za które orzeczono środek karny, a środek karny był w stosunku do skazanego wykonywany przynajmniej przez 15 lat.".

Wreszcie ostatnim rozwiązaniem jakie może znaleźć zastosowanie w opisywanym przypadku jest opcja przewidziana z kolei w kodeksie karnym wykonawczym, a mianowicie art. 182a § 1, gdzie wskazuje się, iż: "Jeżeli zakaz prowadzenia pojazdów był wykonywany przez okres co najmniej połowy orzeczonego wymiaru, a w przypadku zakazu prowadzenia pojazdów orzeczonego na podstawie art. 42 § 3 lub 4 Kodeksu karnego przez okres co najmniej 10 lat, sąd może orzec o dalszym wykonywaniu tego środka karnego w postaci zakazu prowadzenia pojazdów niewyposażonych w blokadę alkoholową, o której mowa w art. 2 pkt 84 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2023 r. poz. 1047, z późn. zm.), jeżeli postawa, właściwości i warunki osobiste sprawcy oraz zachowanie w okresie wykonywania środka karnego uzasadniają przekonanie, że prowadzenie pojazdu przez tę osobę nie zagraża bezpieczeństwu w komunikacji. Przepis art. 182 § 1 stosuje się odpowiednio.".

Zatem w tej sytuacji wystarczy już 10 lat obowiązywania zakazu - oczywiście warunkiem uchylenia zakazu (czy też niestosowania go nadal w dotychczasowej formie) jest wyposażenie pojazdu w blokadę alkoholową.

W moim przekonaniu oba wnioski warto złożyć korzystając z pomocy adwokata - trzeba bowiem przedstawić odpowiednią argumentację, poprzeć ją nierzadko dowodami czy finalnie przygotować skazanego do odpowiedniego wystąpienia przed sądem i niejako zdania relacji ze swojego życia po wydaniu wyroku...

Umowa pomiędzy członkiem zarządu i spółką z o.o. a ograniczenia z art. 210 kshTreść przepisu art. 210 kodeksu spółek han...
27/09/2025

Umowa pomiędzy członkiem zarządu i spółką z o.o. a ograniczenia z art. 210 ksh

Treść przepisu art. 210 kodeksu spółek handlowych nie nastręcza większych wątpliwości interpretacyjnych. Wydaje się, że sformułowanie "W umowie między spółką a członkiem zarządu oraz w sporze z nim spółkę reprezentuje rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia wspólników" jest jasne i określa kiedy w umowie z członkiem zarządu nie może reprezentować spółki zarząd czy inny członek zarządu lub prokurent.

Jednakże w praktyce adwokata pojawiła się mimo wszystko pewna niepewność - co w sytuacji, gdy wprawdzie umowa (w tym przypadku najmu) jest zawierana między spółką a członkiem zarządu, jednak występuje on w tej umowie jako osoba "prywatna" w tym znaczeniu, że nie ma to związku z jego pełnioną w spółce funkcją. Innymi słowy, czy jako właściciel lokalu użytkowego, członek zarządu, który chce go udostępnić spółce, ma być traktowany zgodnie z dyspozycją powyższego przepisu czy jednak skoro nie ma to związku z jego funkcją, to obostrzenia te nie znajdą zastosowania?

Trudno bowiem nie zauważyć, że sytuacja ta może rodzić konflikt interesów - wszak jedna ze stron umowy będzie oczekiwać jak najwyższej kwoty czynszu, a z kolei druga może chcieć domagać się np. określonych uprawnień związanych ze zwrotem poczynionych nakładów, toteż jeśli umowa miałaby być zawarta "z samym sobą" i taki członek zarządu miałby występować w niej po obu stronach, byłoby to sytuacją niepożądaną.

