Kancelaria Adwokacka

Kancelaria Adwokacka Kancelaria Adwokacka Adwokat Piotr Stączek świadczy kompleksową obsługę prawną zarówno osobom fizycznym, jak i podmiotom gospodarczym.

Kancelaria Adwokacka Adwokat Piotr Stączek powstała w 2003 roku w Warszawie i tu ma swą siedzibę. Nasz zespół tworzą doświadczeni prawnicy specjalizujący się w różnych dziedzinach prawa. Stale podnosimy kwalifikacje zawodowe, by jak najlepiej spełniać oczekiwania Klientów. Naszymi atutami są bogata wiedza prawnicza, doświadczenie, zaangażowanie w realizowane projekty oraz nowatorstwo stosowanych r

ozwiązań. Dzięki temu zapewniamy Klientom najlepsze rozwiązania problemów prawnych. Dotychczasowy rozwój Kancelaria opiera przede wszystkim na długoletniej współpracy, zaufaniu i rekomendacjach Klientów Kancelarii. Nasi Klienci darzą nas zaufaniem ze względu na naszą skuteczność, profesjonalizm oraz indywidualne podejście do każdego rozpoznawanego zagadnienia. Sukces naszych Klientów jest również naszym sukcesem, dlatego do każdego z naszych Klientów podchodzimy indywidualnie, starając się w największym stopniu spełniać jego oczekiwania. Dzięki temu Klienci powierzają nam prowadzenie kolejnych spraw pozwalając na ciągły rozwój Kancelarii. Reprezentujemy Klientów indywidualnych oraz krajowe i zagraniczne firmy w różnych dziedzinach prawa.

PORADNIK O PODZIALE MAJĄTKU i DZIALE SPADKUKancelaria stworzyła nowy poradnik internetowy dotyczący podziału majątku wsp...
24/10/2019

PORADNIK O PODZIALE MAJĄTKU i DZIALE SPADKU

Kancelaria stworzyła nowy poradnik internetowy dotyczący podziału majątku wspólnego małżonków jak i działu spadku:

http://podzial.rodzinne.com.pl/

Razem z poradnikami o alimentach (http://alimenty.net/ )oraz o separacji i rozwodzie( http://separacja.pl/ )tworzą one zbiór przydatnych informacji na temat prawa rodzinnego wytłumaczony w prosty i przystępny sposób.

W trakcie trwania małżeństwa na przestrzeni lat małżonkowie gromadzą zwykle swój wspólny majątek. Kiedy małżeństwo się kończy, nie tylko na skutek rozwodu, ale też m.in. na skutek śmierci jednego z małżonków, można dokonać podziału majątku.

Sąd Najwyższy orzekł (postanowienie z 9 kwietnia 2019 roku), że podziała majątku wspólnego obejmuje nie tylko środki w O...
12/08/2019

Sąd Najwyższy orzekł (postanowienie z 9 kwietnia 2019 roku), że podziała majątku wspólnego obejmuje nie tylko środki w OFE, ale również środki zgromadzone na subkoncie w ZUS.

chcesz wiedzieć więcej:

Aktualności prawnicze i wiadomości dotyczące Kancelarii Adwokackiej.

Sąd Najwyższy potwierdził w orzeczeniu z 23 lutego 2019 roku zasady, na których powinna odbywać się wycena składników ma...
11/05/2019

Sąd Najwyższy potwierdził w orzeczeniu z 23 lutego 2019 roku zasady, na których powinna odbywać się wycena składników majątku w sprawie o podział majątku po ustaniu wspólności majątkowej (czyli np. po rozwodzie) - sygn III CZP 103/17.

Chcesz wiedzieć więcej - zapraszamy na stronę Kancelarii:

Aktualności prawnicze i wiadomości dotyczące Kancelarii Adwokackiej.

