24/03/2026
NAJGORSZA jest MIŁOŚĆ
Ostatnio przeczytałam książkę autorstwa Agaty Romaniuk pt. ,,Z miłości? To współczuję. Opowieści z Omanu”.
Gdy Omańska kobieta dowiedziała się, że Polka wyszła za mąż z miłości, bez kontraktu -zaczęła Jej współczuć.
I coś w tym rzeczywiście jest… W Omanie sporządzany jest kontrakt małżeński, są tam uregulowane na przykład benefity dla kobiety za urodzenie dziecka, prawo do edukacji dla małżonki, sfinansowanie edukacji małżonki. W Polsce możemy sporządzić umowę rozdzielności majątkowej, ale o wpisywaniu prezentów dla żony, czy też ustalaniu rodzaju biżuterii w podzięce za urodzenie dziecka nie ma mowy.
Zatem pytanie brzmi: co jest lepsze? Bezwarunkowa miłość czy miłość za którą idzie zabezpieczenie na wypadek rozstania, miłość z rozsądku ?
Każdy, kto choć raz się zakochał wie, że miłość potrafi boleć i patrząc z tej perspektywy, można powiedzieć, że rozsądnym rozwiązaniem jest wejść w związek będąc zabezpieczonym w każdym aspekcie, być może nawet związek bez miłości jest lepszy, bo w przypadku jego rozpadu - nie boli aż tak.
Ale… nie każda miłość kończy się rozstaniem. Miłość to także piękne chwile, będące motywacją do działań, to uczucie sprawia, że człowiek może góry przenosić. Nie da się tego porównać do niczego innego. W miłości trzeba być ostrożnym (o ile w ogóle się da, ale to już bardziej kwestia do analizy dla psychologów), oznaką miłości jest zaufanie i chęć pomocy drugiej osobie, gdy ta ma problemy. Dlatego rozdzielność majątkowa to także przejaw miłości. Nie każdy musi zawierać tę umowę, ale ci którzy na to się decydują nie robią tego tylko z czystego pragmatyzmu. W Polsce pokutuje przekonanie, że intercyza oznacza brak uczuć. Wręcz przeciwnie. Gdy małżonek ma długi, przy rozdzielności, ta druga osoba może spieniężyć swój majątek, by pomóc swojej drugiej połówce. Nie toną razem, lecz ratują się.
A jakie jest Państwa zdanie? Związek z rozsądku czy z miłości jest lepszy ?