Stanowisko w orzecznictwie jest zgodne - wymienić tu można chociażby wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 grudnia 2021 r. w sprawie I NSNc 50/21

"Celem przepisu art. 210 § 1 k.s.h. jest ochrona interesów spółki z o.o., a pośrednio także jej wspólników i wierzycieli, na wypadek konfliktu interesów, który może się ujawnić w sytuacji, gdy członek zarządu zawiera umowę "z samym sobą", a więc w sytuacji, gdy po obu stronach umowy występują te same osoby. Przepis ten nie różnicuje czynności prawnych, wobec czego dotyczy wszystkich umów między spółką a członkiem zarządu, bez względu na to, czy mają związek z funkcją pełnioną przez niego w zarządzie spółki. Ochrona polega w tym wypadku na wyeliminowaniu możliwości działania członka zarządu w podwójnej roli: reprezentanta interesów spółki i reprezentanta interesów własnych, co zapobiega nadużyciom, do jakich mogłoby dojść w związku z kierowaniem się przez członka zarządu interesem własnym, pozostającym w sprzeczności z interesem spółki. Nie jest przy tym konieczne, aby sprzeczność interesów rzeczywiście występowała; wystarczy potencjalna kolizja interesów (zob. wyroki Sądu Najwyższego z 18 sierpnia 2005 r., V CK 103/05; z 18 sierpnia 2005 r., V CK 104/05 i z 28 czerwca 2007 r., IV CSK 106/07 oraz uchwały Sądu Najwyższego z 22 października 2009 r., III CZP 63/09 i z 12 stycznia 2010 r., III CZP 120/09, a także postanowienie Sądu Najwyższego z 11 marca 2010 r., IV CSK 413/09).".

Warto pamiętać, że choć przepis art. 210 § 1 k.s.h. nie reguluje skutków jego naruszenia, to jednak naruszenie tego przepisu powoduje bezwzględną nieważność czynności prawnej - art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 2 k.s.h. Artykuł 210 § 1 k.s.h. ma charakter bezwzględnie obowiązujący, co oznacza, że w umowie spółki nie można inaczej określić kręgu podmiotów uprawnionych do jej reprezentowania w sytuacjach wskazanych w tym przepisie.

Przymusowe doprowadzenie świadkaNa kanwie ostatnich wydarzeń dotyczących zatrzymania i doprowadzenia przez Policję przym...
08/02/2025

Przymusowe doprowadzenie świadka

Na kanwie ostatnich wydarzeń dotyczących zatrzymania i doprowadzenia przez Policję przymusowo b. ministra sprawiedliwości warto przypomnieć sobie o tej instytucji.

Przewidziana jest ona w art. 285 § 2 kpk. Z doświadczenia i praktyki adwokata mogę powiedzieć, że bynajmniej jej zastosowanie nie jest czymś odosobnionym i zdarza się dość często.

Warto mieć na uwadze, że Sąd w postępowaniu karnym najpierw wyśle nam wezwanie pocztą do stawienia się w sądzie celem złożenia zeznań jako świadek. Odebranie wezwania i nieprzybycie do sądu początkowo będzie rodzić konsekwencje w postaci kary pieniężnej, choć względem której można się odwołać i nierzadko takie odwołanie sąd uwzględnia, w szczególności jeśli następnym razem przychodzimy już do sądu zgodnie z kolejnym wezwaniem.

Jeśli nie stawimy się w sądzie, a odebraliśmy wezwanie, to kolejnym razem sąd postanowi doręczyć to wezwanie tym razem przez Policję. Ponowne zlekceważenie sądu będzie najczęściej skutkować następną karą pieniężną, ale najpewniej sąd i tak zdecyduje się na doprowadzenie nas "siłą" - ni miej ni więcej będzie to oznaczać, że funkcjonariusze Policji w dniu rozprawy, na której będziemy składali zeznania, pojawią się pod naszym adresem możliwe że już po godzinie 6.00 i zatrzymają nas, a następnie przewiozą do sądu.

Zatarcie skazania a pozwolenie na brońDla osoby ubiegającej się o uzyskanie pozwolenia na broń niezmiernie istotną przes...
08/02/2025

Zatarcie skazania a pozwolenie na broń

Dla osoby ubiegającej się o uzyskanie pozwolenia na broń niezmiernie istotną przesłanką jest posiadanie statusu osoby niekaranej, a więc takiej względem której wydaje się tzw. zaświadczenie o niekaralności, z którego będzie wynikać brak wyroku skazującego.