Sąd Najwyższy stwierdził, że za zdradę małżeńską nie należy się odszkodowanie. Wyrok dotyczył sytuacji, w której żona zd...
15/03/2019

Sąd Najwyższy stwierdził, że za zdradę małżeńską nie należy się odszkodowanie. Wyrok dotyczył sytuacji, w której żona zdradzała swego męża z jego własnym kolegą w wyniku czego urodziła się 4 dzieci.Gdy zdradzony mężczyzna o wszystkim się dowiedział małżeństwo zakończyło się rozwodem.

Chcesz wiedzieć więcej - zapraszamy na stronę internetową naszej Kancelarii:

Aktualności prawnicze i wiadomości dotyczące Kancelarii Adwokackiej.

Prawnicy naszej kancelarii oferują pomoc prawną w nagłych sprawach, dotyczących czynności procesowych podejmowanych prze...
08/01/2019

Prawnicy naszej kancelarii oferują pomoc prawną w nagłych sprawach, dotyczących czynności procesowych podejmowanych przez organy ścigania w postępowaniu karnym – szczególnie w zakresie zatrzymania. Gwarantujemy niezwłoczny dostęp do pomocy adwokata w toku przedstawienia zarzutów, przesłuchania czy posiedzenia aresztowego. Więcej informacji na

Oferujemy pilną pomoc prawną w sytuacjach nagłego zatrzymania czy aresztowania. Nasi prawnicy, adwokaci i radcowie prawni, pomogą Ci gdy grozi Ci przeszukanie. Możesz udzielić na pełnomocnictwa na potrzeby przeszukania, obrońca będzie z Tobą w trakcie przedstawienia zarzutów. Nasza pomoc ...

20/08/2018

PRZYJĘCIE I ODRZUCENIE SPADKU

W stosunku do osoby, która została powołana do dziedziczenia, Kodeks Cywilny przewiduje trzy możliwe rozwiązania. Spadkobierca może bowiem spadek przyjąć bez ograniczenia odpowiedzialności za długi, z ograniczeniem odpowiedzialności, a także spadek odrzucić.
W pierwszym przypadku, przy tak zwanym przyjęciu prostym, za odziedziczone długi Spadkobierca odpowiada całym swoim majątkiem. Przed uszczupleniem swojego majątku, w sytuacji gdy długi spadkowe przewyższają aktywa, warto rozważyć przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza. Wówczas osoba przyjmująca spadek odpowiada za odziedziczone zobowiązania wyłącznie do wysokości tzw. inwentarza. Jest to wykonany przez komornika spis wszystkich elementów (przedmiotów, zobowiązań czy praw) wchodzących w skład masy spadkowej. Trzeba tym samym zauważyć, że taki spis określa jedynie pewną wartość do jakiej odpowiedzialność za długi może ponosić Spadkobierca. Oznacza to, że mogą być one zaspokojone z całego majątku dziedzica, nie zaś wyłącznie z części nabytej ze spadku.
Spadkobierca wyraża wolę przyjęcia bądź odrzucenia spadku składając oświadczenie przed sądem lub notariuszem, w terminie sześciu miesięcy od dnia, kiedy dowiedział się o przysługującym mu tytule. W wyniku nowelizacji z 2015 roku znacząco poprawiła się sytuacja osób, które nie złożyły takiego oświadczenia w terminie. Do 18 października 2015 roku w przypadku braku wyrażenia woli odnośnie sposobu przyjęcia spadku, uznawano iż został przyjęty bez ograniczenia odpowiedzialności za długi. Aktualnie, w przypadku niezłożenia jakiegokolwiek oświadczenia, spadek zostaje przyjęty z dobrodziejstwem inwentarza.

