Adwokat Agnieszka Matula

Adwokat Agnieszka Matula Adwokat z Gryfina. Obrońca, a często również pełnomocnik pokrzywdzonych. Pracuję z uważnością, spokojem i odpowiedzialnością. w sporach z Polish and Agri.

Jako adwokat prowadzę sprawy z pełnym zaangażowaniem i szacunkiem dla każdego terminu. Reprezentuję rolników i osoby pokrzywdzone przez nieuczciwe firmy – m.in. Zajmuję się również sprawami rodzinnymi, karnymi, spadkowymi i pracowniczymi. Każdą sprawę traktuję osobiście – dopilnowuję każdego szczegółu, bo wiem, jak wiele od tego zależy.

Przerwa urlopowaW dniach 21–31 sierpnia 2026 r. Kancelaria Adwokacka Agnieszki Matuli będzie nieczynna.Do pracy wracamy ...
20/08/2026

Przerwa urlopowa

W dniach 21–31 sierpnia 2026 r.
Kancelaria Adwokacka Agnieszki Matuli będzie nieczynna.

Do pracy wracamy 1 września 2026 r.

Dziękujemy za wyrozumiałość i życzymy spokojnej końcówki wakacji.

Żółte albo czerwone oznaczenie działki w eWniosekPlus? Nie odkładaj tego na później. W kampanii dopłat 2026 czas na reak...
19/08/2026

Żółte albo czerwone oznaczenie działki w eWniosekPlus?

Nie odkładaj tego na później. W kampanii dopłat 2026 czas na reakcję upływa 15 września.

ARiMR prowadzi monitoring satelitarny upraw zgłoszonych do płatności. Kolor żółty lub czerwony oznacza, że system nie rozpoznał gatunku albo rozpoznał uprawę inną niż zadeklarowana. To sygnał do sprawdzenia wniosku, a nie automatyczna decyzja o utracie całej dopłaty.

Rolnik może odnieść się do wyniku monitoringu, przesyłając od 2 do 5 zdjęć geotagowanych, albo skorygować deklarację. Zdjęcia powinny rzeczywiście dokumentować pole i uprawę: łan, łodygę, kłos, łuszczynę, strąk, kwiatostan, owoc lub rżysko - zależnie od rośliny.

Brak dokumentacji może wpłynąć na zakwalifikowanie uprawy do danej grupy płatności lub ekoschematu. Dlatego pierwszy krok jest prosty: zaloguj się, sprawdź mapę i komunikaty, a dopiero potem wybierz sposób reakcji.

Jeśli oznaczenia dotyczą kilku działek albo stan faktyczny jest bardziej złożony niż komunikat w aplikacji, warto uporządkować dokumenty przed upływem terminu. Czy sprawdziliście już swoje wnioski w eWniosekPlus?

Post ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.

Kierownik Sekretariatu - Edyta Ciążela tel. +48 728 975 282Zajmuje się organizacją i prawidłową pracą sekretariatu kance...
07/08/2026

Kierownik Sekretariatu - Edyta Ciążela
tel. +48 728 975 282

Zajmuje się organizacją i prawidłową pracą sekretariatu kancelarii. Odpowiada za prawidłowy obieg dokumentów oraz ich archiwizację, organizację spotkań z klientami. Stanowi istotne wsparcie dla adw. Agnieszki Matuli w zakresie udzielania informacji i obsługi administracyjnej prowadzonych postępowań sądowych. Odpowiada na wszelkie zapytania klientów, udzielając im wszelkich informacji na temat prowadzonych spraw przez kancelarię.

Lata mijają, ktoś korzysta z cudzej ziemi jak ze swojej, a pewnego dnia okazuje się, że formalnie stał się jej właścicie...
20/07/2026

Lata mijają, ktoś korzysta z cudzej ziemi jak ze swojej, a pewnego dnia okazuje się, że formalnie stał się jej właścicielem. Tak w największym skrócie działa zasiedzenie, ale diabeł tkwi w jednym warunku, który wiele osób pomija.