Zgodnie bowiem z art. 15 ust. 1 pkt 6) ustawy z dnia 21 maja 1999r. o broni i amunicji pozwolenia na broń nie wydaje się osobom:

- skazanym prawomocnym orzeczeniem sądu za umyślne przestępstwo lub umyślne przestępstwo skarbowe,

skazanym prawomocnym orzeczeniem sądu za nieumyślne przestępstwo:
- przeciwko życiu i zdrowiu,
– przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji popełnione w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego albo gdy sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia.

Jak widać jest to dość szeroki katalog - dość powiedzieć, że pospolite przecież skazanie za jazdę w stanie nietrzeźwości jest wszak przestępstwem umyślnym.

Tutaj rodzi się podstawowe pytanie - a co w sytuacji, kiedy wprawdzie zostałem kiedyś skazany wyrokiem w sprawie karnej, ale z uwagi na odpowiedni upływ czasu, określony w przepisach związanych z instytucją tzw. zatarcia skazania, mianowicie art. 106-108 kodeksu karnego, wyrok ten już nie widnieje w uzyskanym przeze mnie zaświadczeniu o niekaralności, co pozwala mi oświadczać, że jestem osobą niekaraną?

Jednakże na potrzeby postępowania o przyznanie pozwolenia na broń nawet fakt zatartego skazania może mieć znaczenie i jak pokazuje praktyka adwokata niejednokrotnie stanowi podstawę odmowy przyznania pozwolenia - podkreśla się bowiem, że czym innym jest funkcja czy też cel, jaki przyświeca ustawodawcy w ramach zatarcia skazania określonego w kodeksie karnym, a co innego należy mieć na względzie przy weryfikacji osób ubiegających się o pozwolenie na broń. Warto tu przy tym przypomnieć, że Policja ma oczywiście możliwość sprawdzenia także faktu istnienia tych zatartych orzeczeń sądowych.

Jak zresztą stwierdza się w orzecznictwie - np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 lutego 2023 r. (II OSK 497/20):

"W kontekście rozpatrywania zaistnienia przesłanki z art. 15 ust. 1 pkt 6 ustawy z 1999 r. o broni i amunicji (w odróżnieniu od przesłanki z art. 10 ust. 1) ma znaczenie, że dotychczas wydane prawomocne wyroki skazujące mogą ulec zatarciu na podstawie art. 106 k.k. Jednak zaistniałe w tym zakresie okoliczności nie pozbawiają organu Policji ich uwzględnienia na podstawie art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. przy ocenie tego, czy wnioskodawca jest osobą, która niewątpliwie spełnia przesłanki do uzyskania pozwolenia na broń.

"Nie może dochodzić do takich sytuacji, że organy Policji nie będą miały możliwości przedstawienia wszystkich okoliczności mogących być podstawą oceny dla lekarza lub psychologa cech osobowych ubiegających się o pozwolenie na broń z punktu widzenia zawartych w ustawie przesłanek, o których mowa w art. 15 ust. 1 pkt 2- 4 ustawy z 1999 r. o broni i amunicji. Przy tej ocenie nie ma więc decydującego znaczenia okoliczność zatarcia się przestępstwa.".

Jak łatwo zauważyć - kwestią wysoce ocenną jest ustalenie czy dana osoba stanowi wspomniane w w/w przepisie "zagrożenie dla siebie, porządku lub bezpieczeństwa publicznego" - toteż warto w tego rodzaju sprawach podjąć się obrony swoich racji oraz batalii i przekonania chociażby przed sądem administracyjnym do uznania decyzji organu administracji odmawiającej pozwolenia za wadliwą.

Dozór elektroniczny - o czym warto wiedziećOdbycie kary pozbawienia wolności w ramach systemu dozoru elektronicznego to ...
12/01/2025

Dozór elektroniczny - o czym warto wiedzieć

Odbycie kary pozbawienia wolności w ramach systemu dozoru elektronicznego to nierzadko alternatywa dla osób pozbawionych wolności, które jednocześnie uzyskują uprawnienie do odbycia warunkowego przedterminowego zwolnienia z odbycia reszty kary.

Taka sytuacja wynika stąd, że obecnie w ramach SDE można odbyć karę maksymalnie 2 lat i 11 miesięcy pozbawienia wolności, przy czym jedynie ostatnie 6 miesięcy z tej kary może zostać odbyte
w ramach dozoru elektronicznego. Zatem często jest tak, że osoba względem której wymierzono karę np. 2 lat p.w. uprawnienie do ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie uzyskuje już po roku, a więc ok. pół roku przed datą, kiedy to z kolei może starać się o SDE.

Jednakowoż w przypadku osoby skazanej w warunkach recydywy albo grupy przestępczej, ów okres do warunkowego przedterminowego zwolnienia następuje dopiero po odbyciu 3/4 orzeczonej kary - czyli w omawianej sytuacji dopiero po roku i 6 miesiącach - idealnie pokrywa się to z kolei z możliwością starania się o SDE, a więc skazany może mieć dylemat, co jest dla niego korzystniejsze, choć naturalnie dopuszczalne jest jednoczesne złożenie wniosków zarówno o dozór, jak i o "warunek".

Wybór dokonywany przez skazanych jest różny - SDE jest bez wątpienia bardziej uciążliwe, wszak ma to być nadal odbywanie kary, choć w warunkach domowych, z możliwością pracy, innych wyjść, ale jednak z istotnymi ograniczeniami. Takich utrudnień
z kolei nie przewiduje się w przypadku tzw. okresu próby, jaki to nazywa się ten czas, w którym skazany korzysta z warunkowego przedterminowego zwolnienia (do końca wymierzonej kary). Niemniej i tutaj należy pamiętać, że nawet wszczęcie postępowania karnego może być podstawą do odwołania zwolnienia i skutkuje powrotem do sytuacji sprzed jego udzielenia - skazany musi
w całości odbyć resztę tej kary, z której go wcześniej zwolniono. Ponadto skazany w okresie próby będzie musiał kontaktować się
z kuratorem, co nierzadko jest argumentem dla skazanych, aby mimo wszystko ubiegać się o SDE.

"Karuzela VAT" - wysokie kary w art. 270a k.k.Mimo, że zjawisko oferowania przedsiębiorcom "faktur kosztowych" będących ...
11/03/2024

"Karuzela VAT" - wysokie kary w art. 270a k.k.

Mimo, że zjawisko oferowania przedsiębiorcom "faktur kosztowych" będących nierzetelnymi i niedokumentujących rzeczywistych transakcji zdaje się być niewielkim, w zestawieniu z tym co obserwowano choćby parę lat temu, to nadal można z nim się zetknąć.

Każdy kto chce podjąć ryzyko tej swoistej "optymalizacji podatkowej" winien mieć na uwadze, że celem przeciwdziałania temu procederowi ongiś wprowadzono do kodeksu karnego art. 270a k.k., który w zamyśle miał skuteczniej, aniżeli dotąd stosowany w tych przypadkach art. 270 k.k., przeciwdziałać takowym skłonnościom do korzystanie z tych faktur.

O ile tzw. typ podstawowy określony w paragrafie pierwszym art. 270a k.k. jest zagrożony karą o 6 m-cy do lat 8, co w sytuacji pierwszego skazania lub mniejszej wysokości niesłusznie odliczonego podatku pozwoli nawet uzyskać karę w zawieszeniu, to już paragraf drugi tegoż przepisu przewiduje w zasadzie "odsiadkę", gdyż tutaj zagrożenie zaczyna się na latach 3, a kończy na 20...

Bynajmniej ten typ przestępstwa nie jest tylko zarezerwowany dla poważnych przestępstw, gdzie kwota uszczuplenia w podatku jest bardzo dużo, albowiem stosuje się go także do tych osób, które z odliczania np. podatku VAT w oparciu o fikcyjne faktury uczyniły sobie stałe źródło dochodu i nie musi to być wcale jedyne takie źródło. Innymi słowy cykliczne, comiesięczne księgowanie choćby jednej takiej faktury będzie mogło być rozpatrywane w kontekście właśnie tego surowszego przepisu i wcale nie musi znaczenia to, że odliczana kwota miesięcznie nie przekraczała np. 2 tys. złotych, gdyż punkt ciężkości przepis ten stawia na owym stałym źródle dochodu, jakie nawet tak nieduża kwota pozwala uzyskać. Paradoksalnie ktoś wyłudzający VAT w kwocie znacznie wyższej poprzez jednorazową transakcję, znajdzie się w lepszej sytuacji niż ten, kto robił tak przez okres 2 lat małymi kwotami.

Opłata planistyczna - czy tylko co do części nieruchomości?Jak wiadomo renta planistyczna związana jest ze spełnieniem p...
09/03/2024

Opłata planistyczna - czy tylko co do części nieruchomości?

Jak wiadomo renta planistyczna związana jest ze spełnieniem przesłanki wyrażonej w przepisie art. 36 ust. 4 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, a jaki zaistnieje wtedy, gdy uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego spowodowało wzrost wartości nieruchomości, która następnie została zbyta w okresie 5 lat od dnia uchwalenia tego planu, czyli że istnieje związek przyczynowy między uchwaleniem (zmianą) planu miejscowego, a wzrostem wartości nieruchomości objętej tym planem, która stała się przedmiotem obrotu a zatem, że istnieje związek między wzbogaceniem dotychczasowego właściciela a działaniem organu uchwałodawczego gminy.

Czy jednak rentą może być objęta jedynie część nieruchomości? Okazuje się, że tak - w ten sposób orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w wyroku z dnia 23 sierpnia 2023r.
(II SA/Lu 638/23) stwierdzając:

"W ocenie Sądu, część nieruchomości, której wartość nie wzrosła w wyniku uchwalenia planu w ogóle nie powinna być brana pod uwagę przy ustalaniu opłaty planistycznej. Opłata planistyczna obliczana jest wyłącznie dla takiej nieruchomości, której wartość rynkowa wzrosła bezpośrednio na skutek zmiany jej przeznaczenia, spowodowanej uchwaleniem planu czy jego zmianą. Treść art. 36 ust. 4 u.p.z.p. jest jednoznaczna i nie powinna budzić wątpliwości. Jeśli zmiana przeznaczenia dotyczy części gruntu, wartość renty oblicza się wyłącznie dla tej części nieruchomości, która objęta jest zmianą wynikającą z postanowień planu. Treść art. 37 u.p.z.p. należy odczytywać łącznie z art. 36 ust. 4 u.p.z.p. z uwzględnieniem celu tej regulacji. Opłata planistyczna nie jest opłatą od wartości sprzedanej nieruchomości, a opłatą z tytułu wzrostu tej wartości spowodowanej zmianą przeznaczenia wynikającą z uchwalenia bądź zmiany planu (por. wyrok WSA w Łodzi z 25 lipca 2019 r., II SA/Łd 152/19; wyrok NSA z 26 czerwca 2020 r., II OSK 3461/19). Wbrew stanowisku organu odwoławczego, nie ma zatem potrzeby wywołania nowej opinii (operatu szacunkowego), która poddana zostałaby ocenie merytorycznej (w stosownym zakresie) przez organy obu instancji.".

planistyczna

Podatek od nieujawnionego przychodu - lokata bankowaZgodnie z art. 25d ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych: "...
30/01/2024

Podatek od nieujawnionego przychodu - lokata bankowa

Zgodnie z art. 25d ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych: "Podstawę opodatkowania przychodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nieujawnionych stanowi w roku podatkowym przychód odpowiadający kwocie nadwyżki wydatku nad przychodami (dochodami) opodatkowanymi lub przychodami (dochodami) nieopodatkowanymi. W przypadku wystąpienia w roku podatkowym więcej niż jednej nadwyżki, podstawę opodatkowania stanowi suma przychodów odpowiadających kwocie nadwyżek wydatków nad przychodami (dochodami) opodatkowanymi lub przychodami (dochodami) nieopodatkowanymi.".

Zagadnieniem jakie pojawiło się w związku ze stosowaniem tegoż przepisu odnośnie zakładanych lokat w banku podatnika objętego postępowaniem dot. nieujawnionego przychodu była kwestia jak należy je traktować - czy też inaczej - jak i kiedy kwalifikować je jako ewentualny wydatek, względem którego należy badać, czy w momencie jego poniesienia miał owo pokrycie.

Jak stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 15 marca 2022 r. (II FSK 17/22):

"Pierwszą z nich jest kwestia ujęcia przez organ po stronie wydatków środków w łącznej wysokości 2.335.000 zł, wpłaconych na siedem lokat. Zdaniem pełnomocnika Skarżących powinny one zostać ujęte po stronie oszczędności. Sąd nie zgodził się z powyższym stanowiskiem Skarżących trafnie stwierdzając, że kwalifikacja lokat bankowych jako wydatków w postępowaniu dotyczącym nieujawnionych źródeł przychodów jest zgodna z orzecznictwem sądowym. Sąd powołał wyroki: NSA z dnia 8 maja 1995 r., sygn. akt SA/Gd 675/95, w którym wyjaśniono, że wkład bankowy w postępowaniach prowadzonych na podstawie art. 20 ust. 1 i ust. 3 u.p.d.o.f. ma dwa znaczenia - w roku jego wniesienia jest wydatkiem wkładcy, w następnym zaś roku jego zasobem majątkowym, oraz WSA w Szczecinie w sprawie o sygn. I SA/Sz 792/07. Na tej podstawie Sąd pierwszej instancji słusznie potwierdził stanowisko organu, zgodnie z którym należało uznać, że skoro Skarżący wydatkowali określone środki pieniężne na otwarcie terminowych lokat bankowych i nie zostały one zamknięte przed 31 grudnia 2008 r., to kwalifikacja tych środków do wydatków 2008 r. była uzasadniona. Jednocześnie podkreślenia wymaga, że w tym zakresie problemu nie stanowi kwestia, czy środki te były faktycznie wydatkowane i w jaki sposób, czy też pozostawały jedynie zdeponowane na rachunku bankowym, ale wątpliwość, czy pochodziły one ze źródła przychodów opodatkowanych lub zwolnionych z opodatkowania, nawet w przypadku uznania ich za oszczędności.".

Odbycie kary w ramach SDE - tzw. dozór elektronicznyOdbywanie kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektroniczneg...
29/01/2024

Odbycie kary w ramach SDE - tzw. dozór elektroniczny

Odbywanie kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego to cały czas pożądana i powszechnie stosowana forma wykonania wyroku.

Zestawiając taki sposób odbycia kary, który wszak pozwala pracować, realizować kontakty z rodziną, wykonywać zakupy czy korzystać z posług religijnych, ograniczając w istocie możliwości poruszania się czy też wychodzenia z domu do pory wieczorno-nocnej, z pobytem w więzieniu, nawet w ramach systemu półotwartego, trudno się dziwić skazanym z ich opinii o SDE.

Wbrew także krytykom tego rozwiązania, wskazującym na iluzoryczność czy też małą dolegliwość takiej formy realizacji wyroku, która nie jest wystarczającą "odpłatą" za popełnione przestępstwo, trzeba mimo wszystko zaakcentować, że już sam wyrok często jest na tyle "kubłem zimnej wody" dla sprawcy, iż nie wchodzi on już nigdy w kolejny konflikt z prawem, a przynajmniej tak mogę stwierdzić w oparciu o moje doświadczenie adwokata z klientami, którym udało się w formie SDE odbyć karę. Były to na ogół osoby, które incydentalnie, przez lekkomyślność czy też wskutek nawet pewnych zaniedbań lub lekceważenia prowadzonych względem nich postępowań karnych, otrzymały wyroki tzw. bezwzględnej kary pozbawienia wolności, niemniej w przypadku sporej ich części wcale nie były to pierwsze skazania - co dowodzi z jednej strony pewnej nieskuteczności kar wolnościowych (grzywna czy prace społeczne), a z drugiej jednak uzmysławia jak działa z kolei perspektywa pójścia do więzienia choćby i na okres poniżej roku.