17/07/2018

Skarga Nadzwyczajna

Ustawa o Sądzie Najwyższym z 2017 roku wprowadziła do polskiego systemu prawnego nieznaną wcześniej w ustawodawstwie krajowym konstrukcję skargi nadzwyczajnej. Nowe regulacje wzbudziły jednak wiele kontrowersji, związanych przede wszystkim z bardzo szerokim zakresem zastosowania owej instytucji, a tym samym obawą o zbytnie obciążenie Sądu Najwyższego oraz sprowadzenie tego swoistego środka zaskarżenia do rangi trzeciej instancji.
Skargę tę można bowiem wnieść od wszystkich prawomocnych orzeczeń sądów powszechnych oraz wojskowych kończących postępowanie w danej sprawie, jeśli złożenie takiej skargi jest konieczne dla zapewnienia zgodności z wyrażoną w Konstytucji zasadą demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej, a uchylenie lub zmiana takiego orzeczenia w trybie innych nadzwyczajnych środków zaskarżenia jest niemożliwe. Dodatkowym wymogiem dopuszczalności skargi nadzwyczajnej jest spełnienie przynajmniej jednej z trzech przewidzianych w prawie przesłanek. Pierwsza z nich ma miejsce w sytuacji, gdy orzeczenie narusza zasady lub wolności i prawa człowieka i obywatela określone w Konstytucji. Druga przesłanka przewiduje możliwość wniesienia skargi, gdy orzeczenie w sposób rażący narusza prawo przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Skarga nadzwyczajna jest również dopuszczalna, gdy zachodzi oczywista sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego.
Zamknięty katalog podmiotów uprawnionych do wniesienia tego środka zaskarżenia obejmuje Prokuratora Generalnego, Rzecznika Praw Obywatelskich oraz, w zakresie swojej właściwości, Prezesa Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznika Praw Dziecka, Rzecznika Praw Pacjenta, Przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego, Rzecznika Finansowy, Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców i Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Termin do wniesienia skargi nadzwyczajnej wynosi pięć lat od dnia uprawomocnienia się zaskarżanego orzeczenia, natomiast jeżeli od orzeczenia została wniesiona kasacja albo skarga kasacyjna, termin wynosi rok od dnia ich rozpoznania.
Z wydanego uzasadnienia zaproponowanej przez Prezydenta Ustawy jasno wynika, iż instytucja skargi nadzwyczajnej ma na celu rozprawienie się z rażąco niesprawiedliwymi orzeczeniami sądów, poprawę jakości prowadzonych postępowań, a co za tym idzie zwiększenie społecznego zaufania do całego wymiaru sprawiedliwości. Ustawa wprowadzająca skargę najwyższą weszła w życie niecałe cztery miesiące temu, ciężko więc na tę chwilę ocenić czy idee przyświecające ustanowieniu tego nadzwyczajnego środka zaskarżenia zostaną zrealizowane czy też spełnią się obawy znacznej części specjalistów oraz Komisji Europejskiej, która w wydanych jeszcze w marcu rekomendacjach wyjątkowo krytycznie odniosła się do pomysłu skargi nadzwyczajnej.