Tym warunkiem jest posiadanie samoiste. Zasiedzieć może tylko ten, kto włada rzeczą jak właściciel, a nie ten, kto ją jedynie użytkuje za czyjąś zgodą. Najemca i dzierżawca nieruchomości nie zasiedzą jej nigdy, choćby korzystali z niej pół wieku, bo cały czas uznają cudzą własność. To rozróżnienie przesądza większość sporów.

Do tego dochodzi czas. Kodeks cywilny przewiduje dwadzieścia lat przy dobrej wierze i trzydzieści lat przy złej wierze, liczone od objęcia rzeczy w posiadanie. Zła wiara to najczęściej świadomość, że grunt należy do kogoś innego.

Zasiedzenie stwierdza sąd, nie notariusz. Wniosek o stwierdzenie zasiedzenia składa się do sądu rejonowego właściwego dla miejsca położenia nieruchomości, a sprawa toczy się w trybie nieprocesowym. We wniosku trzeba wskazać, od kiedy i w jaki sposób wnioskodawca włada gruntem, oraz uprawdopodobnić, że robi to jak właściciel.

Ta sama instytucja bywa tarczą i mieczem. Możesz nią potwierdzić własność gruntu, który od pokoleń jest faktycznie Wasz, ale możesz też stracić pas ziemi, jeśli ktoś włada nim jak właściciel, a Ty przez lata nie reagujesz.

Znacie sytuację, w której „od zawsze tak było”, choć w papierach figuruje ktoś inny?
---
Post ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.

Proste pytanie na piątek. Czy wiecie dokładnie, którędy biegną granice Waszej działki?Brzmi banalnie, dopóki nie okaże s...
17/07/2026

Proste pytanie na piątek. Czy wiecie dokładnie, którędy biegną granice Waszej działki?

Brzmi banalnie, dopóki nie okaże się, że ogrodzenie stoi pół metra dalej, niż mówią papiery, że dojazd sąsiada prowadzi przez Wasz grunt albo że słup energetyczny stoi tam, gdzie nikt nigdy nie sprawdził tytułu prawnego.

Większość granic „działa” latami, bo nikt ich nie kwestionuje. Problem pojawia się przy sprzedaży, spadku albo sporze z sąsiadem, kiedy nagle trzeba pokazać, gdzie kończy się Wasze, a zaczyna cudze.

Zaglądaliście kiedyś do księgi wieczystej albo na mapę ewidencyjną swojej nieruchomości? Czy raczej działa zasada „jakoś to jest”?
---

Odziedziczyliście dom po rodzicach we trójkę. Jedno chce w nim zamieszkać, drugie woli swoją część w gotówce, trzecie ni...
13/07/2026

Odziedziczyliście dom po rodzicach we trójkę. Jedno chce w nim zamieszkać, drugie woli swoją część w gotówce, trzecie nie odbiera telefonu. Sprawa stoi w miejscu miesiącami.

To jeden z częstszych scenariuszy, z jakimi przychodzą do mnie rodzeństwa. Dobra wiadomość jest taka, że nie jesteście skazani na ten pat. Każdy współwłaściciel ma prawo żądać zniesienia współwłasności i nie potrzebuje do tego zgody pozostałych.

Sąd ma wtedy trzy drogi. Może podzielić nieruchomość fizycznie, jeśli da się to zrobić bez utraty jej wartości. Może przyznać ją jednej osobie z obowiązkiem spłaty pozostałych, co bywa rozwiązaniem, gdy jedno z rodzeństwa faktycznie w domu mieszka. Może wreszcie zarządzić sprzedaż i podział uzyskanych pieniędzy, kiedy nikt nie chce lub nie może spłacić reszty.

Która droga wchodzi w grę, zależy od tego, co da się z nieruchomością zrobić i jakie są możliwości finansowe stron. Warto to przemyśleć wcześniej, bo od tego zależy, o co w ogóle wnosicie do sądu.