Zresztą samo ograniczenie co do wysokości kary, jaka może być w tym systemie odbyta, w istocie uniemożliwia jej zastosowanie wobec zatwardziałych recydywistów, tzw. przestępców "zawodowych" lub sprawców szczególnie poważnych czy niebezpiecznych przestępstw. Niemniej słusznym wydaje się i tak zwiększenie dalsze limitu, poniżej którego można ubiegać się o SDE. Zapewne statystyki pokażą, iż poprzednie liberalizacje w tym zakresie wcale nie spowodowały, że doszło do jakichś niepożądanych zjawisk lub nadużyć dla tych, którzy skorzystali na tych zmianach.

Wreszcie odbycie kary w ramach SDE pozostaje często jedyną alternatywą z uwagi na to, że nie są spełnione przesłanki od otrzymania przerwy w karze lub jej odroczenia, a których zastosowanie wszak i tak przeważnie oznacza powrót "za kraty"...

Przesłuchanie pokrzywdzonego na rozprawie a obecność oskarżonegoOd niedawna obowiązuje dodany do art. 390 kodeksu postęp...
24/01/2024

Przesłuchanie pokrzywdzonego na rozprawie a obecność oskarżonego

Od niedawna obowiązuje dodany do art. 390 kodeksu postępowania karnego par. 4, zgodnie z którym:

"W sprawie o zagrożone karą pozbawienia wolności, której górna granica wynosi co najmniej 8 lat, umyślne przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu, przeciwko wolności lub przestępstwo z użyciem przemocy lub groźby bezprawnej, gdy należy się obawiać, że obecność oskarżonego mogłaby oddziaływać krępująco na pokrzywdzonego, zwłaszcza gdy uzasadnia to dotychczasowe zachowanie oskarżonego w toku postępowania, na wniosek pokrzywdzonego przewodniczący zarządza, aby na czas jego przesłuchania oskarżony opuścił salę sądową, chyba że przemawia przeciwko temu wzgląd na konieczność dokonania prawidłowych ustaleń faktycznych. O ile nie stoją temu na przeszkodzie względy techniczne lub organizacyjne, nakazując oskarżonemu opuszczenie sali sądowej przewodniczący umożliwia mu udział w rozprawie przy użyciu urządzeń, o których mowa w § 3; w takim przypadku w miejscu przebywania oskarżonego jest obecny referendarz sądowy, asystent sędziego lub urzędnik sądowy.".

Przepis ten stanowi kolejny wyjątek od zasady, że oskarżony ma prawo być obecny w toku swojego procesu w przy wszystkich czynnościach postępowania dowodowego (w tym przesłuchaniach). Wszelako zważywszy na owe wskazane w przepisie sytuacje, gdy oskarżony nie jest na sali rozpraw przy przesłuchiwanym, ale i tak w nim "na bieżąco" uczestniczy - jak się zdaje przebywając w innym pomieszczeniu - ta zasada nie doznaje większego uszczerbku.

Bynajmniej szczególnie w mniejszych sądach można będzie się spotkać z sytuacją, że czy to z uwagi na brak takowych pomieszczeń wyposażonych w odpowiednią infrastrukturę techniczną lub zwyczajnie z powodu braku pracownika, który mógłby asystować oskarżonemu, może zdarzać się, że niestety oskarżony zostanie pozbawiony choćby takiej formie udziału w przesłuchaniu wszak chyba najistotniejszego zwykle świadka oskarżenia, zadawania mu pytań itp. Wówczas jedynym wyjściem jest skorzystanie z pomocy obrońcy - z wyboru lub z urzędu i tutaj także warto postawić pytanie odnośnie tego czy takie sytuacje właśnie będą uzasadniały przyznawanie przez sąd obrońców z urzędu, nawet jeśli nie będą występowały inne względy ku takiemu rozstrzygnięciu.

Adres

Kościuszki 56/2
Katowice
40-040

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 21:00
Wtorek 09:00 - 17:00
18:00 - 19:00
Środa 09:00 - 17:00
18:00 - 19:00
Czwartek 09:00 - 17:00
18:00 - 19:00
Piątek 09:00 - 17:00
18:00 - 19:00

Telefon

+48506227786

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Adwokat Kamil Draga umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Adwokat Kamil Draga:

Udostępnij