04/12/2017

UPROWADZENIE RODZICIELSKIE

Termin uprowadzenie rodzicielskie oznacza w języku potocznym zabranie dziecka przez jednego z rodziców bez wiedzy i zgody drugiego lub zatrzymanie dziecka u jednego z rodziców dłużej niż było to uzgodnione. Podobne rozumienie występuje w Konwencji haskiej (Konwencja dotycząca cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę, sporządzona w Hadze dnia 25 października 1980 r.; Dz. U. z dnia 25 września 1995 r.), z tym, że odnosi się ona jedynie do wywiezienia dziecka za granicę. Zgodnie z art. 211 polskiej ustawy karnej zakazane jest uprowadzenie lub zatrzymanie małoletniego poniżej lat 15 albo osoby nieporadnej wbrew woli osoby powołanej do sprawowania opieki lub nadzoru. Pozostaje jednak pytanie, czy przepis ten można stosować, gdy „porywaczem” jest jedno z rodziców.
W doktrynie i orzecznictwie uformowały się dwa poglądy. Pierwszy, dominujący, ściśle wiąże kwestie zaistnienia przestępstwa z posiadaniem władzy rodzicielskiej. Należy tu wyodrębnić dwie sytuacje: gdy dziecko zabiera rodzic posiadający pełną władzę rodzicielską (drugi rodzic też posiada pełną władzę) oraz gdy uprowadza je rodzic pozbawiony władzy rodzicielskie (również rodzic, którego władz rodzicielska została ograniczona lub zawieszona). W pierwszej sytuacji nie zostanie popełniony występek z art. 211 kodeksu karnego, w drugiej - wręcz przeciwnie. Omawiany pogląd reprezentowany jest w orzecznictwie Sądu Najwyższego (uchwała SN z 21 listopada 1979 r., VI KZP 15/79; postanowienie SN z 18 grudnia 1992 r., I KZP 40/92) oraz znacznej części doktryny (R. A. Stefański, „Przestępstwo uprowadzenia małoletniego”; M. Kulig, A. Szczekala „Przestępstwo uprowadzenia lub zatrzymania małoletniego lub osoby nieporadnej – art. 211 k.k.”). Opiera się on na twierdzeniu, że uprawniony do opieki realizując swoje prawa nie może naruszyć praw drugiego opiekuna w sposób bezprawny. Dodatkowo należy jednak zaznaczyć, że większość komentatorów nie wypowiada się co do słuszności wyrażonego przez SN poglądu – raczej ograniczają się oni do przytoczenia orzecznictwa i stwierdzenia, że taka interpretacja jest w Polsce ogólnie przyjęta i od wielu lat stosowana.
Druga linia interpretacyjna - opierająca się na wykładni literalnej – forsuje pogląd zgoła przeciwny. Z dosłownego brzmienia przepisu nie wynika w żaden sposób ograniczenie podmiotowe co do sprawcy, stąd nie ma podstaw, by twierdzić że rodzic nie może uprowadzić własnego dziecka (chyba że nie zostanie naruszona opieka - rodzic posiadający pełnię władz rodzicielskich zabiera dziecko od rodzica ograniczonego we władzy). Pogląd taki reprezentowany jest między innymi przez M. Mozgawę („Kodeks karny. Komentarz, wyd. VII”) a także Fundację ITAKA. Coraz częściej wysuwane są postulaty odrębnego unormowania zakazującego porwania rodzicielskiego. Rozwiązanie takie wydaje się jednak zbędne. Zmiana linii orzeczniczej byłaby znacznie bardziej zasadna, gdyż trudno postulować wprowadzenie normy, która już istnieje.
Z prawnego punktu widzenia należy stwierdzić, że porwanie rodzicielskie mieści się w zakresie art. 211 kodeksu karnego a orzeczenia Sądu Najwyższego są jedynie wynikiem nadinterpretacji. Za przyjęciem tego rozwiązania przemawiają także względy pozaprawne – w obecnej sytuacji społecznej porwania rodzicielskie zdarzają się coraz częściej a prawne środki ochrony dostępne dla pokrzywdzonego rodzica są nieskuteczne. Zagrożenie karą więzienia z całą pewnością zmusiłoby, potencjalnego rodzica-porywacza do powtórnego przemyślenia decyzji. Obecna interpretacja prawa doprowadza do kuriozalnej sytuacji - najszybszym i najłatwiejszym sposobem na „zachowanie” dzieci jest ich uprowadzenie, najczęściej bezkarne.

16/11/2017

Nadużywanie instytucji przedawnienia przez wierzycieli w kontekście powtórnego składania wniosków o zawezwanie do próby ugodowej

Instytucja przedawnienia w ustawodawstwie polskim od zawsze wzbudzała liczne kontrowersje. Jej zmiany na przestrzeni lat prowadziły do polepszenia sytuacji prawnej wierzycieli bądź dłużników. Ostatnimi czasy judykatura napotkała problem rozstrzygnięcia kwestii, czy wierzyciel posiada uprawnienie do wydłużania okresu przedawnienia w nieskończoność poprzez ponawianie wniosków o zawezwanie do próby ugodowej, które cechuje niska odpłatność i brak konieczności uwikłania się w kosztowny i długotrwały proces sądowy. Należy podkreślić, iż w tym trybie rzadko dochodzi do załatwienia sprawy polubownie a najczęstszym powodem wniesienia wniosku o zawarcie ugody jest po prostu niedopuszczenie do przedawnienia roszczenia przysługującego wierzycielowi i zapobieżenia narażeniu się, w ewentualnym sporze sądowym, na podniesienie zarzutu przedawnienia i, w konsekwencji, przegraną w procesie.
W orzecznictwie istnieją dwa sprzeczne ze sobą stanowiska dotyczące niniejszego zagadnienia. Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dn. 16 stycznia 2014 r., sygn. akt: I ACa 1194/13, opierając się na wykładni funkcjonalnej przepisów prawa, podniósł, że nader liberalne stanowisko, dopuszczające wielokrotne przerywanie przez wierzyciela biegu terminu przedawnienia poprzez inicjowanie kolejnych postępowań pojednawczych, mogłoby niweczyć sens instytucji przedawnienia, skoro niewielkim nakładem sił i środków bieg terminu przedawnienia, często nader spornego roszczenia, mógłby być wielokrotnie przerywany działaniami samego wierzyciela, nieprowadzącymi przy tym do definitywnego rozstrzygnięcia sporu przez sąd, inny uprawniony organ lub sąd polubowny. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, gdyby zaaprobować tezę, że także kolejne zawezwanie do próby ugodowej przerywa bieg terminu przedawnienia, to należałoby każdorazowo badać, czy tak wywołana kolejna przerwa nie stanowi jednak nadużycia ze strony wierzyciela.
Celem art. 123 § 1 pkt. 1 i 3 Kodeksu cywilnego (dalej: k.c.) jest zdaniem Sądu Apelacyjnego ochrona wierzyciela, który należycie dba o swoje sprawy i występuje do właściwych organów we właściwym terminie, a nie umożliwienie wierzycielowi przedłużania w nieskończoność terminów przedawnienia i odsuwania w czasie decyzji o wystąpieniu z właściwym powództwem.

Powyższe stanowisko zostało podtrzymane przez kolejny skład Sądu Apelacyjnego w Warszawie
w wyroku z dn. 6 czerwca 2014 r., sygn. akt: I ACa 12/14. Ponadto, Sąd Apelacyjny podkreślił,
że wielokrotne składanie wniosków zmierzających do zawarcia ugody stanowi naruszenie art. 5 k.c., na mocy którego nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Należy stwierdzić, iż celem społeczno-gospodarczym instytucji przedawnienia jest ochrona wierzyciela przed nierzetelnym dłużnikiem. Natomiast opisywana sytuacja nie czyni zadość nałożonym przez ustawodawcę obwarunkowaniom. Dlatego istnieje potrzeba wyrażenia sprzeciwu wobec umożliwianiu wierzycielowi przedłużania w nieskończoność ustawowych terminów przedawnienia, gdyż prowadzi to do stanu permanentnej niepewności i w konsekwencji do osłabienia bezpieczeństwa obrotu prawnego.
Natomiast zgodnie z drugim poglądem, wyrażonym m.in. w wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, z dn. 14 czerwca 2013 r., sygn. akt: I ACa 74/13, który został oparty na wykładni językowej i systemowej przepisów prawa, nie istnieje przepis proceduralny, który ograniczałby wierzycielowi możliwość ponownego wniesienia wniosku o zawezwanie do próby ugodowej, co implikuje, iż nawet w sytuacji, gdy wierzyciel posiada świadomość niemożności zakończenia sprawy w drodze ugody i opiera swój powtórny wniosek na identycznych przesłankach co poprzedni, brak jest podstaw do przyjęcia, że jedynie pierwsze zawezwanie do próby ugodowej można uznać za skuteczne.
Podobne stanowisko zajął Sąd Apelacyjny w Warszawie, który w wyroku z dnia 11 grudnia 2013 r., sygn. akt: ACa 982/13 wskazał, że za możliwością wielokrotnego wzywania do próby ugodowej przemawia treść dyspozycji art. 123 § 1 pkt 1 k.c. oraz charakter prawny wniosku o zawezwanie do próby ugodowej. Zdaniem Sądu, jeżeli wystąpienie z takim wnioskiem stanowi czynność podjętą bezpośrednio w celu dochodzenia roszczenia, to przerywa tym samym termin przedawnienia. Analiza treści powołanego przepisu uzasadnia zatem przypisanie tego skutku każdemu wnioskowi złożonemu na podstawie art. 184 Kodeksu postępowania cywilnego (dalej: k.p.c.). Sąd Apelacyjny stwierdził również, że wierzyciel występując z takim wnioskiem w każdym razie daje wyraz swojej wiedzy o istnieniu wymagalnej wierzytelności, wyraża ponadto jednoznacznie determinację w skorzystaniu z wymiaru sprawiedliwości, podejmuje więc czynność bezpośrednio zmierzającą do uzyskania zaspokojenia roszczenia przed właściwym sądem.

Należy również podkreślić, że Sąd w niniejszym orzeczeniu odrzucił także koncepcję stosowania w takich przypadkach art. 5 k.c. Skoro wzywając do zawarcia ugody wzywający daje możliwość jej zawarcia, to spełnia cel tej instytucji, a więc nie wykracza poza jej społeczno-gospodarcze przeznaczenie. Poza tym wskazać należy, że przyczyną ponownego zawezwania jest utrzymujący się stan niewykonania obowiązków przez dłużnika, któremu wierzyciel daje w ten sposób kolejną szansę na podpisanie ugody. Trudno więc gratyfikować dłużnika poprzez uznanie tych czynności za sprzeczne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem kolejnego zawezwania do próby ugodowej. W uzasadnieniu wskazano także, iż wskazane działanie wierzyciela nie utrzymuje żadnego stanu niepewności między stronami. Dłużnik zawsze może skorzystać z powództwa o ustalenie nieistnienia danego zobowiązania.

Realny problem wynikający z rozbieżności orzeczniczej na kanwie składania wielokrotnych wniosków o zawezwanie do próby ugodowej sprawił, że Sąd Najwyższy w wyroku z dn. 28 stycznia 2016 r., sygn. akt: III CSK 50/15 wydał rozstrzygnięcie na mocy, którego zaaprobował stosowanie wykładni funkcjonalnej przepisów prawa i niemożności wnoszenia wniosków w trybie art. 184 k.p.c. opartych na tożsamych podstawach. Sąd Najwyższy w swoich rozważaniach podkreślił, iż złożeniu każdego kolejnego zawezwania do próby ugodowej musi towarzyszyć świadomość istnienia realnej możliwości zawarcia ugody oraz przywołanie nowych okoliczności uzasadniających, że mimo niepowodzenia wcześniejszego postępowania pojednawczego, tym razem taka próba zawarcia ugody może zostać zakończona pozytywnie.
Wydaje się, że stanowisko wyrażone ww. wyroku Sądu Najwyższego zasługuje na aprobatę.
W przypadku wielokrotnego składania wniosku o zawezwanie do próby ugodowej, opartego na jednakowych podstawach, nie można przychylić się do stanowiska, iż takowe wnioski spełniają dyspozycję normy wyrażonej w art. 123 k.c., gdyż w przypadku istnienia świadomości niemożności doprowadzenia do zawarcia ugody, wniesienie zawezwania nie spełnia jednej z głównych przesłanek wyrażonych w tym przepisie tj. nie zmierza do bezpośredniego zaspokojenia roszczenia. Co więcej, argumenty odnoszące się do konieczności usuwania stanu niepewności w obrocie prawnym czy nadużywania pozycji wierzyciela i naruszania tym samym art. 5 k.c. również zasługują na uznanie. Należy się spodziewać, iż pogląd ten zostanie uznany za dominujący w orzecznictwie.
Poruszając tematykę przedawnienia nie sposób nie odnieść się również do oczekiwanej nowelizacji instytucji przedawnienia, która zgodnie z wydawanymi przez Ministerstwo Sprawiedliwości komunikatami ma wejść w życie jeszcze w bieżącym roku.
Według informacji, które napływały z resortu sprawiedliwości, projektodawcy zmian zamierzali przywrócić badanie upływu terminu przedawnienia przez sądy z urzędu w chwili wpłynięcia pozwu jako przesłanki formalnej. Wymóg taki funkcjonował w polskim stanie prawnym przed rokiem 1990
i wywoływał liczne kontrowersje ze względu na ingerencję w fundamentalną dla procesu cywilnego zasadę kontradyktoryjności, a także z uwagi na problemy dowodowe oraz ekonomikę procesu. Jednakże w projekcie ustawy, który niedawno pojawił się na stronie Rządowego Centrum Legislacyjnego, próżno szukać jakichkolwiek wzmianek o uwzględnianiu przedawnienia z urzędu, co świadczy o tym, że projektodawcy zmian prawdopodobnie porzucili niniejszą koncepcję, którą trudno uznać za trafną i która spowodowałaby kolejne utrudnienia w prawidłowym funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości.
Skupiając się jednakże na zmianach, które znajdują się w projekcie, należałoby wskazać na skrócenie podstawowego terminu przedawnienia z 10 do 6 lat a także na skrócenie okresu umożliwiającego dochodzenie roszczeń na podstawie tytułu wykonawczego, czyli stwierdzonych prawomocnym wyrokiem lub ugodą sądową, również z 10 do 6 lat. W uzasadnieniu projektu zostało wskazane,
iż zmiany te mają zmobilizować wierzycieli do szybszego dochodzenia swoich roszczeń, gdyż obowiązywanie tak długiego okresu przedawnienia prowadzi do trudności dowodowych w wykazaniu słuszności dochodzonych praw. Warto jednak zauważyć, iż znaczne skrócenie terminu przedawnienia tych roszczeń może być krzywdzące dla wierzycieli, gdyż dłuższy ich okres niesie pełniejszą gwarancje zgromadzenia wystarczających środków przez dłużnika do całkowitego zaspokojenia roszczenia. Należy również odnotować, że terminy przedawnienia związane z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz świadczeniami okresowymi mają pozostać bez zmian i nadal trwać 3 lata.
Fundamentalna zmiana w zamyśle autorów projektu ma dotyczyć sposobu obliczania terminu przedawnienia. Jego koniec ma przypadać na ostatni dzień roku kalendarzowego. Wyjątki mają dotyczyć jedynie sytuacji, w których termin przedawnienia jest krótszy niż 2 lata i w tych przypadkach będzie miała zastosowanie dotychczas obowiązująca zasada, w myśl której do przedawnienia stosuje się ogólne reguły obliczania terminów z k.c, a więc termin oznaczony w latach kończy się z upływem dnia, który nazwą lub datą odpowiada początkowemu dniowi terminu.
Istotne zmiany mają zostać wprowadzone również w Ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów. W projekcie ustawy można zauważyć, iż ustawodawca podjął decyzje o dodaniu przepisu 43a, na mocy którego po upływie terminu przedawnienia nie można domagać się zaspokojenia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi, chyba że zrzeka się on zarzutu przedawnienia, co nie może nastąpić przed upływem tego terminu.
Jednak najbardziej rewolucyjne novum w niniejszej ustawie dotyczyć ma możliwości nieuwzględnienia przez sąd zarzutu przedawnienia podniesionego w sporze przeciwko konsumentowi. Co prawda, sąd będzie uprawniony do zastosowania tego przepisu jedynie w wyjątkowych wypadkach, po rozważeniu słusznych interesów stron, jeżeli wymagają tego względy słuszności. Ponadto, projekt przewiduje również inne przesłanki, które powinny być brane pod uwagę tj. długość terminu przedawnienia, długość okresu od upływu terminu przedawnienia do chwili dochodzenia roszczenia oraz charakter okoliczności, które spowodowały niedochodzenie roszczeń przez uprawnionego, w tym wpływ zachowania zobowiązanego na opóźnienie uprawnionego w dochodzeniu roszczenia. Należy jednakże podkreślić, że norma wyrażona w tym przepisie pomimo zastosowanych obostrzeń w postaci ograniczenia jej stosowania do wyjątkowych wypadków, zawiera klauzule generalne, które, jako z natury swej wyrażenia bliżej niesprecyzowane, będą przyznawać sędziom duży zakres władzy dyskrecjonalnej w przypadku dokonywania jego subsumpcji.
Projekt proponowanych zmian wywołuje liczne kontrowersje w środowisku prawniczym. Wydaje się jednak, iż biorąc pod uwagę zwiększoną ochronę konsumentów i szybsze usuwanie stanu niepewności prawnej, proponowane zmiany zasługują na aprobatę. Należy również podkreślić słuszność decyzji projektodawców o zrezygnowaniu z zamysłu przywrócenia instytucji przedawniania branej pod uwagę z urzędu.

30/10/2017

Protokół w postępowaniu przygotowawczym

Kodeks postępowania karnego (dalej: „kpk”) określa w art. 143 czynności, z których obligatoryjnie należy sporządzić protokół.
Strony oraz osoby mające w tym interes prawny mogą, w razie zaistnienia nieścisłości lub opuszczeń w protokole, wnioskować o jego sprostowanie. Przepis ten odnosi się jednak jedynie do protokołów z posiedzenia i rozprawy. Podobna możliwość nie istnieje w przypadku innych czynności.
Przyjęcie powyższego rozwiązania wynika z faktu, że protokoły z posiedzenia i rozprawy podpisywane są przez protokolanta i przewodniczącego, a nie - tak jak przy innych rodzajach protokołów, przez wszystkich biorących udział w danej czynności. Nie są one także odczytywane.
Zgodnie z art. 150 kpk „osoba uczestnicząca w czynności może podpisując protokół zgłosić jednocześnie zarzuty co do jego treści; zarzuty te należy wciągnąć do protokołu”. Oznacza to, że w przypadku innych rodzajów protokołów, mamy do czynienia z kontrolą niejako na bieżąco lub zaraz po zakończeniu czynności. Jeżeli protokolant z jakiegoś powodu odmówi uwzględnienia zastrzeżeń, uczestnik czynności może protokołu nie podpisać (podpisanie nie jest formalnie obowiązkiem), co sprawi, że protokół będzie wadliwy.
W przypadku protokołów z rozprawy i posiedzenia jedyna realna możliwość kontroli protokołu przez strony pojawia się dopiero po jego sporządzeniu i podpisaniu – przy czym, jako że nie jest odczytywany zaraz po zakończeniu czynności, może minąć jakiś czas zanim strony będą mogły się z nim zapoznać.
Opisana konstrukcja może być problematyczna szczególnie przy przesłuchaniu w ramach postępowania przygotowawczego. Przesłuchiwany musi uważnie przeczytać protokół przed podpisaniem, zastanowić się nad ewentualnymi nieścisłościami. W związku ze specyfiką pierwszych przesłuchań (towarzyszący im stres i dyskomfort) może okazać się to utrudnione.
Należy pamiętać, że protokół taki jest najważniejszym dowodem stwierdzającym przebieg przesłuchania. Błędy mogą zaistnieć oczywiście z uwagi na złą wolę przesłuchującego, ale również (znacznie częściej) z uwagi na sporządzanie protokołu przez samego przesłuchującego lub inną osobę niewykwalifikowaną. W szczególności należy sprawdzić więc, czy słowa przesłuchiwanego nie zostały przeinaczone w sposób wypaczający sens wypowiedzi oraz czy w protokole nie znajdują się puste pola, które z łatwością można wypełnić po podpisaniu – bez wiedzy przesłuchiwanego. Wszelkie skreślenia, dopiski i poprawki w protokole wymagają omówienia podpisanego przez uczestników czynności.
Reasumując, złożenie wniosku o sprostowanie protokołu możliwe jest jedynie w odniesieniu do protokołów z rozpraw i posiedzeń, co wynika z konieczności umożliwienia stronom kontroli poprawności protokołu, co w innym wypadku byłoby uniemożliwione. Biorący udział we wszystkich innych czynnościach powinni wykazać się szczególną starannością i dokładnością w studiowaniu protokołu przed jego podpisaniem.

Adres

Wąwozowa 11
Kabaty
02-796

Telefon

+48224993322

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kancelaria Adwokacka umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Kancelaria Adwokacka:

Udostępnij