Najgorszym wyjściem jest czekanie, aż „samo się ułoży”. Współwłasność nie znika z czasem, a im dłużej trwa pat, tym trudniejsze bywają rozmowy w rodzinie.

Znacie sytuację, w której odziedziczona nieruchomość dzieli rodzeństwo, bo nikt nie wie, od czego zacząć?
---
Post ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.

„Latem sądy stoją, więc moja sprawa spokojnie poczeka do września”. To jedno z częstszych nieporozumień, a potrafi koszt...
10/07/2026

„Latem sądy stoją, więc moja sprawa spokojnie poczeka do września”. To jedno z częstszych nieporozumień, a potrafi kosztować naprawdę dużo.

Polskie sądy nie mają wakacji w takim sensie, w jakim wyobraża to sobie wiele osób. Owszem, w okresie urlopowym rozpraw bywa mniej, ale postępowania się toczą, a terminy procesowe biegną dalej. Termin na wniesienie pisma, odpowiedzi czy środka zaskarżenia nie zatrzymuje się dlatego, że jest lipiec.

Z mojego doświadczenia w sprawach przed Sądem Okręgowym w Szczecinie i sądami rejonowymi wynika coś odwrotnego, niż podpowiada intuicja. Lato to dobry moment, żeby się przygotować. Spokojnie zebrać dokumenty, uporządkować dowody, przemyśleć strategię, zanim jesienią ruszy seria terminów.

Najgorsze, co można zrobić, to odłożyć wszystko „na po wakacjach” i wrócić z urlopu do pisma, na które minął już termin.

Jeśli macie sprawę zaplanowaną na jesień albo właśnie dostaliście pismo z sądu, to teraz jest czas na ruch, nie za dwa miesiące.

Co Was najbardziej stresuje przed rozprawą? Napiszcie, postaram się rozwiać kilka obaw.
---
Post ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.

Dostajesz pismo od firmy energetycznej, albo po prostu od lat patrzysz na słup za oknem i zastanawiasz się, czy da się z...
06/07/2026

Dostajesz pismo od firmy energetycznej, albo po prostu od lat patrzysz na słup za oknem i zastanawiasz się, czy da się z tego cokolwiek odzyskać.

Okazuje się, że masz w tej sprawie więcej do powiedzenia, niż się wydaje. Kluczowe jest jedno pytanie: czy przedsiębiorstwo ma tytuł prawny do korzystania z Twojego gruntu. Jeśli nie ma, otwiera się droga do wynagrodzenia.

Wysokość wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu nie jest wróżeniem z fusów. W praktyce liczy się ją od kilku rzeczy naraz: powierzchni pasa gruntu zajętego przez urządzenie i strefy oddziaływania, stopnia, w jakim ogranicza Ci to korzystanie z działki, oraz wartości samej nieruchomości. Do tego dochodzi osobne roszczenie, o którym wielu właścicieli nie wie: wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z gruntu za okres wsteczny.

Jest druga strona medalu. Firmy przesyłowe często bronią się zarzutem zasiedzenia służebności, powołując się na to, że urządzenie stoi w tym miejscu od kilkudziesięciu lat. Czy ten zarzut się obroni, zależy od dokumentacji, dat i historii inwestycji. Dlatego dwa pozornie identyczne słupy potrafią dać zupełnie różny wynik.

Od czego zacząć w praktyce? Od zebrania papierów: numeru księgi wieczystej, mapy, wszystkiego, co pokazuje, kiedy urządzenie się pojawiło. Bez tego rozmowa z przedsiębiorstwem opiera się na domysłach, a właśnie na domysłach najłatwiej stracić dobre roszczenie.

Wiecie, od kiedy dokładnie stoi urządzenie na Waszym gruncie? To pytanie, które w takich sprawach pada jako pierwsze.
---
Post ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.

03/07/2026

Adres

Bolesława Chrobrego 22a
Gryfino
74-100

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 15:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Adwokat Agnieszka Matula umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij